Czyżyny Jedzenie Kraków Kuchnia włoska Ocena końcowa: (4) Bardzo dobrze Ogródek Pizza Pizzeria

Nowa Huta też ma świetną pizzę! -Trattoria di Bufala – KRAKÓW, osiedle Dywizjonu 303

Trattoria di Bufala powstała w tym samym miejscu w którym jeszcze niedawno serwowano jedne z najgorszych hambugsów w Krakowie. Ależ dobrze, że ten paskudny Bobby Burger się zamknął. 

W lipcu 2020 w końcu udało się spróbować placka z mięsem.

W deszczowy wieczór zasiadłem przy jedynym wolnym stoliku w środku i zamówiłem najdroższą pizzę z burratą, mortadelą, pistacjami i pomidorkami (35 PLN). Oczekując na placek rozejrzałem się po lokalu i doszedłem do wniosku, że projektującym wnętrze za aranżację pomieszczenia należą się gratulacje. Jest ciepło i bardzo przyjemnie. 

Po półgodzinnym czekaniu i kilkukrotnym przeglądnięciu wszystkich social mediów otrzymałem taką oto piękność. 

img_4604

Jak na prawdziwą burratę przystało tak i w tym przypadku, ser otoczony twardawą „skórką” mozzarelli skrywał w swoim wnętrzu obłędnie kremowe, delikatne, nabiałowe wypełnienie. 

Pizza charakteryzowała się doskonałym ciastem oraz włoską wędliną premium jakości.

Zjadłem całą, ale tylko i wyłącznie z egoistycznych pobudek ciągłego zadowalania kubków smakowych, gdyż już po trzech czwartych tego placka najadłem się pod sam korek. 

Cóż tu dużo gadać. Cudo! Wspaniałość w każdym calu. Tym którzy jeszcze nie czytali polecam zapoznanie się z recenzjami innych konsumowanych we wcześniejszych miesiącach placków z tejże trattorii. 

 


Pierwsze majowe 2020 spotkanie z nową restauracją zaliczyłem do nieudanych. Czemu? Wszystko przez poniższą pizzę, najprostszą z możliwych Reginę Margheritę (21 PLN) zawierającą tylko pomidory, mozzarellę di bufala i oliwę + listek bazylii. Takim plackiem zawsze rozpoczynam testy pizzy. Powód jest prosty – im mniej składników tym większe skupienie na serze, cieście i pomidorach. 

img_3498

img_3499

img_3500

I to na tych ostatnich zawiodłem się najbardziej. Widzicie ten sos? Zwróćcie uwagę na jego ilość! Nie miałbym zastrzeżeń gdyby użyto mniej kwaśnych pomidorów, ale w przytoczonym przykładzie owy placek dosłownie wykrzywiał twarz. Zjadłem ją dopiero jak pozbyłem się sporej ilości tej czerwonej mazi. 

Kurcze przecież słyszałem i czytałem o tym miejscu tyle dobrego. Cały czas się zastanawiałem czy aby przypadkiem nie trafiłem na pechowy dzień damskiej pizzaiolo. Nie dawało mi to spokoju i kilka dni później zamówiłem na wynos dwa kolejne placki. Czemu na wynos? Bo mimo rządowych COVID-owych wytycznych, obsługa i kucharz nic sobie nie robili z zasad epidemicznych i mieli w głębokim poważaniu maski. Nie żebym miał w związku z tym jakieś strachy, ale zasady to zasady – kto jak kto, restauratorzy powinni ich przestrzegać. Żeby być sprawiedliwym wspomnę iż w lokalu znajdował się antybakteryjny żel, a stoliki odsunięto od siebie na odpowiednią odległość.

Restauracja sama w sobie jest przyjemna i ciepła – wypełniona zdjęciami traktującymi o włoskiej kinematografii i kuchni. 

Czekając na odbiór przyglądałem się pracy szczupłego, skupionego na działaniu pizzaiolo. Odniosłem wrażenie, że doskonale wie co robi. Zauważyłem zaangażowanie i szczegółowość wykańczania placków. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale jestem sto procent pewien, że ten „gość” ma nieliche doświadczenie w gastronomii. Wiedziałem że tym razem będzie to całkiem inny niż za pierwszym razem placek.

Przyjechałem do domu, otworzyłem pudła i się uśmiechnąłem – obydwa wyglądały godnie i wciąż biło z nich ciepło. 

img_3608

Capra, porro e speck (27 PLN) – zaskoczyła chrupiącym porem i kawałkami czosnku. Mozzarella fior di latte i kozi ser wraz z czarnymi oliwkami riviera budowały scenę, a w tym kulinarnym spektaklu główną rolę odgrywał tyrolski speck wraz z czarnym pieprzem

img_3609

img_3611

Capricciosę (25 PLN) lubię za połączenie pieczarek i prosciutto cotto. Pomidorów było zdecydowanie mniej aniżeli za pierwszym razem i w tej ilości ich kwaskowatość w ogóle mi nie przeszkadzała. Mozzarella fior di latte i wspomniane wcześniej czarne oliwki riviera wraz z oregano przyjemnie łechtały kubki smakowe. 

img_3610

img_3612

Oprócz dodatków posmakowało mi też w sam raz wypieczone, cienkie na środku i puszyste na brzegach ciasto.

W następnych tygodniach wrzuciłem na ruszt kolejne opcje – tym razem same wegetariańskie.

Caponata alla Siciliana (25 PLN) czosnek, grillowany sycylijski bakłażan, grillowana czerwona papryka, kaparki, czarna oliwka riviera, natka pietruszki, oliwa. Tutaj podobnie jak z Margheritą pokonał mnie kwaśny pomidorowy sos. Zjadłem całą, ale już wiem sto procent, że nie zostanę fanem ichniejszych pomidorów z Kampanii. 

img_3710

img_3712

img_3713

Quattro Formaggi (29 PLN) oprócz czarnego pieprzu i bazylii dzierży fenomenalne sery: delikatny asiago dop, wyrazisty pecorino sardo, bardzo intensywny gorgonzola piccante bavarese oraz podpuszczkowy, aromatyczny taleggio dop. Ta pizza to istna orgia dla zmysłu smaku! I chyba pierwszy raz w Krakowie spotkałem się z tym, że owe sery ułożono oddzielnie na poszczególnych kawałkach, a nie zmieszano razem na całej pizzy. 

img_3705

Ostatnie dwie pizze z Bufali przyjechały do nas w czerwcu 2020 restauracyjnym transportem. Przez telefon usłyszałem półtoragodzinny czas oczekiwania, jednak dostawca pojawił się… już po trzydziestu minutach ! Takie niespodzianki nie trafiają się zbyt często 🙂

img_3979

Funghi al pomodoro (24 PLN) pomidory, czosnek, pieczarki, świeży tymianek, czerwona cebula, dymka, oliwa – dosłownie uginała się od wymienionych warzywnych ingredientów. Bez zawijania kawałków w rulon nie dało się jej jeść. O pomidorach wyraziłem już swoje zdanie – nie zamierzam się powtarzać. 

img_3980

Gaillorosso (31 PLN) – dostała chyba podwójną dawkę mozzarelli fior di latte gdyż ser ciągnął się jak szalony, a jego ilość przyprawiała o zawroty głowy. Placka osładzały żółte i czerwone, soczyste pomidorki pacchetelle del vesuvio. Również i na tej pizzy znajdował się czarny pieprz i oliwa. 

img_3981

Nie da się nie zauważyć, iż do tej pory nie spróbowaliśmy żadnych innych pozycji z menu, wobec czego ocena końcowa dotyczy tylko placków. Ale z pewnością wrócimy, bo karta kryje sporo oryginalnych pozycji (możecie ją podejrzeć tutaj). 

Podane powyżej ceny obowiązują w dostawie i przy ofercie na wynos. W restauracji pizze są tańsze o koszt opakowania który w przypadku tych kolorowych kartonów wynosi 2 złote. 

Odnoszę wrażenie, że właściciel / szef kuchni bardzo mocno stawia(ją) na jakość produktów  – i to mi się podoba! Certyfikowane sery, oryginalna mąka, sprowadzane z Włoch szynki – to serio czuć. 

Kibicuję i trzymam kciuki. Jest dobrze, a może być tylko lepiej 🙂 


  • www: https://bawolica.pl
  • śniadania: brak 
  • oferta lunchowa: brak 
  • parking: publiczny płatny wzdłuż ulicy, darmowy
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: kilka stolików na zewnątrz

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3,5
wielkość porcji 3,5
smak 3 (pizza z pomidorami 2 wszystkie bez niej 4)
obsługa 3,5
cena / jakość 5

OCENA KOŃCOWA:  3,7 / 5   (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Screenshot 2020-06-03 at 00.26.30


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

1 komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: