Bar Jedzenie Kraków Kuchnia ukraińska Ocena końcowa: (3) Jest OK Stare miasto

Pielmieni, pierogi i ołady – Kalejdoskop – KRAKÓW, Stare Miasto

Lokalizacja specjalizującego się w daniach ukraińskich Kalejdoskopu w podziemnym przejściu pomiędzy ulicą Westerplatte, a Galerią Krakowską nie zachęca do odwiedzin. Szczerze wątpię aby ktoś ot tak po prostu wszedł z ulicy. 

Gdyby nie internety na pewno nie zwróciłbym uwagi. Spójrzcie sami – witryny jak w latach 2000 w przyjeziornych gastropunktach. Weszlibyście? 

img_8520

Sam lokal, hmmm cóż tu owijać w bawełnę – niespójny i wykonany po taniości. Wygląda jakby kolory dobierała osoba która kompletnie ich nie rozróżnia, albo użyła tego co gdzieś tam zostało z innych remontów. Tu szaro, tam żółto, a gdzie indziej pomarańczowo 😉 No i ta grobowa cisza – zero muzyki, przez co nie da się komfortowo porozmawiać, bo wszyscy dookoła słyszą się na wzajem. Na ogrzewaniu w zimie się oszczędza co czuć po zajęciu miejsc – no cóż każdy orze jak może. 

Z drugiej strony to tylko prosty bar, więc jeśli liczycie na kąt w którym zjecie na siedząco przy stoliku, to w tym temacie miejsce spełni swoje wymagania. Niewątpliwym plusem jest pełny węzeł sanitarny. 

img_8528

W menu wdzięczą się ukraińskie zupy jak i mączne potrawy. Dodatkowo naleśniki, placki oraz proste obiady z mięsem. Co nieco widać tutaj: 

img_8526

img_8527

W październiku 2019 zamówiliśmy: 

  • pielmieni z rosołem (16 PLN) którego żółty wywar okazał się bezpłciowy. Całe szczęście, na stole znajdowała się Maggi i mimo, że niekoniecznie lubię takie sztuczności, to tylko i wyłącznie z jej pomocą dało się z tej polewki coś „wyciągnąć”. 10 pływających w zupie mięsnych pielmieni odznaczało się dobrym, acz raczej grubym ciastem oraz smacznym, mięsnym, doprawionym wypełnieniem. Aha no i w tym „rosole” znajdowała się śmietana… 

img_8522

img_8521

  • na duży miks pierogów (19 PLN) składało się po kilka sztuk z ziemniakami, kapustą oraz mięsem. Te pierwsze trzeba lubić, bo nie są to ruskie z serem, ale wschodnio – ukraińskie, tylko i wyłącznie z ziemniakami. Niestety, zarówno farsz jak i ciasto były rozgotowane. Wersja z kapustą zdecydowanie inna niż ta do jakiej jestem przyzwyczajony, bo z lekko słodką kapuchą i bez grzybów. Mięsne, specyficzne, najlepsze ze wszystkich – smakowały jakby znajdujące się w nich mięcho zostało najpierw usmażone, a dopiero później dodane do pierogów i ugotowane wraz z nimi. 

img_8523

img_8524

Największy minus leci dla kelnerki której zbyt wiele trudu sprawiało wyjaśnianie z czego składa się która potrawa, oraz za przewracanie oczami kiedy pytałem o rodzaj mięsa w pielmieni i pierogach…

Jedno z nas było chore, więc zapytaliśmy czy nie dałoby rady rozlać rosołu do dwóch głębokich talerzy żebyśmy mieli okazję spróbować tego i tego i przy okazji się od siebie nie zarazić. Usłyszeliśmy: „nie robimy tego„. Na prośbę o podanie dodatkowej łyżki wraz z głębokim talerzem, nie otrzymaliśmy kompletnie żadnego komentarza, a pani schowała się na zapleczu. Prośba została jednak spełniona. 

Zachowanie tej pani jest książkowym przykładem jak rozmawiać z gośćmi, aby czuli się jak intruzi i już nigdy nie wrócili …


Jednak z blogowego obowiązku w połowie stycznia 2020 wróciłem. P. wyartykułowała dosadnie, że nie ma mowy aby kiedykolwiek się tam znowu pojawiła, więc tym razem namówiłem kolegę M. i wraz z nim spróbowaliśmy dwóch kolejnych pozycji:

  • Oladji (16 PLN) to tradycyjne danie kuchni rosyjskiej i ukraińskiej – odpowiednik naszych polskich racuchów. Cztery! Tak cztery grubaśne, polane śmietaną z cukrem, dżemem i przyzdobione kupną bitą śmietaną smażone placki skrywały w sobie kawałki jabłka z nieobranymi skórkami. Całe szczęście jeden z placków wsunął M. – inaczej po takiej dawce musiałbym zawezwać pomoc, aby mnie stamtąd wytaszczyć. Jak za szesnaście złotych porcja iście ogromna. I smaczna, ciężkostrawna, ale smaczna. 

img_1354

img_1357

  • M. zamówił porcję Pielmieni (11 PLN). 14 czy 15 sztuk to chyba niezły wynik dla porcji określonej w menu jako mała, nieprawdaż? Spodobało się nam ich sprężyste ciasto i luźne, pełne aromatu mięsne wypełnienie. Danie zdecydowanie ciężkie – śmietana w połączeniu ze skwarkami i cebulką niejednego już położyła – jak macie delikatne żołądki to lepiej uważajcie 😉 Ja uwielbiam to zestawienie, więc dla mnie bomba! 

img_1355

img_1356

Mimo pustego lokalu na dania czekaliśmy aż 25 minut. Pozwala to przypuszczać iż wszystko przyrządzane jest na świeżo, chociaż jestem bardziej niż pewny że słyszeliśmy z kuchni pisk mikrofali. Oczekiwanie nie należało do lekkich – tego dnia panował przymrozek, a w lokalu albo nie ma ogrzewania, albo ktoś postanowił przykręcić kurek. Siadanie na zimnych (bardzo!) krzesłach nie należy do miłych.

Tym razem kelnerka nie była tak opryskliwa jak ostatnio, ale uśmiechem również nie grzeszyła. 

W ramach testu ostatecznego wrócę niebawem do Kalejdoskopu z rodowitym Ukraińcem, serdecznym kolegą z pracy S. Któż jak nie on będzie bardziej pomocny przy wydaniu finalnego werdyktu. 


Jak napisałem tak zrobiłem. W lutym 2020 zjawiłem się w Kalejdoskopie ze S. Zamówiliśmy duże Pielmieni (17 PLN) oraz duży miks pierogów (19 PLN). 

img_1981

img_1980

Pierwsze S. ocenił wzorowo, drugie również. Pielmieni zawierały świetny mięsny miks prawdopodobnie włożony do ciasta na surowo i dopiero ugotowany.

Pierogi z drugiego talerza tym razem nie były rozgotowane. Tak samo jak ostatnio, ziemniaczane nie przemówiły do mnie wcale, ale te z mięsem i kapuchą już zdecydowanie tak. 

Najedliśmy się w sam raz i naprawdę ze smakiem. 

Specyficzna Pani tym razem zachowywała się wyjątkowo przyjaźnie. No dobra „przyjaźnie” to za duże słowo, ale na jej twarzy jeden raz pojawił się nawet uśmiech!

Po trzech wizytach jestem już pewny finalnych ocen. Znajdziecie je jak zwykle poniżej. 


  • www: https://www.facebook.com/Kalejdoskop
  • śniadania: brak
  • lunche: brak
  • parking: najbliższe płatne w rejonach Teatru Słowackiego oraz Galerii Krakowskiej
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: brak

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3- 
wielkość porcji 3
smak 4
obsługa 2,5
cena / jakość 4

SUMA 16,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

2 komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: