Cóż to była za kulinarna podróż! Jeśli to czytasz i zastanawiasz czy warto się wybrać do tajów to odpowiem: TAK!
Ostatnia edycja: maj 2026
SPIS TREŚCI (kliknij aby przejść do opisu)
BANGKOK
CHINATOWN STREETFOOD
Chinatown to obowiązkowy punkt wizyty w stolicy Tajlandii.







Znajdziecie tu streetfood każdego rodzaju. Od krokodyla, przez robaki, owoce morza, wszelakie mięsa, owoce i warzywa. Punktów jest co najmniej kilkaset, więc mogę Wam życzyć powodzenia i przyjemnego błąkania po dzielni.













LIM LAO NGOW FISHBALL NOODLE
Działająca od ponad 80 lat i wielokrotnie wyróżniana przez przewodnik Michelin (Bib ourmand) kulinarna instytucja Bangkoku, ukryta w bocznej uliczce niedaleko serca Chinatown.
Słynie z legendarnego, domowego makaronu jajecznego oraz robionych według pilnie strzeżonej receptury pulpecików rybnych (fishballs), które są tak sprężyste, że lokalni mieszkańcy nazywają je „skaczącymi”.



NAI EK ROLL NOODLE




Kultowa restauracja w samym sercu bangkockiego Chinatown, która od lat przyciąga tłumy lokalnych mieszkańców i turystów. Słynie przede wszystkim z niezwykle pieprznej zupy z rolowanym makaronem ryżowym oraz idealnie chrupkiego, boczku wieprzowego (crispy pork).
Krótki czas oczekiwania w kolejce zostanie Wam natychmiast nagrodzony eksplozją autentycznych, tajsko – chińskich smaków.
P.S. Inspektorzy Michelin byli również i tutaj i owo miejsce docenili.
LAO LI SHARK
Rodzinny stragan w sercu bangkockiego Chinatown, który od ponad pół wieku przyciąga potrawami przygotowywanymi na wielkich, buchających ogniem wokach.
Choć nazwa nawiązuje do zupy z płetwy rekina, prawdziwym hitem i kulinarnym magnesem jest genialny, aromatyczny omlet z soczystymi ostrygami podawany na gorącej patelni (my jednak jedliśmy inne smaczki)
Prosty wystrój i plastikowe krzesła ustępują miejsca niesamowitej energii tętniącej życiem ulicy.



JOK ONE TABLE
Kulinarny fenomen Bangkoku, w którym „ekskluzywność” oznacza prywatną ucztę w skromnym, domowym otoczeniu Chinatown, gdzie szef kuchni przyjmuje tylko jedną grupę gości na wieczór.
Absolutną legendą tego miejsca są gigantyczne, ręcznie robione pierożki po brzegi wypełnione soczystym mięsem kraba i krewetek, które zachwyciły nawet tajskich premierów.
Ten genialny kontrast między jedzeniem na ceracie a mistrzowskimi owocami morza z przewodnika Michelin sprawia, że na wolny stolik czeka się tu tygodniami.

SOMTUM DER, THA TIEN
Zlokalizowana w historycznej części Bangkoku, niedaleko świątyni Wat Pho, stylowa restauracja przybliżająca bezkompromisowe smaki północno-wschodniego regionu Isan.
Miejsce słynie z niesamowitej różnorodności pikantnych sałatek z zielonej papai (som tum) oraz wyśmienitego, chrupiącego smażonego kurczaka i grillowanych mięs podawanych z lepkim ryżem.
Nowoczesny, klimatyzowany wystrój w połączeniu z tradycyjną kuchnią wyróżnioną przez przewodnik Michelin sprawia, że to idealny i komfortowy przystanek na obiad podczas zwiedzania stolicy.


PAD THAI FAI TA LU
Pad Thai Fai Ta Lu wynosi tajskie dania na zupełnie nowy poziom, co przyniosło restauracji prestiżową nagrodę za najlepszy Pad Thai w Bangkoku oraz wyróżnienie Bib Gourmand w przewodniku Michelin.
Zamiast klasycznych krewetek, flagowa wersja serwowana jest z luksusowymi, grubymi plastrami domowego boczku, który idealnie współgra z makaronem nasączonym autentyczną pastą z tamaryndowca. Ja jednak pozostałem przy bezkręgowcach.
Całość podkręca unikalny sposób podania – danie serwuje się na surowym liściu bananowca rozłożonym na metalowej tacy.


VERTIGO & MOON BAR
To jeden z najbardziej ikonicznych i spektakularnych barów na dachu w Bangkoku, zlokalizowany na 61. piętrze luksusowego hotelu Banyan Tree.
Oferuje całkowicie otwartą, panoramiczną przestrzeń bez żadnych ścian czy filarów zasłaniających widok.
Sączenie ekskluzywnych koktajli przy 360-stopniowej panoramie rozświetlonej metropolii i wijącej się w dole rzeki Menam to absolutne must-have dla każdego czytelnika poszukującego niezapomnianych wrażeń w stolicy Tajlandii.



WYSPA KO LAN
TARG KO LAN
Ko Lan (Koh Larn) to urokliwa wyspa 3O min statkiem od Pattayi, która nie ma jednego, wielkiego targu w stylu wielkich rynków Bangkoku, ale słynie z fantastycznego, wieczornego targu rybnego przy Naban Pier.
To właśnie tam, tuż po zmroku rozstawiają się stoiska z genialnymi, świeżymi owocami morza łowionymi prosto z otaczających wyspę wód. Wybór jest potężny – od gigantycznych krewetek, przez kraby, aż po kalmary i małże, które sprzedawcy grillują na Twoich oczach na wielkich rusztach za ułamek ceny, jaką zapłacisz w restauracjach w Pattayi.
Większość turystów wpada na Ko Lan tylko na plażowanie w ciągu dnia, więc zostając na wieczorny targ, doświadczysz zupełnie innego, znacznie bardziej lokalnego i autentycznego klimatu wyspy.















MORNING SUN
Jeśli ktoś będzie zainteresowany top miejscówką z takim śniadaniem podawanym rano wprost do prywatnego mini basenu to piszcie na maila 🙂

MADAM OH
Na tle masowych, nastawionych na jednodniowych turystów plażowych knajp z mrożonkami, Madam Oh tuż przy samej plaży Tawaen Beach trzyma poziom prawdziwego, tajskiego street foodu.
Ludzie masowo chwalą ją za autentyczną ostrość, świeżość owoców morza i to, że nie złagodziła smaków pod zachodnie podniebienia.
Zjecie tu obiad z widokiem na turkusowe morze unikając typowo turystycznych, bezdusznych restauracji.

BAAN HOI
Wyspiarska plażowa restauracja słynąca ze świeżych owoców morza łowionych prosto z okolicznych wód i wrzucanych od razu na tradycyjny grill
Nie gadają tu za bardzo po angielsku, ale jedzenie jest bardzo okey i w super przystępnych cenach.
CIEKAWOSTKA: plażowe toalety w zdecydowaniej większości miejsc wyglądają tak jak na ostatnim obrazku.



LOBBY KOH LARN
Jak na modne miejsce w stylu kawiarnianym, tutejsza kuchnia serwuje zaskakująco dopracowane i różnorodne dania.





ŚNIADANIA HOTELOWE
Jeśli będziecie w sieciowym hotelu albo jakimkolwiek większym to szczerze polecam noclegi ze śniadaniem.
Noodle, sushi, azjatyckie sałatki czy ryż z warzywami z woka to o godzinie 9-tej rano coś pięknego.






SKLEPY, SKLEPY, SKLEPY…
Temat jedzenia w sklepach to temat rzeka. Nie będę się tu o niczym rozpisywał. Po prostu zarezerwujcie sobie trochę czasu i miejsca w brzuchach na ich eksploracje i testy półkowych produktów.











Dodaj komentarz