Włoska pizza z przyczepy – Squadrato – KRAKÓW, ul. Miodowa

Squadrato to przyczepa z zainstalowanym w środku piecem opalanym drewnem. Jak  się zapewne domyślacie, robi się w nim pizzę. 

Właściciele chwalą się, że korzystają wyłącznie z oryginalnych, włoskich produktów – nie uznają skrótów i półśrodków – stawiają na jakość.

Nie chce mi się wyliczać ile to już razy słyszałem takie szumne stwierdzenia. Piękne zdania wypisywane na fejsach okazywały się tylko wabikami na potencjalnych konsumentów – finalnie jakość prezentowała się nijako :/ 

A jak jest w przypadku Squadrato?  

Tego wieczoru na zewnątrz panował ziąb – jakieś 5 stopni na minusie. Mimo później godziny (chwilę po 20tej) zamówiliśmy dwie ślicznotki. Kiedy właściciel usłyszał, że chcemy zjeść na miejscu, od razu przekazał nam wskazówki jak uruchomić gazowy ogrzewacz. Chwilę po jego odpaleniu, w środku namiotu zrobiło się dużo przyjemniej. 

W trakcie przygotowywania placków pogaworzyliśmy z szefem dobytku o najlepszych krakowskich pizzach – okazało się, że mamy podobnych faworytów. 

Zapadło mi także w pamięć pytanie o poziom wypieczenia ciasta. Dacie wiarę? Znając z autopsji, że jedni wolą wypieczone i chrupiące boczki, inni takie bardziej miękkie, właściciel zapytał o nasze preferencje. Takie podejście do konsumenta to ja rozumiem. G’woli ścisłości – w owym czasie byliśmy w Squadrato całkowicie incognito. 

Najpierw z pieca wyszła Capriciosa (25 PLN). Na jej wierzchu znajdowała się mozarella, prosciutto cotto, pieczarki, oliwki. 

img_1276

Kilka minut później do stawki dołączyła Quattro Formaggi (30 PLN) z mozarellą, parmezanem, gorgonzolą, oraz owczym serem pecorino. 

img_1278

Zwykle staram się nie wchodzić w tematy polityki cenowej danego miejsca. Nie mędrkuję, bo nie znam wszyskich kosztów. Stwierdzam fakty. W tym przypadku fakty są takie, że w moich ulubionych krakowskich pizzowych lokalach zjemy odpowiedniki wyżej wymienionych pizz w dokładnie takich samych kwotach.

Placki ze Squadrato są na prawdę niezłe, jest to jednak truck, a nie resto… Tym niemniej ceny są takie same jak w miejscach gdzie zasiądziemy przy ciepłym stoliku, z obsługą kelnerską oraz pełnym węzłem sanitarnym. Osobiście mając do wyboru dwie porównywalne w smaku i cenie pizze, jeśli nie czułbym presji czasu, wybrałbym opcję w restauracji – przynajmniej w zimie. Być może ich focus ukierunkowany jest na klienta zdalnego (współpracują z uber eatsem i pyszne.pl)? A może na ludzi w biegu którzy nie chcą się rozsiadać w lokalach, zamawiać napojów, płacić tipów, a wciąż chcą zjeść bardzo dobrą gatunkowo pizzę.

No dobrze, czas przejść do tego co najważniejsze czyli smaku. Obydwie pizze były okrutnie gorące, super pachnące, niemalże buchające żarem. To jest zdecydowany plus nad restauracjami, bo zamówienie dostajecie natychmiast po wyjęciu z pieca.

Ciasto o bardzo cienkim spodzie, szefunio wypiekł wprost idealnie. Boczki były niespalone, pulchne, ale i chrupiące – z oliwą wchodziły jak złoto. Pizzę możecie potraktować smakowymi, ja poprosiłem jednak o taką czystą bez dodatków – była dobra, chociaż preferuję bardziej cierpkie.  

Składniki na obydwu rzeczywiście top class. W serowej brakowało mi większej ilości gorgonzoli, w sensie, że dałbym jej więcej. K. ta ilość jak najbardziej pasowała. Sos pomidorowy bajka – gorący, intensywny, ale nie nachalny, słodko – kwaskowaty. No po prostu świetny. 

Ta pizza to hybryda. Z racji cienkiego, ale i miękkiego ciasta z pomidorowym płynnym, zupnym sosem przypomina napoletanę, ale jednak nie do końca, bo boczki nie są super miękkie i wyrośnięte jak w typowych neapolitańskich, ale bardziej zwarte i w naszym przypadku super chrupiące. 

Pizza z tej przyczepy jest naprawdę zacna. Fanom placków zdecydowanie polecam sprawdzić ją na miejscu. Pizzę w dowozie uznaję tylko ostatecznie, więc takiej formy Wam nie rekomenduję, ale jeśli to czytacie zimą i niestraszna Wam niższa temperatura to idźcie i zjedzcie ją w tym namiocie. Przy włączonym ogrzewaczu nie poczujecie zimna, a przy okazji utniecie sobie miłą pogawędkę z prowadzącym ten biznes.

Gwarantuję, że dzięki wizycie w Squadrato pomyślicie o słonecznej Italii 🙂 



OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3,5 (max w tej kategorii dla foodtrucków – za namiocik, stoliki i gazowy ogrzewacz)
wielkość porcji 3,5
smak 4
obsługa 3,5 (max dla foodtrucków)
cena / jakość 4

SUMA 18,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

Jedna myśl w temacie “Włoska pizza z przyczepy – Squadrato – KRAKÓW, ul. Miodowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s