Jedzenie, snowboard i narty czyli o stokach i strawie w słowackich Tatrach.

Z deską zaprzyjaźniłem się kilka lat temu dzięki kumplowi z pracy (pozdro Sz.), który  zaszczepił we mnie tę zajawkę. Od tego czasu co najmniej parę razy w sezonie zimowym staram się znaleźć kilka dni aby pośmigać po białym puchu.

Nie ukrywam iż najbardziej lubię słowackie stoki. Głównie polecam te zarządzane przez Tatra Mountains Resorts w Tatrzańskiej Łomnicy, Szczyrbskim Plesie i Chopoku gdzie zarówno początkujący jak i zaawansowani narciarze/snowboarderzy  znajdą trasy dla siebie.


Noclegi

W hotelach ciężko o górną granicę cenową. My spaliśmy kiedyś zarówno w Grandhotel Praha**** (Tatrzańska Łomnica) jak i Hotel Tri Studnicky**** (Chopok). Komfortowe i luksusowe obiekty, z basenami i jacuzzi, oraz wyśmienitą kuchnią. Lata temu dało się upolować bardzo dobre promocje cenowe. Teraz kwoty 300 PLN za noc dla dwóch osób z pełnym wyżywieniem są w tych miejscach nieosiągalne.

Mieliśmy także szansę przetestować hotel 4* Welness Grand Hotel Jasna, którego cena była całkowicie nieadekwatna do oferowanej jakości – szczegóły naszego noclegu tutaj.

Na ogół jednak wynajmujemy całe domki w Demanowskiej Dolinie (Tatry Niskie – Chopok) lub jeśli lecimy tylko na weekend to zatrzymujemy się w pensjonatach. Np w takiej miejscowości Stara Leśna w Altendorf Pension (Tatry Wysokie – blisko Tatrzańskiej Łomnicy) gdzie w kwocie około 20 euro za osobę dostępny jest parking, śniadanie oraz dostęp do WIFI. Zdecydowanym plusem jest miła właścicielka i jeśli nie ma po nas gości w tym samym pokoju, mamy możliwość pozostania dłużej w ostatni dzień pobytu. Pozwala to jeszcze chwilę pośmigać na stoku (w wielu hotelach maksymalna godzina wylogowania to 10:00, a za późniejsze wymeldowanie wymagane są dopłaty) Pod tym względem rodzinne pensjonaty są lepszym wyborem.


Jedzenie 

Tatrzańska Łomnica

  • Często stołujemy się w bardzo popularnej restauracji w której przetestowaliśmy już wiele potraw –> Stara Mama. 
  • Kiedyś zawitaliśmy również do innej lokalnej karczmy Slnecny Dom, gdzie spróbowaliśmy między innymi szpinakowej odmiany słowackich haluszków.
  • Na kolację lubimy wpaść do Restauracji Fiaker  (należącej  do  Pension Zora Family). Resto znajduje się tuż przy samym stoku w Tatrzańskiej Łomnicy. Mają tam dobre, domowe jadło. 
  • Odwiedziliśmy także pewien steakhouse, gdzie jedzenie było w miarę dobre, ale kelner próbował nas zrobić w wała, więc bankowo już się tam nie pojawimy –> Ponderossa Steakhouse.
  • Na szybkie i bardzo proste śniadania polecamy Restaurant Domcek.

Szczyrbskie Pleso

  • Ten stok polecam tylko hardkorom – głównie dlatego, że są tam stare wyciągi krzesełkowe bez osłony wiatrowej. Na wysokości 1900m ostro wieje i niezbyt przyjemnie się tam wyjeżdża. Kiedyś będąc w tamtych rejonach wpadliśmy do Koliby na Janovej Poliance, gdzie odczekaliśmy około 15 minut na wolny stolik – zjedliśmy zupy i grillowaną karkówkę. Miejsce jest popularne wśród turystów także cierpliwość w oczekiwaniu na miejsce jest wskazana.

Demanovska Dolina – stok Chopok

  • Tutaj polecamy nietypowe pod kątem architektonicznym miejsce prowadzone przez dwóch jegomościów. Więcej szczegółów –> Slovenska Koliba

Liptovska Sielnica – 30 km od stoku Chopok

  • Po lekko wyczerpującej pieszej wycieczce w tamtejszych rejonach trafiliśmy na godną polecenia kolibę –> Greta.

Jako lekki off-topic i przestrogę chciałbym wspomnieć o jeszcze jednym miejscu. Pamiętam również historię pewnego powrotu. Któryś z wyjazdów chcieliśmy zakończyć polskim akcentem, a że nie było szans na jakiekolwiek wolne miejsce w Burym Misiu czy Litworowym Stawie trafiliśmy do miejsca na uboczu –> Karcma u Miescorza w Białce Tatrzańskiej. Ta karczma okazała się idealnym przykładem jak karmić turystów, aby już tam więcej nie wrócili. Słabizna straszna i szczerze odradzamy.


CENY

Całodzienny karnet w najwyższym sezonie na popularnych stokach operowanych przez TMR kosztuje 40 euro. Mając na uwadze wyjazd do Słowacji trzeba liczyć się z tym iż ceny w tamtejszych karczmach i restauracjach SĄ lekko wyższe niż w polskich. Dla przykładu nie widziałem w menu żadnej z odwiedzonych resto panierowanego kurczaka czy schabowego tańszego niż 6 euro (bez jakichkolwiek dodatków), zupy startują od 2 euro, napoje podobnie. Nie są to jakieś wielkie różnice – bez przesady, ale jednak po przeliczeniu na złotówki (czego oczywiście nie powinniśmy robić będąc za granicą) wychodzi lekko drożej niż podobne dania w Białce, Zakopanem czy innych polskich zimowych kurortach.


P.S A Wy gdzie nocujecie i się stołujecie w Słowacji? Macie jakieś ciekawe, godne polecenia miejsca?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s