Jedzenie Kraków Kuchnia azjatycka Ogródek Restauracja Rynek Główny Sushi

Omakase by Taiyo Jung – Pimiento – KRAKÓW, ul. Stolarska

Wiosną roku 2021 Taiyo Jung czyli niegdysiejszy właściciel uhonorwanej przez Michelin krakowskiej restauracji Hana Sushi podjął współpracę z Restauracją Pimiento oraz Sklepem Pimiento. Wspólnymi siłami do sklepu wprowadzono zestawy sushi, a do stekahouse’u na Stolarskiej kolacje Omakase.

W maju 2021 miałem przyjemność wraz z dwójką innych krakowskich blogerów w takowej uczestniczyć i w kilku zdaniach przybliżę Wam całą koncepcję.

Omakase to nic innego jak zdanie się na sushi mastera który krok po kroku i na Waszych oczach stworzy oraz poczęstuje Was najwyborniejszymi kąskami na ciepło i na zimno. Owe kąski są oczywiście z półki premium gdyż mówimy tu o komitywie jednej z najlepszych krakowskich restauracji z niesamowicie utalentowanym sushi masterem. Nikt tu nie idzie na skróty – słowem przewodnim jest jakość.

Kolacje serwowane są w specjalnie do tego celu przygotowanej sali w Pimiento na ulicy Stolarskiej. Omakase serwowane jest dla maksymalnie szóstki gości, którzy siedząc przy barze obserwują trud i precyzję wkładaną w przygotowanie poszczególnych pozycji.

A jest co oglądać. Zresztą ileż będę o tym rozprawiał, Zapraszam do foto-recenzji, która przybliży Wam czego na takiej uczcie możecie się spodziewać.


Na samym początku dostaliśmy przepysznego, rozpływającego się w ustach opalanego bakłażana. Niestety nie mam zdjęcia – musicie mi uwierzyć na słowo.

Chwilę później przyglądaliśmy się sztuce przygotowania doskonałego sashimi.

Spójrzcie na efekt końcowy i to rybne trio!

Turbot

Okoń

Seriola

Te same ryby wylądowały później na nigiri.

Po wyżej opisanych, pojawił się on – przepyszny, delikatny, niesamowicie maślany łosoś.

Tuż przed nim oczyściliśmy kubki smakowe bardzo orzeźwiającą sałatką z wodorostów.

A zaraz po niej przyszedł czas na lekcje o rodzajach cięcia ryb. Chwilę później rozpływaliśmy się nad smakiem i teksturą nieskazitelnie chudego, mocnego i ekstremalnie bordowego koloru tuńczyka Akami

… oraz dużo tłustszej, miększej, maślanej i rozpływającej się w ustach części brzusznej – tuńczyka Toro.

Sushi chef używa ryżu oczywiście japońskiego (nazwy nie pamiętam, ale brzmiała groźnie). To co charakteryzuje węglowodan spod ręki Taiyo to świetne zaprawienie i idealne ugniecenie – nigiri to nie twarda kula, lecz taka w sam raz, lekka i napowietrzona.

Po kulinarnych orgazmach za sprawą tych niebiańskich surowych ryb przepłukaliśmy gardło pyszną zupą Miso do którego dashi przygotowywane jest przez Taiyo z bonito oraz kombu.

Chwilę później wrzuciliśmy na ząb opalanego pargusa w cytrynowym sosie.

A skoro palnik był już w dłoni, to „na ruszt” wpadła też uzależniająca fasolka edamame.

Pamiętacie niebiańskiego maślanego łososia? Ten poniżej to ten sam kawałek, ale potraktowany przez kilka sekund ogniem.

A tu już mamy dwie sztuki nigiri z opalanym tuńczykiem toro i tajemniczymi pastami na jego wierzchu – jedną słodką, drugą słoną.

Rybka poniżej to pieczony na słodko turbot. RE WE LA CYJ NY!

Po ponad 120 minutach Taiyo zapytał czy ktoś jest jeszcze głodny? Nieśmiało podniosłem rekę (no dobra wcale nie tak nieśmiało) i chwilę później otrzymałem do ręki rolkę z ryżem i tuńczykiem toro. Może się wydawać nudna, ale zapewniam Was, że w buzi eksploduje smakiem.

Ah i wiedzcie, że z Pimiento nikt Was bez deserów do domu nie wypuści.

Koszt takiego kulinarnego doświadczenia to 350 PLN od osoby. Kwota niemała, a dodatkowo musicie do niej doliczyć napoje, alkohol i serwis. Omakase w wydaniu Taiyo to fantastyczne przeżycie, pierwszorzędne składniki, niesamowita dbałość o detale i perfekcyjna jakość wykonania.

Jeśli dysponujecie taką kwotą i szukacie czegoś o czym nie zapomnicie przez długi czas, to serdecznie Wam taki ekspirjens rekomenduję.

A jeśli nie do końca wiecie czy Wam to pasuje, a mimo wszystko chcecie spróbować choćby odrobiny przedstawionych powyżej pozycji idźcie do Pimiento i zamówcie dowolny zestaw ze specjalnej wkładki sushi i sashimi.


  • www: https://pimiento.pl/
  • śniadania: brak
  • oferta lunchowa: brak
  • parking: publiczny płatny poza Rynkiem
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: tak

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój
wielkość porcji
smak
obsługa
cena / jakość

OCENA KOŃCOWA:     (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Rating: 0 out of 5.

Zaobserwuj profil bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: