Meksyk w górskim otoczeniu – Green Pub Sjesta – SZCZYRK

październiku 2019 w zimny, wietrzny i bardzo nieprzyjemny wieczór będąc na weekendowym wypadzie w Szczyrku, wpadliśmy z K. do Green Pub Sjesta na kolację.

Restauracja na zewnętrznym banerze chwali się kuchnią meksykańską i to właśnie tej kuchni poświęcony jest wystrój. 

img_8476

W karcie przodują meksykańskie specjały, jednak zaraz po nich wymienione są potrawy kuchni włoskiej, polskiej, a nawet greckiej. Tex-mex, pizza, musaka i golonko w jednej restauracji, mieszanka wybuchowa – nieprawdaż? Pełne menu podejrzycie tutaj. 

Zaraz po tym jak zajęliśmy miejsca, kelnerka podała karty, a my mieliśmy nie lada problem z decyzją. Po godzinie 20-tej nie chcieliśmy się ostro „nażerać”, więc z listy około trzydziestu meksykańskich pozycji zdecydowaliśmy się na raptem dwie. 

Szama pojawiła się na stole po około dwudziestu minutach. Przede mną, na cienkich i chrupiących, przypominających „makdonaldowe” frytkach, spoczywały trzy tortille: jedna z farszem jarskim, następna z indykiem i ostatnia z wieprzowiną. W zestawie znajdowała się jeszcze sałatka, a to wszystko w cenie 29 złotych. 

img_8478

Najlepsza okazała się tortilla ze świnką, na drugim mięsu warzywna, a na końcu stawki uplasował się lekko chrupki przy brzegach, grubszy naleśnik z mdłym i całkowicie niemrawym drobiem. Każda tortilla dzierżyła w sobie tyle wypełnienia, że po ich zjedzeniu wraz z frytami i zieleniną byłem pełny na maksa. 

img_8477

W trakcie ucztowania, dostępne na stole sosy pomagały podkręcać pikantność poszczególnych składowych. Jak ktoś lubi na ostro to na pewno znajdzie wybranego pod siebie „sosowego” pomocnika. 

img_8725

K. zamówiła zapieczone w piecu Nachosy A la Chef (29 PLN) z wołowiną, serem Cheddar, jalapeno i fasolą dostarczone w towarzystwie trzech sosów: pomidorowego, guacamole oraz śmietany tak gęstej, że jak się w nią włożyło widelec to ten zachowywał pion. 

img_8479

Danie, mimo iż złożone z prostych i tanich składników smakowało nam. No i było bardzo pokaźnych rozmiarów – mieliśmy serio duży problem, aby sobie z nim poradzić – finalnie polegliśmy i odrobinę zostawiliśmy. A to zdarza się niezmiernie rzadko! 

Po tej fieście zdecydowałem, że „sprzedam” to miejsce ekipie z którą przyjechałem do Szczyrku na weekend.

Następnego dnia w sobotę w porze obiadowej zjawiliśmy się tam w liczbie ponad dwudziestu osób… 

Spokojnie, nie będę opisywał każdego ze spróbowanych dań i produkował eseju. Zamiast tego zapraszam do krótkiej fotorelacji.

Na początek dwie potrawy z menu dziecięcego. 

img_8481img_8482

Większość maluchów kocha włoskie placki, więc tych również nie mogło zabraknąć. 

img_8483img_8484

Spora grupa dorosłych złapała chęć na dania kuchni polskiej. 

img_8480img_8493img_8494img_8489img_8490img_8488img_8495

Na stole pojawiło się także kilka pozycji kuchni meksykańskiej …

img_8491img_8492img_8487

… niektóre jednostki skusiły się również na kuchnię grecką. 

img_8485

Na całą ekipę, 90% ludzi była zadowolona, albo bardzo zadowolona – zarówno ze smaku jak i oferowanej jakości w porównaniu do ceny. Wielkość dań została oceniona jako dobre i uczciwe. 

Mimo sporej ilości zamówień jedzenia i napitków obsłudze nie zdarzyła się ani jedna pomyłka. W trakcie trwającego około dwie godziny posiedzenia Panie nie dały po sobie poznać, że mają dość. Nawet w trakcie płacenia przy kasie,  rachunek po rachunku cierpliwie wyklikiwały dane pozycje na komputerze. Słowa uznania. 

A skąd znam to miejsce? Ano w lutym 2019 po kilkudziesięciu przesnoboardowanych kilometrach na stoku z ziomkiem D., spotkaliśmy się z przyjacielem M. i razem wpadliśmy do Sjesty uzupełnić kalorie. Wówczas spróbowałem tortilli i wpisałem ten bar w ajfonowych notatkach pod kategorią „do rewizyty”. 

img_2052-1img_2056-1img_2058-1img_2057-1

No i wróciłem. Nie żałuję i zapewne jeszcze kiedyś się tam pojawię. Jeśli tylko nie nastawiacie się na kulinarne uniesienia to Green Pub Sjesta Was zadowoli nie znajdziecie tam lokalnych produktów premium ani wyrafinowanych kombinacji, ale zjecie uczciwie i na świeżo. 

P.S. A jeśli jesteście pożeraczami pierogów koniecznie kliknijcie TUTAJ i przeczytajcie recenzję prześwietnej szczyrkowskiej pierogarnii. Nie pożałujecie! 


  • www: https://www.facebook.com/Green-Pub
  • śniadania: brak
  • lunche: brak
  • parking: duży prywatny przy samej restauracji
  • kącik dla dzieci: dostępny 
  • ogródek / taras:  dostępny

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4
wielkość porcji 4
smak 3,5
obsługa 3,5
cena / jakość 3,5

SUMA 18,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

Jedna myśl w temacie “Meksyk w górskim otoczeniu – Green Pub Sjesta – SZCZYRK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s