Klimat zachodniego wybrzeża USA w grodzie kraka – Maverics – KRAKÓW, ul. Pawia

W październiku 2018 wpadliśmy męską ekipą do Mavericsa w ramach jesiennej edycji Restaurant Week żeby wciągnąć przystawkę, danie główne i deser plus drin w cenie 49 zeta.

W środku pustki, ale nie ma się co dziwić – był początek tygodnia, po 21ej.

Jako, że jeden z koleżków wypadł nam w ostatniej chwili, a kolacja jest płatna z góry i nie było opcji refundacji, poprosiliśmy o możliwość spróbowania drugiego menu (B) –  oryginalnie zamówiliśmy pięć menu (A). Po krótkiej chwili i konsultacji z kucharzami, kelnerka poinformowała nas o pozytywnym rozpatrzeniu prośby 🙂 To się chwali – dziękujemy.

Festiwalowe menu prezentowało się następująco:

  • tuńczyk Tataki z sosem ponzu i avocado (menu A). Delikatność ciepłej ryby przełamana kwaśnymi owocami (tylko Sz. kręcił nosem) przypadła nam do gustu. Zielony łagodny krem również na propsie.

img_7277img_7278

  • krem z batata z jarmużem (menu B) gorący, gęsty – no świetny co tu dużo pisać!

img_7279

  • kotleciki cielęce z borowikami i salsefią (menu A). Nie ukrywam iż zaintrygowała nas salsefia przez niektórych zwana skorzonerą – moim zdaniem to jednak nie to samo (ale mogę się mylić). Jędrne korzenie ugotowane tak na al dente – doskonale się kroiły i fajnie smakowały. Samo mięso super soczyste i aromatyczne. Sos z borowikami doskonale się komponował z truflowymi ziemniakami, które przynajmniej dla mnie niczym się nie różniły od „normalnych”. Całe danie kozak. 

img_7280img_7282

  • tacos z tuńczykiem (menu B) uzmysłowił mi jak ciekawym połączeniem jest morska ryba ze słodkim burakiem i jakąś salsą (może mango?). Domowa tortilla też przyjemna 🙂

img_7283

  • Lime Pie z toppingiem mascarpone (menu A). Jak to się teraz po młodzieżowemu mówi – przekot ! Nie za słodkie, minimalnie kwaskowate o idealnej konsystencji. Prima sort !

img_7284

  • lody z koziego sera z bazylią (menu B) nie przekonały nas. Po prostu nie spasowały nam zmarzliny z tego bardzo charakterystycznego sera – nawet w połączeniu ze świetną kruszonką oraz truskawkami. Naszym zdaniem najsłabsza pozycja wieczoru.

img_7285

Podsumowując w dwóch zdaniach.  Jest moc, jest smak, jest pomysł, świetne wykonanie i fajna ekspozycja na talerzach. Maverics’ owi mówimy TAK i wystawiamy ponadprzeciętną ocenę.


W Krakowie powstał nowy koncept – restauracja amerykańska inspirowana kalifornijskim klimatem która znajduje się w hotelu Andel’s tuż obok Galerii Krakowskiej.

Wystrój wnętrza jest ciekawy, przejrzysty i bardzo świeży.

_MG_3043

W menu znajdziecie przekąski, kanapki, burgery oraz rybne i mięsne dania główne. Wegetarianie również znajdą coś dla siebie, jest też osobna sekcja dla dzieciaków. W karcie są także doskonałe kalifornijskie wina i piwo. Sprytną propozycją dla tych co lubią się dzielić i eksperymentować jest stół szefa czyli wyselekcjonowane dania z karty w formie degustacyjnej dla kilku osób.

Dużym atutem jest lokalizacja w samym centrum Krakowa, w hotelu Vienna House Andel’s Kraków tuż przy Galerii Krakowskiej i dworcu głównym.

Kuchnia serwuje dania w stylu kalifornijskim z wpływami azjatyckimi, meksykańskimi i europejskimi. Kolację degustacyjną w której miałyśmy przyjemość uczestniczyć przygotowano tak, aby każdy miał możliwość spróbowania jak największej ilości smakołyków 🙂

No dobra dosyć tych opowieści, zobaczcie sami co tego wieczoru (lipiec 2018) podczas kolacji degustacyjnej dla blogerów zaserwował szef kuchni ❤

  • Tuna Tataki – tuńczyk z awokado, grejpfrutem i sosem ponzu

_MG_3293_MG_3296

  •  taco z grillowaną wołowiną i salsą cruda

_MG_3299_MG_3302

  • sałatka z orkiszem, marynowaną gruszką i kozim serem

_MG_3262_MG_3266

  • stek z antrykotu z grillowaną marchwią fioletową i boczniakami

_MG_3451_MG_3457

  • ryba z pieczonym fenkułem i grillowanym pomidorem

_MG_3352_MG_3355

  • orecchiette z zielonymi szparagami, kalarepą i groszkiem cukrowym w pesto bazyliowym z parmezanem

_MG_3358_MG_3366

  •  warzywa szefa, frytki z batatów
  • Brownie czekoladowe z konfiturą malinową

_MG_3578

  • Churros cynamonowe z sosem czekoladowo – orzechowym

_MG_3564

  • Lime Pie z Mascarpone 

_MG_3580

Wg informacji właścicieli produkty poddawane są krótkiej obróbce termicznej dzięki grillowi którego temperatura sięga nawet 800 stopni. W daniach znajdziecie wiele warzyw i owoców. To za co należą się brawa to pojawiające się, trochę już zapomniane, ale wracające do łask składniki takie jak orkisz czy pasternak.

Tego wieczoru wszystko było bardzo smaczne, świeże i ładnie podane. Jeśli miałybyśmy wybrać TOP 5 byłyby to: sałatka z orkiszem i serem kozim, wszystkie dania główne oraz  Lime Pie z Mascarpone.

Potrawy którymi zostałyśmy poczęstowane przekonały nas całkowicie. Wrócimy tam z całą pewnością powtórzyć smakowe doznania z kolacji degustacyjnej, ale spróbujemy również innych pozycji z menu…

* wszystkie zdjęcia z kolacji degustacyjnej zostały zrobione przez Andrzeja Skomorowskiego


OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4
wielkość porcji 3,5
smak 4,5
obsługa /serwis 3,5
cena / jakość 4,5     (*w Maverics nie jest tanio, ale oceniając pod kątem #RestWeek w zapłaconej cenie otrzymaliśmy świetne produkty)

SUMA 20 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

2 myśli w temacie “Klimat zachodniego wybrzeża USA w grodzie kraka – Maverics – KRAKÓW, ul. Pawia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s