Bar Burgerownia Jedzenie Kraków Nowa Huta / Czyżyny Ocena końcowa: (5) Rewelacja

No to lecimy! – Avionetka Pasta & Burger – KRAKÓW, ul. Orlińskiego

img_6202

Avionetka to nieduży lokal w Czyżynach, konkretnie na osiedlu Avia, specjalizujący się w makaronach i burgerach. Mięsarianie mają spore pole do popisu, ale wegetarianie również znajdą coś dla siebie – menu tutaj

W środku kilka stolików oraz trzyosobowa lada usytuowana przy oknie. Wygospodarowano również miejsce na toaletę. Strefa kucharska od gościnnej oddzielona jest widoczną na zdjęciach szybą. 

img_6201

img_6203

W trakcie pandemii koronawirusa, w kwietniu 2020 i maju 2020 w ramach akcji #wspieramgastro skorzystaliśmy z oferty Avionetki.

Dzwoniłem, dzwoniłem, ale się nie dodzwoniłem, więc korzystając z okazji że ogarniałem jakieś tematy w pobliżu Avii wpadłem osobiście. Miałem straszną ochotę na burgera, ale kiedy usłyszałem dwugodzinny werdykt oczekiwania, szybko zmieniłem zdanie. 

Po dwudziestu minutach, na siedzeniu obok mnie spoczywała papierowa torba z dwoma makaronami, które chwilę później otworzyliśmy w domu: 

  • Carbonara (18 PLN) ze sporą ilością boczku, czosnku i pietruszki nosiła ślad sosu śmietanowego. Tak śmietanowego! I mam gdzieś, że według „uczonych” śmietana w tym klasyku to zło. Owszem lubię wersję ortodoksyjną bez nabiału, ale nie oznacza to, że śmietanową skreślam. Sam czasami pichcę taką w domu i ta z Avio jest w moim guście. 

img_2645

  • tagliatelle z polędwiczką wieprzową, śliwkami, słonecznikiem i gorgonzolą także wymieszano ze śmietaną. Tą wersję jedliśmy już kilkukrotnie i do tej pory nigdy nas nie zawiodła. Tym razem również smakowała celująco. Kilka zdań o tej paście znajdziecie w dalszej części wpisu.

img_2643

Miesiąc później zabraliśmy do domu kolejne dwa makarony. Jest moc i siła. Lubimy. 

img_3501


W trakcie wakacji 2019 gościliśmy w Avionetce kilkukrotnie. Na ogół jedliśmy w lokalu, raz zamówiliśmy na wynos. 

  • makaron z orzechami, śliwką, słonecznikiem i sosem śmietanowym (23 PLN) wedle słów K: „zaskoczył całymi kawałkami miękkiej i kruchej supersmacznej, różowiutkiej polędwiczki wieprzowej. Danie początkowo wydawało się bardzo małe, ale finalnie było wręcz przeciwnie. Idealnie ugotowany makaron wraz z nienachalnym serowym sosem gorgonzola sprawił, że miałam kłopoty ze wstaniem od stolika. Mimo że z tej miski z otrębów nie do końca wygodnie się jadło, doceniam proekologiczne podejście. Jedynym minusem był 45 minutowy czas oczekiwania – niestety trafiłam w godziny szczytu i dostałam nauczkę żeby zamawiać telefonicznie”. 

img_6194

  • burger Klasyk (16 PLN) – 200g. wołu z sałatą, piklami, pomidorem, czerwoną cebulą i sosem świetne mięso, wyważony sos, dobre dodatki – zero zastrzeżeń. 

img_5987

  • burger BBQ (20 PLN) ze standardowymi warzywami + karmelizowaną cebulką, bekonem, serem, sosem bbq zdziwił mnie obecnością majonezu który nie występował w spisie. Mięso tak jak w klasyku przysmaczono w sam raz. Lekko żółte bułki w obydwu opcjach były posypane sezamem i czarnuszką – mimo iż sprawiały wrażenie wątłych, bez problemu doczekały końca konsumpcji – spód nie przesiąkł, a góra nic a nic się nie połamała. Bardzo pozytywnie. 

img_5988

Jeśli chodzi o zamówienia na wynos to bugsy pakowane są w jedno tekturowe pudełko razem z frytami, a makarony w papierową miskę. 

img_6198

  • makaron z wołowiną, marchewką cebulą, selerem, czosnkiem i sosem pomidorowym (16 PLN) wszystkich składowych miał dokładnie tyle ile trzeba. Mięsa było co najmniej 2x więcej niż widać na zdjęciu (to zostało zrobione jeszcze przed pomieszaniem), bo dopiero później okazało się że na spodzie jest jeszcze sporo warzyw i wołowinki – takie niespodzianki to ja lubię! W smaku bardzo okey.  Jednym zdaniem świeża i aromatyczna micha pasty. 

img_6205

  • burger Cheese  & Bacon (18 PLN) z cebulą, serem, piklami, bekonem i sosem (18 PLN)  z frytkami do bugsa za dodatkowe 3 złocisze rozwalił mnie na łopatki. Po pierwsze bardzo dobrze zniósł transport – nie rozwalił się, bułka nie zaparowała i specjalnie nie zmiękła – szacun dla jego składacza. Ale tym co oczarowało moje podniebienie było usmażenie bugsa po jego przepołowieniu tą otwartą stroną jeszcze na pionowo. Dzięki temu zabiegowi ser który zaczął wyciekać, zapiekł się wraz z bekonem na obrzeżach bułki. Wiecie o co chodzi? Kojarzycie ten smak lekko przypieczonego na patelni sera? Mówię Wam coś pięknego! To jest jeden z tych burgerów którego zjadacie i macie ochotę popłakać się rzewnymi łzami, że tak szybko go wchłonęliście. Pomysłodawcy tego wynalazku powinni dać kulinarnego Nobla !

img_6199

img_6200

Myślę, że nikogo nie zdziwię jeśli napiszę, że Avionetka jest miejscówką jak najbardziej godną polecenia. 

Pozytyw leci w stronę obsługi. Ekipa jest super uprzejma, zainteresowana opiniami konsumentów, a dwie osoby z którymi miałem okazję rozmawiać bardzo komunikatywne i otwarte. Atmosfera 5/5. 

Chłopaki mają dryg, pomysł, super składniki i łeb na karku. Jeśli do końca roku utrzymają taki poziom, na pewno wpadną do zestawienia TOP burgerów w Krakowie. Nas kupili i będziemy stałymi gośćmi. 

 


Podczas wizyty w połowie czerwca 2019 spróbowaliśmy dwóch burgerów. Ponieważ kilka dni wcześniej odpuściliśmy ze względu na konieczność zbyt długiego oczekiwania wśród bardzo agresywnych komarów, tym razem przezornie złożyliśmy zamówienie telefoniczne. Po 20 minutowym spacerze i kilkominutowym oczekiwaniu, otrzymaliśmy przekrojone według naszej prośby na pół burgery.

img_4653

img_4655

Z mojego Blue Cheese’a (20 PLN) Lazur się aż wylewał. Jego ilość przytłoczyła wszystko łącznie z mięsem i słodką gruszką. Doceniam gdy kucharze nie żałują składników, ale w testowanym egzemplarzu ktoś serio przesadził. Nie wiem czy to jednorazowy fakap czy takie są tamtejsze serowe specyfiki, ale pomidorów, pikli, cebuli czy sosu mogłoby tam równie dobrze nie być, gdyż ich smak i tak nie miał szans się przebić.

img_4656

Drugi z bugsów również zawierał ser, ale kozi i już w dużo mniejszej ilości. Ten nie dominował, a jedynie lekko się wynosił ponad marynowanego buraka, szpinak i wołowinę (200 gramów). A samo mięso? Hmmm… w trakcie jedzenia prawie w ogóle go nie czułem, ale jak wyłuskałem kawałek i spróbowałem bez jakichkolwiek „distrakterów” to wyczułem w nim zarówno sól jak i pieprz. 

img_4654

Bułka jest specyficzna – sezamowa, lekko krucha, ale też bardzo chłonna. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku wytrwała do samego końca i nie poddała się naporowi sosów. Jak dla mnie mogłaby być odrobinę bardziej zgrillowana i chrupiąca, ale to wyłącznie kwestia gustu. 

Są miejsca do których już po jednej wizycie nie mam ochoty wracać. Avionetka do takowych nie należy. 


  • www: https://www.facebook.com/AvionetkaPnB/
  • śniadania: brak
  • lunche: brak
  • parking: osiedlowy, ciężko z miejscem 
  • kącik dla dzieci: jest taki cini mini z dziecięcym krzesełkiem, znajdą się też kolorowanki i książeczki 
  • ogródek / taras: jeden stolik na zewnątrz 

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3,5
wielkość porcji 3,5
smak 4,5
obsługa 4
cena / jakość 5

SUMA 20,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

2 komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: