Fine-dining Jedzenie Kraków Kuchnia azjatycka Restauracja Rynek Główny Stare miasto Sushi

Na taką Azję czekaliśmy! – Nami Beef and Reef – KRAKÓW, ul. Stolarska

W końcu jest! Siostra Pimiento, zlokalizowana dosłownie dziesięć kroków dalej, otworzyła swoje drzwi dla gości.

We wnętrzach Nami króluje drewno i czerń z bardzo subtelnymi japońskimi wstawkami. Znajdziecie tam kilka sal – jedną z całkowicie otwartą na gości kuchnią, drugą „przejściową” oraz trzecią barową z przyśpieszającą tętno ekspozycją alkoholi. Kawał profesjonalnej roboty!

Na razie napiszę tylko tyle, gdyż w trakcie wizyty brakowało jeszcze pewnych elementów, które jak tylko się pojawią, z pewnością zmienią klimat i odbiór tego miejsca.

Do Nami wybraliśmy się we trójkę. Przy wejściu zostaliśmy przywitani przez obsługę oraz zaopiekowano się naszymi kurtkami. Chwilę później wręczono karty oraz zamówione trunki.

Menu jest bardzo bardzo szerokie – znajdziecie w nim ryby, owoce morza, dania mięsne, warzywa oraz przeróżne japońskie specjalności. Skonstruowano jest tak, jak coraz częściej oczekują tego goście – w formie talerzyków, które trafiają na środek celem wspólnego się nimi dzielenia.

Kartę podejrzycie tutaj.

Dzięki uprzejmości managera restauracji (jasno zaznaczam, iż nie płaciliśmy za rachunek) spróbowaliśmy kilkunastu wybranych przez nas pozycji.

Zapinajcie pasy. Lecimy z wycieczką po daniach.

Ultradelikatne, idealnie podsmażone pierożki gyoza z niebanalną treścią – wołowiną i foie gras (35 PLN) okazały się świetnym początkiem.

Świeże, nietłuste, miejscami prześwitujące, chrupkie warzywa w tempurze (25 PLN) nie ma co ukrywać polubiłem. Nie wiem czy istnieje tempura idealna, ale o tej wyraziliśmy się ze zdecydowaną aprobatą.

Bardzo łagodne carpaccio z ośmiornicy osładzał pomarańczowy sos oraz drobne kawałki tegoż cytrusa (32 PLN).

Kucharze Nami specjalizują się w daniach z grilla robatayaki. Robata to nic innego jak japońska metoda obróbki cieplnej na grillu opalanym węglem.

Za azjatycki sznyt odpowiada Tayio Jung, który oprócz dań z karty serwuje również Omakase. Tutaj możecie podejrzeć jak takowa ceremonia wyglądała jeszcze w pracowni Nami w przestrzeniach Pimiento.

Pierwszą zamówioną pozycją z grilla były małże świętego Jakuba. Nabite na drewniane szpadki przegrzebki dosłownie rozpływały się w ustach (95 PLN). Osobiście potrzymałbym je kilkanaście sekund dłużej na grillu, aby z wierzchu były bardziej sprężyste.

Yakitori (15 PLN) to danie z kilkusetletnią tradycją. To kawałki kurczaka w słodkiej marynacie z sake i sosem sojowym oraz zapewne innymi tajnymi dodatkami. Kurak nie ocieka glazurą i przyjemnie się go szamie. Warty skosztowania.

Przy okazji, nie omińcie soczystych i pachnących grillem skrzydełek (15 PLN).

Dzikie brokuły z patelni (21 PLN) oprócz wybitnej sprężystości kupiły nas wybornym, gęstym i słodkim sosem, sezamem i czosnkiem.

A te kotleciki jagnięce (65 PLN) – dobry Boże – fenomenalne. Pachnące, w doskonalej glazurze, o niebiańsko miękkim i soczystym mięsie. Gwarantuję, że obgryziecie kostki do białości.

Bakłażan z miso i ziemnymi orzeszkami (17 PLN) jest tak okrutnie słodki, że mimo iż nie znajduje się w sekcji deserowej, można go brać w ciemno na zakończenie kolacji.

Z rzeczywistej sekcji deserowej można poprosić takiego oto ptysia (20 PLN). Parzone ciasto, wiśnia, yuzu, mleczna czekolada – nieprzekombinowany i subtelny. Godny polecenia.

Sushi zostawiłem na sam koniec. Spróbowaliśmy tylko jednego setu – uramaki spicy tuna (66 PLN) z tuńczykiem akami, szparagami, ogórkiem, tatarem z tuńczyka, tobiko oraz dymką.

Rolki prezentują się wybornie, a wyobraźcie sobie iż smakują jeszcze lepiej niż wyglądają. Spasował nam zarówno ryż jak i treść, ale do pełnej oceny brakowało nigiri, na które wrócę przy najbliższej okazji.

Nami jest restauracją drogą – co do tego nie ma wątpliwości, możecie być jednak pewni iż proszone kwoty odpowiadają ponadprzeciętnej jakości. Obsługa dba o gości z należytą uwagą, a serwis jest szybki i bezproblemowy.

To był bardzo miły wieczór. Na sto procent wrócę po więcej. Kolejnym razem na ryby oraz sushi i nigiri.


  • fb
  • śniadania: brak
  • oferta lunchowa: brak
  • parking: publiczny płatny poza Starym Miastem
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: ?
  • miejsce przyjazne zwierzakom: tak przy wcześniejszej rezerwacji

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

*** BRAK OCEN PRZEZ WZGLĄD NA DOTYCHCZAS TYLKO JEDNĄ WIZYTĘ ***

lokal / wystrój
wielkość porcji
smak
obsługa
cena / jakość

OCENA KOŃCOWA:     (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Rating: 0 out of 5.

Zaobserwuj profil bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: