Bar Dębniki Jedzenie Kazimierz Kraków Kuchnia meksykańska Rankingi Restauracja Stare miasto

Gdzie w Krakowie dostaniecie (tex) meksykańską kuchnię – Alebriche, Del Jero, Los Gorditos, Manzana, Mexican Food, Poco Loco, Ojo, Puente, Taco Mexicano, Techie’s, Tio Malo, Tres Amigos.

W relacji na Instagramie padło kiedyś pytanie o to jakiej kuchni najbardziej brakuje w Krakowie. Sporo odpowiedzi wskazało na meksykańską, a przecież mamy kilkanaście tego typu gastronomików. No okey może niekoniecznie rasowych meksykańskich, ale takich powiedzmy „około’ meksykańskich i tex-mexu nie brakuje.

Wzięliśmy się więc za testy i tak oto po kilku miesiącach powstało poniższe zestawienie z lokalami przedstawionymi w losowej kolejności.


TIO MALO – ul. Krupnicza i ul. Wrocławska / facebook


Na zdjęciu widzicie burrito z łatą wołową (25 PLN) z połowy 2021-ego.

Chleb mają podobno wypiekany przez zaprzyjaźnionych ludzi i muszę przyznać, że jest dobry. Cienki, ale się nie rwie i dobrze trzyma całą treść. Mięso z charakterem – mocne w smaku, lekkie w strukturze oraz w solidnej ilości. Warzywa w formie pomidora, czerwonej cebuli i fasoli również okey.

Innego razu zamówiłem burrito z chili con carne i tym razem na wynos. Pomysłu nie polecam kopiować, gdyż wszystko strasznie namokło, a tortilla straciła swoją podgrillowaną chrupkość.

Innego wieczoru w trakcie przechadzki w pobliżu skweru z foodtruckami Mural poprosiłem o tacosy z wieprzowiną (25 PLN). Niestety okazały się bardzo, ale to bardzo słabe. Płytkie w smaku, bez charakteru i z bardzo nierównomiernie rozłożonymi dodatkami w postaci guacamole oraz marynowanej czerwonej cebuli. Zamiast świeżych pomidorów rzadki sos. Przygotowane w mega pośpiechu mimo iż poza mną nikt nie czekał w kolejce. Zdecydowanie niegodne polecenia.

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 6 / 10


TRES AMIGOS – ul. Marii Konopnickiej / facebook


Do tej pory u chłopaków w gastrosferze Hali Forum przetestowaliśmy kilka pozycji.

Burrito z wołowiną (29 PLN) charakteryzuje porządnie podgrzana – można zaryzykować stwierdzenie iż miejscami nawet chrupiąca tortilla. Jej wnętrze oprócz „standardowych warzyw” skrywa długo gotowane, szarpane mięso (któremu nie zaszkodziłoby więcej przypraw) oraz cztery rodzaje fasoli. W zestawie serwowane są niezłe kukurydziane nachosy (raczej nie domowe), lecz niestety w liczbie zaledwie kilku sztuk.

Owe tacosy można poprosić z cheddarem oraz jednym z trzech dodatków (wołowina, guacamole, fasola). Wówczas taka porcja jest świetnym pomysłem do chrupania przy piwie. Cena za każdą opcję to 22 złote.

Tacosy zamawia się na sztuki (10 PLN) lub w pakiecie trzech – wtedy kosztują 28 PLN. Do wyboru wołowina, kurczak lub fasola. W komplecie świeże warzywa oraz kilka nachosów. Są smaczne.

Tak wygląda ichniejsza quesadilla (30 PLN). Jeden kawałek nie załapał się na zdjęcie. Sama strawa bardzo komfortowa i taka trochę bardziej fasfoodowa.

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 7 / 10


LOS GORDITOS – ul. Węgłowa / facebook


To miejsce jest hybrydą restauracji z drink-barem i tex-mexem. Strawę zamawia się przy barze, a dania są składane i podgrzewane na oczach gości. Pełną reckę znajdziecie w oddzielnym poście.

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 8 / 10


DEL JERO – Starowiślna / facebook


Del Jero to odkrycie 2021 roku. Prawdziwy Meksyk z krwi i kości. Autorskie przepisy i sezonowość. Właściciel Jeronimo w mikropunkcie na Starowiślnej serwuje takie pyszności, że głowa mała. Szczegóły w pełnoprawnej recenzji poniżej.

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 10 / 10


MANZANA – ul. Kalwaryjska i ul. Bunscha / facebook


Resto działa od 2008-ego roku. To tutaj, opisany akapit wyżej Jero, pracował jako szef kuchni przez dziesięć lat! Ciekawostką jest fakt iż, w lokalizacji na Ruczaju w ramach lunchów dnia proponuje się kuchnię polską. Niebawem startuje trzecia lokalizacja na gdzieś na Kaziku…

My testowaliśmy jedzenie z miejscówki w Podgórzu.

Poprosiliśmy miks tacosów wołowych i drobiowych – trzy sztuki w promce za 34 PLN oraz quesadillę z kurczakiem (34 PLN).

Tacosy to taka meksykańsko – polska hybryda. Z pekińską i kupnymi plackami, mięsa smakowały jakby zostały odgrzane w mikrofalii. Zjadłem, ale niespecjalnie mi to smakowało.

Quesie na pewno nie można odmówić wyjątkowości podania. Współtowarzyszka zachwalała smak i wielkość.

Ogólnie w lokalu było jednak zimno i mało przytulnie. Plus należy się miłej i uprzejmej pani kelnerce.

Innego razu w domowych czeluściach na testy wleciało burrito z kurczakiem (34 PLN). Po pierwsze ogromne, a po drugie z pomidorowym sosem, który niemalże na sto procent był sosem marketowym.

W środku papryka, cebula i meksykański ryż. Najsłabszym ogniwem okazało się przyprawione zwykłą przyprawą do kurczaka mięso.

Pozycja zjadliwa, ale bardzo nudna i zachowawcza. Każdy, mając do dyspozycji półprodukty z dyskontu, bez większych problemów wykona coś takiego w domu

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 6 / 10


OJO – ul. Miodowa / facebook


W owym zestawieniu, Ojo bez dwóch zdań jest punktem najbardziej premium. W wystrój i przestrzenie włożono masę pracy, pieniędzy i serca. Kuchnia zaskoczyła już niejednego fana / fankę kuchni południowo amerykańskiej.

Barmani znają się również na koktajlach. Rozbudowana relacja z wizyty w Ojo po kliknięciu w obrazek.

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 8 / 10


POCO LOCO – ul. Czysta i ul. Czyżówka / facebook


Do Poco na ulicach Czystej i Czyżówka do tej pory nie dotarłem, więc za opinię niech służy recenzja z kilki wizyt w lokalu na Placu Nowym. Tak tak – jeszcze w 2020-tym PL znajdowało się też w centrum Kazimierza, jednak z nieznanego mi powodu, właściciele zmienili branding i teraz nazywają się Puente (o nich jest kolejny akapit).

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 7 / 10


PUENTE – Plac Nowy / facebook


Puente to po hiszpańsku most. Czy zlokalizowana na Placu Nowym siostrzana restauracja opisanego wyżej Poco Loco jest mostem do świata tamtejszej kuchni?

Ciężko stwierdzić gdyż jedna wizyta i zjedzona pozycja nie pozwala jeszcze wysnuwać takich wniosków, ale mimo wszystko miejsce zasługuje na bytność w tym gronie, a po czasie zostanie poczyniona odpowiednia dopiska.

Do tej pory udało się sprawdzić wegetariańskie burrito (33 PLN) w którym prym głównego składnika wiedzie pasta z fasoli. Oprócz niej odnajdziecie w nim ser, ryż, salsę z kukurydzy, karmelizowaną cebulę, grillowane warzywa, pico de gallo i sałatę.

Do wyboru jeden z czterech sosów oraz trójpoziomowa ostrość.

A jak to smakuje? Dobrze. I uczciwie. Da się tym najeść i sto procent muszę wrócić po coś mięsnego.

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 7 / 10


TECHIE’S – ul. Na Zjeździe / facebook


Serwują tacosy, lunche i kraftowe browary jednak nie wiem jak smakują, bom jeszcze tam z nikim nie dotarł. Jak tylko się to zmieni, poczynimy odpowiednią dopiskę.


ALEBRICHE – ul. Kalwaryjska / facebook


Marka Alebriche już dawno temu znknęła z mapy Krakowa, ale w marcu 2022 wróciła do gry. Obecny właściciel (rodowity meksykanin) postawił na tacosy i nachosy, a oprócz nich w swoim punkcie serwuje również Tortas czyli meksykańską bułkę z majo, wybranym mięsem i warzywami. Jeśli ktoś lubi pszenne tortille jego lub jej uwadze poleca się Gringa w dwóch wielkościach.

W trakcie jedynej dotychczas wizty na ruszt poszły tacosy z grillowanym kurczakiem z papryką i smażoną cebulą, wieprzowiną z rusztu z ananasem oraz wieprzowiną mieloną z wyczuwalnym akcentem papryki i chili. Jedna sztuka kosztuje 8 (vege) lub 10 – 11 PLN przy wyborze mięsa.

Wszystko wyrabiane jest od podstaw, sosy, tortille, mięsa. Smaki są bardzo proste, a każdy może je pod siebie ztuningować jednym z kilku domowych dipów o różnych poziomach ostrości.

OCENA (smak VS cena VS wielkość): 8 / 10


TACO MEXICANO – ul. Poselska / facebook


Wielka restauracja w sercu Krakowa która karmi krakowian i turystów już od ponad 25 lat! Tak dobrze czytacie ćwierć wieku. Niestety, ostatnim razem przekraczałem jej progi jeszcze za czasów studenckich, a więc ponad 10 lat temu także nie mam pojęcia jak się tam teraz sprawy mają.


MEXICAN FOOD – Plac Nowy Kleparz / facebook


Również i to miejsce jest nowe i do tej pory nie odwiedzone, wobec czego to tylko informacja o jego istnieniu w budce na Nowym Kleparzu.

O czymś zapomnieliśmy? Może znacie tex-mexową krakowską miejscówkę której nie wypatrzyliśmy? Wszelkie komentarze mile widziane.

Polub nasze konta bezfarmazonu na socialach Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: