Bar Grzegórzki Jedzenie Kraków Kuchnia europejska Ocena końcowa: (5) Rewelacja Ogródek Streetfood Z dziećmi

Streetfood klasy premium – Miro’s Urban Food – KRAKÓW, Aleja Pokoju

Miro to punkt gastronomiczny znajdujący się kilkadziesiąt metrów od Ronda Grzegórzeckiego. Mógłbym powiedzieć ot kantorek jak wiele innych… ale nie powiem. Miro jest magiczne, Miro jest inne, Miro jest niesztampowe. 

Po pierwsze umieszczone w zielonej oazie tuż przy tętniącej życiem miejskiej arterii. Do magicznego Ogrodu Grzegórzki wchodzi się wprost z chodnika biegnącego wzdłuż ruchliwej Alei Pokoju. 

Niezwykły i spokojny skwerek nie jest duży, lecz wystarczający – idealny na chill i zwolnienie obrotów. W tym samym miejscu znajduje się również opisany u nas wcześniej Bubu Arare Veggie Japanese Foodtruck.

W Miro zamawia się i płaci przy okienku, a po czasie wypowiedzianym ustami przemiłej dziewczyny przyjmującej zamówienia, strawę dostaje się do stolika. 

Do stolika? A no tak. W ogródku wygospodarowano miejsce na zadaszoną altanę z kilkoma czterosobowymi stolikami. Poza altaną są również stoliki pod chmurką. 

Do czasu napisania tej recenzji, w przeciągu kilku miesięcy od kwietnia do lipca 2020 zdążyliśmy już spróbować kilkunastu pozycji. Nie wszystkie załapały się na zdjęcia, a kilku z nich już nawet nie ma w ofercie. Menu ciągle ewoluuje, jest sezonowo, to się nam bardzo podoba.

Zapnijcie pasy i załóżcie śliniaki, nie bierzemy jeńców – startujemy!

  • fish & chips (35 PLN) – dwa okrutnie duże filety ryby otulało niebiańsko smaczne, piwne, puszyste i chrupiące ciasto. W ramach dodatków pieczone ziemniaczki, przepyszne, chłodne groszkowo – miętowe puree, lekka pomidorowo – ogórkowa sałatka ze szczypiorem, limonka, domowy majonez. Porcja tak duża, że 1/3 zabrałem ze sobą na drugi obiad. Strawa iście wybitna. 

img_3931

img_3932

Tydzień później kawałek ryby był już jeden (lecz trochę większy). 

img_4097

  • portugalska Caldeirada (40 PLN) w Miro-sowej wersji z małżami, krewetkami, kalmarami i kilkoma sporymi kawałkami ryby (tego dnia dorsza). Gorący wywar kipiał wytrawnym winem, pomidorami i szafranem. W polewce znajdowało się także kilka kawałków ziemniorów. Danie podawane jest z kilkoma sztukami wypiekanego na miejscu pizzowego chleba. Obłęd i mistrzostwo – miłość od pierwszej łyżki wywaru.

img_4095

img_4096

  • baby kurczak Piri Piri (35 PLN) z ryżem basmati, bazyliowym pesto z odrobiną czosnku, wybornymi piklowanymi warzywami oraz chipsem którego pochodzenia nie wyczaiłem. Danie dobre, ale serca nie skradło. 

img_3940

img_3941

  • risotto z kurczakiem, szparagami oraz pikantnym chorizo (27 PLN) zostało wychwalone pod same kulinarne niebiosa

img_4148

  • gnocchi w sosie truflowym (28 PLN) z jajkiem w koszulce, pianą z parmezanu, oliwą pietruszkowo – szczypiorkową oraz pudrem z borowików. Jeśli uważnie przeczytaliście skład to ja już nie muszę nic więcej dodawać. Zadam Wam tylko jedno pytanie – widzieliście kiedyś tak dopracowany streetfoodowy talerz ??

img_4146

  • wege panuozzo z mozarellą, doprawdy sporą ilością smażonego Halloumi, pomidorami, cebulą, ogórkiem i bazylią (27 PLN). Jako, że ową kanapkę konsumowałem w sezonie szparagowym, te również się w niej znajdowały. Buła wyśmienita, nie przytłaczająca chociaż samo pieczywo waży z dwieście gram – bardzo, ale to bardzo sycąca kanapka – spokojnie na dwa razy. 

img_4147

  • noga z kurczaka, z arancinami z szafranem i mozarellą oraz sałatką z pomarańczy, kalarepy i liofilizowanych owoców (30 PLN) – nie próbowałem, ale współpracownik ocenił ze sporą dozą aprobaty i satysfakcji. 

img_4342

  • wołowina krzyżowa (35 PLN) podana z salsą Verde, młodymi ziemniaczkami z karmelizowana cebulą, szpinakiem oraz szparagami. To danie również konsumował kolega, a że tego czasu katowałem się dietą vege, również nie dane mi było spróbować. Konsument D. nie krył zadowolenia i o owym talerzu wyraził się bardzo pochlebnie.

img_4340

  • zupa rybna (16 PLN). Kolega A. to jest gość który na jedzeniu zna się jak mało kto. Jeśli on powiedział o tej polewce, że jest gorąca, wyborna, bardzo świeża i aromatyczna to ja już nie muszę nic dodawać. 

img_4368

  • panuozzo z boczkiem w sosie śliwkowym, mozarellą, sałatką z kapusty białej i czerwonej z kolendrą, chilli, szalotką, orzeszkami ziemnymi i dressingiem limonkowym (28 PLN). Tą kanapkę jadłem w Miro jako ostatnią – dałem radę tylko połowie tego ogromnego tworu. Może na zdjęciu nie widać, ale uwierzcie mi – trzeba być turbo głodnym aby zmieścić takie dwie bułki (czyli jedną porcję). 

img_4343

Zresztą sami mościpaństwo zobaczcie z czego przedstawiona już na domowym talerzu taka „połówka” się składa. Zlustrujcie ile tam siedzi tego boczku i jakiż on grubaśny! No cudo! Tylko jeśli zważacie na ilość kalorii to miejcie pewność że sumienia nie pozwolą Wam o tym grzechu szybko zapomnieć. 

img_4367

Gratulacje dla Was jeśli dobrnęliście do tego momentu. Kilkukrotnie słyszałem komentarze, że w Miro „nie jest tanio„. Zgadzam się, że to nie jest miejsce na codzienne lunche w przerwie w pracy, ale jeśli weźmiecie pod uwagę wielkość porcji, pieczołowitość ich wykonania i jakość składników to doprawdy te dzisięć złotych więcej jest na prawdę uczciwą ceną. 

Jak zapewne zauważyliście, ta recenzja ma wydźwięk bardzo pozytywny. I taki ma właśnie mieć, bo Miro jest po prostu super miejscem. Dla mnie to kwintesencja eleganckiego streetfoodu – ze świetnym klimatem oraz tworzącymi całkowicie niebanalne dania kucharzami perfekcjonistami. Bez wahania zapraszam tu na lunche i wcześniejsze kolacje zarówno rodzinę, znajomych jak i towarzystwo z pracy.

Polecam serdecznie przekonać się na własne żołądki. 


P.S. W momencie publikacji tego postu Miro nie posiadało koncesji na alkohol (w sumie to nie wiem czy o takową się starają) ale nie ma najmniejszego problemu abyście na ich terenie do obiadku zasiedli z własnymi napojami wyskokowymi zakupionymi na przykład w spożywczaku obok. 


  • www: https://www.facebook.com/mirosurbanfood/
  • śniadania: dostępne dwie opcje 
  • oferta lunchowa: standardowe menu
  • parking: publiczny płatny pon – sb wzdłuż Aleji 
  • kącik dla dzieci: hmm nie ma jako takiego wydzielonego
  • ogródek / taras: o tak!

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4
wielkość porcji 4
smak 6 (ponad skalę, bo dawno nie byłem w miejscu gdzie niemalże wszystko jest tak rewelacyjne)
obsługa 4
cena / jakość 5

OCENA KOŃCOWA:  4,6 / 5  (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Screenshot 2020-06-03 at 00.26.30


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

jeden komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: