Szybka wizyta w Japonii – Ramen People – KRAKÓW, ul. Czysta

W lipcu 2019 ekipą z pracy wybraliśmy się na konsumpcję ramenu. Sprawa wyboru lokalu była o tyle trudna, że w Krk według mnie są dwie warte uwagi ramenownie (jeśli się mylę proszę o komentarze), a chciałem zabrać towarzyszy na kolację, którą dobrze zapamiętają – nikt z nich wcześniej nie próbował tego japońskiego dania. 

Wybór miejsca przypieczętował plan późniejszego drinkowania na Dolnych Młynów od których Ramen People oddalony jest raptem trzy minuty. Gdybyśmy chcieli zakończyć ten wieczór na Kaziku, z pewnością zawitalibyśmy do Akity. 

Kiedy wpadliśmy do Ramen People w pięć osób, bez rezerwacji w środku tygodnia nie trafiliśmy niestety żadnego wolnego stolika. Przekazując grzecznie obsłudze że zaczekamy, wyszliśmy na zewnątrz, ale ledwo po 10 sekundach zawołano nas do środka z informacją, że poproszono kogoś o przesiadkę i tym samym zwolniła się dla nas miejscówka! Dziękujemy i za takie pro-gościnne podejście ślemy niskie ukłony 🙂

No dobrze, co zamówiliśmy? Na start: kimchi (6 PLN), grzyby Shitake i Mung (8 PLN), Natto (10 PLN), fasolkę Edame (10 PLN) i świeże warzywa z sosem (17 PLN). 

img_5536

Chcieliśmy wszystkiego popróbować tak żeby nie „uwalić” całego stolika, poprosiliśmy więc kelnera o jakieś dodatkowe talerzyki. Chłopak odpowiedział „przykro mi, nie mamy takich„… i odszedł. Skoro nie było talerzyków, doszliśmy do wniosku, że użyjemy serwetek. O te musieliśmy prosić dokładnie trzy razy. Muszę przyznać, że po tym jak fachowo znaleziono nam miejsce, zachowanie kelnera trochę wybiło nas z rytmu. 

Rameny pojawiły się idealnie po tym jak poradziliśmy sobie ze wszystkimi starterami. 

  • Shoyu Hoisin drobiowy (30 PLN) 

img_5540img_5546

  • Tomato (29 PLN) 

img_5543img_5548

  • Tantanmen (30 PLN) 

img_5542img_5547

  • Shoyu Hoisin z wołowiną (31 PLN)

img_5544img_5545

  • Tonkotsu Yokohama Style Special (34 PLN) 

img_5549

Nie ukrywam iż daleko mi do  znawcy i wielkiego fana ramenów, w związku z czym nie mam swojego krakowskiego faworyta. Na mój gust w obydwu miejscach (opisywanym Ramen People jak i przytoczonej Akicie) jakość serwowanych wywarów, pieczołowitość ich przygotowania i kompozycja dodatków jest na podobnym, bardzo wysokim poziomie. 

Mógłbym się zagłębić w ramenowe teorie odnośnie wywarów, makaronów i dodatków, tylko po co skoro byłoby to tylko powielanie dostępnych informacji w necie. To co się znajdowało w naszych miskach znajdziecie tutaj.

Przy okazji polecam lekturę dwóch artykułów z najbardziej moim zdaniem eksperckiego bloga traktującego o kuchni azjatyckiej Pyza made in Poland. Jeśli interesuje Was ten temat zacznijcie od tych dwóch wpisów: encyklopedii stylów ramenu oraz słownika ramenu

Fakty są takie, że z Ramen People wyszliśmy bardzo, ale to bardzo usatysfakcjonowani, a każdy ze swojej pozycji był zadowolony, albo bardzo zadowolony. 

Tym samym w porównaniu do wcześniejszej wizyty sprzed półtora roku, podnoszę oceny w większości kategorii. 

 

A jeśli macie siłę czytać dalej, poniżej znajdziecie recenzję z nieczynnej już miejscówki na Dajworze w której Ramen People w 2017-tym rozpoczynał podbój Krakowa 🙂 


img_8643

Chwilę nam zajęło żeby odwiedzić ten osławiony już ramenowy przybytek w Krakowie. Prób było co najmniej kilka. Za pierwszym razem za późno przyjechaliśmy, a kiedyś indziej godzinę przed zamknięciem Ramen już się wyprzedał. W ostatnią listopadową 2017 niedzielę obyło się jednak bez niespodzianek i w końcu nam się udało.

Lokal hmm, żeby użyć dobrego sformułowania jest mikrej wielkości. W środku usiądzie raptem 8 osób, z czego połowa przy jednym stoliku, a cztery pozostałe pod oknem i ścianą. Dodatkowo podczas naszej wizyty wewnątrz było niesamowicie gorąco, parno i duszno [dopiska, 3 grudnia 2017: załoga Ramen People działa bardzo usilnie żeby temat wentylacji ogarnąć – wg wpisu na ich FB konkretne prace zostały już wykonane i jest o wiele lepiej]

Zamówienie złożyliśmy po odczekaniu około 10 minut w kolejce. Po kolejnych pięciu dostaliśmy dwie ogromne misy gorących bulionów. Od razu zaznaczę, że nie będę się rozpisywał co do zgodności z oryginałem, gdyż pierwowzoru po prostu nie znam i nigdy w Japonii Ramenu nie jadłem.

img_8637

  • wołowo-wieprzowy Gyuniku Ramen (34 PLN) z szarpaną wołowiną, piklami z bambusa, dymką, porem, prażonym sezamem, smażoną na czosnkowym oleju kapustą oraz super mięciutkim jajem z lekko płynnym żółtkiem.

W Ramen People do wyboru są trzy rodzaje ostrości. Ja wybrałem tą środkową – i całe szczęście, bo juz wystarczająco jarała moje gardło.

Bulion był niesamowicie esencjonalny i kolagenowy (wywar jest na bazie gotowanych kości). Wszystkie dodatki były super, ale zawiodłem się niestety na mięsie. Po pierwsze, tej wołowiny nie wiem czy było chociaż sto gramów, a po drugie nie była wcale miękka. Po szarpanych mięsach spodziewam się delikatności i miękkości – tutaj tego zabrakło. Aby poradzić sobie z jednym kawałkiem wołowiny, należało go przeżuć kilkanaście co najmniej razy – nie wiem czy to tylko jednorazowa wpadka czy takie właśnie jest tam mięso. Spodziewałem się czegoś mięciutkiego, a to było zdecydowanie zbyt twarde.

img_8641

  • wegański Inari Tofu Ramen (28 PLN) zawierał dwa prostokątne, płaskie plastry tofu, grzyby shitake, bardzo intensywny imbir, dymkę oraz por. Wywar był bardzo słodki i wyrazisty. Smakował mi, chociaż zdecydowanie mniej niż opisany powyżej mięsny.

img_8640

Obydwie misy zamówiliśmy ze spreżystym i ugotowanym idealnie w punkt makaronem ramenowym. Dostępna jest też opcja makaronu Udon, ale to chyba tylko dla wtajemniczonych, bo w menu nie ma o tym żadnej wzmianki.

Nie wiem jak się powinno jeść Ramen, ale wg mnie najlepszą opcją jest wyjadanie dodatków pałeczkami, a łyżką wypijanie bulionu. Taka forma mi najbardziej odpowiada i z tego co się rozglądałem po lokalu, inni stosowali podobne techniki.

Oprócz wyżej wymienionych Ramenów, w czasie naszej wizyty dostępne były jeszcze dwa inne: z owocami morza oraz wieprzowy z boczkiem. Jestem jednak pewny, że  prowadząca lokal niegdysiejsza właścicielka Kanton Dim Sum House będzie dbała o różnorodność pozycji – także nie ma co się na stałe przyzwyczajać do opisanych powyżej kombinacji.

Zanim zakończę, chciałbym wspomnieć o jeszcze czterech trzech dwóch ważnych punktach:

  1. To co mnie tam bardzo, ale to bardzo pozytywnie zaskoczyło to darmowa woda w karafkach – za to duży szacun.
  2. Ramen People ma też w menu różne kiszonki: marynowana kapusta pekińska, biała rzepa, ogórki, kiełki sojowe, grzyby shitake. W ten dzień akurat na kiszone specjały nie miałem ochoty, ale mam wrażenie, że w nich jest moc!
  3. W Ramen People nie zapłacicie kartą!  Bez komentarza – mam nadzieję, że to się szybko zmieni (dopiska z kwietnia 2018: jest już terminal)
  4. Nie ma możliwości zamówienia na wynos co podobnie jak punkt 3 jest bardzo słabe (dopiska ze stycznia 2018: jest już dostępna opcja wynosu)

Cieszę się że spróbowałem, ale na sto procent nigdy więcej nie wrócę w weekend. Nie ma nic gorszego niż jedzenie posiłku, kiedy tyle par oczu z błagalnym wzrokiem wpatruje się w Ciebie i Twoją miskę  żebyś pałaszował szybciej. Także jak chcecie zjeść w spokoju, do tego ramen baru idźcie tylko w tygodniu.

Pamiętajcie też przed oceną Ramenów jako „zbyt drogich”, aby wziąć pod uwagę fakt, że ten wywar z makaronem na moje oko waży 800-900 gramów. Takie 3 dyszki mogą się wydawać przesadzone jak „za zupę”, ale wierzcie mi że porcja wywaru i makaronu jest naprawdę sprawiedliwa.

Mam nadzieję, że ten koncept gastronomiczny o nad wyraz wysokim potencjale, rozwinie skrzydła i kiedyś będzie karmił krakowian w jakimś większym lokalu 🙂


  • www: https://www.facebook.com/ramenpeople/
  • śniadania: brak w ofercie
  • lunche: ?
  • parking: publiczy na ulicach dookoła, płatny pon – pt 
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: jest kilka stolików na zewnątrz 

OCENY (1-TRAGEDIA  2-SŁABO  3-OK  4-BARDZO DOBRZE  5-REWELACJA):

lokal / wystrój 2 3,5
wielkość porcji 4,5 
smak 3,5 4,5
obsługa 3
cena / jakość 4 5

SUMA 20,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

Jedna myśl w temacie “Szybka wizyta w Japonii – Ramen People – KRAKÓW, ul. Czysta

  1. jadłem u nich już Bonito, Tonkotsu Yokohama oraz wege hokkaido i ja przyznaje się bez bicia: najlepszy ramen jaki jadłem. Dorówuje tym orygianlnym japońskim i twierdzę tak nie tylko ja. Lokal jest normalny, ale za to obsluga nadrabia -przemiła 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s