Dla wielbicieli mięs – Restauracja Sławkowska 1 – KRAKÓW

Wyznajemy z kumplami zasadę, że od czasu do czasu należy wybrać się na coś konkretnego do jedzenia tylko w męskim gronie. W maju 2018 przyszedł zatem czas na stejki, piwo i rozmowy na poważne życiowe tematy (żart)

Tym razem zarezerwowaliśmy stolik w restauracji czerpiącej swoją nazwę z adresu pod którym się znajduje – Sławkowska 1. Chociaż w ramach małej anegdotki muszę wspomnieć, że byli tacy którzy dopytywali o adres spotkania 😉

Jako, że zdecydowana większość napisała, że się spóźni wraz z P. postanowiliśmy rozpocząć ucztowanie od starterów w postaci blina z czerwonym kawiorem i gęstą śmietaną (28 PLN)  oraz z gravlaxem czyli peklowanym w soli surowym łososiem (28 PLN).

img_3224img_3223

Jeśli lubicie smażone na małej ilości tłuszczu placki, to te Wam posmakują – wraz z  gęstą i kwaśną śmietaną „wchodzą” wybornie. Na kawiorze się nie znam, więc ciężko mi ocenić jego jakość, łososia jem sporo – ten był idealny.

Chwilę po skończeniu przystawek pojawiła się reszta ekipy, wobec czego zabraliśmy się za konkretne przeglądanie karty.

Menu jest jasne i czytelne, a jako że Sławkowska1 jest restauracją typu steakhouse to oczywiście ma całkiem pokaźny wołowy arsenał. Dostaniecie tam polędwicę, rostbef albo policzki (zerknijcie tutaj, ale UWAGA strona jest już trochę nieaktualna).  Steki, poza jednym wyjątkiem, występują tam w dość niespotykanych kombinacjach. W resto znajdziecie również klasyki kuchni polskiej: żeberka, schabowego, bigos czy pierogi. My z pełną świadomością zdecydowaliśmy się na mięsiwa i po kilku minutach na ręce kelnerki złożyliśmy nasze zamówienia.

Piliśmy piwko, gaworzyliśmy, czas mijał i mijał… a po trzydziestu minutach nie dostaliśmy nawet czekadełka (wszystkie stoliki obok owszem tak). Przy zamawianiu kolejnego piwa delikatnie zwróciliśmy na to uwagę. Pani w moment się zreflektowała i  zaraz dostarczyła kilka kromek ciemnego chleba wraz ze świetnym smalcem puentując, że nie podała nam go wcześniej bo w sumie to  nie wiedziała czy my go chcemy !?

img_3227

Kiedy czas oczekiwania zbliżył się do pięćdziesięciu minut kelnerzy zaczęli przynosić nasze piękności:

  • stek Jack Daniels (70 PLN) z ziemniaczanymi talarkami (10 PLN) znikł z talerza P. bardzo szybko.

img_3240img_3235

  • trio soczystych mięs (polędwica wołowa, polędwiczki wieprzowe, wędzonka) z frytkami (45 PLN). Podane z domową musztardą, pachnące czosnkiem i cebulą oraz grzybami F. ocenił neutralnie, ale Jego ogólnie ciężko zadowolić.

img_3237img_3238

  • pieczone i marynowane w zalewie z sosem Jack Daniels żeberka wieprzowe z domową musztardą i chrzanem (49 PLN) niesamowicie miękkie i aromatyczne. Chrzan mocny, mięso odchodziło od kości bez jakiegokolwiek problemu. J. był bardzo na tak.

img_3228img_3229

  • klasyczna polędwica (59 PLN) z pieczonymi ziemniakami (10 PLN). Usmażona wg zamówienia i pozytywnie oceniona przez W.

aa1b5116-8d20-49c6-b7f8-ea98f4b18ac2

  • polędwica wołowa w sosie ze słonego karmelu z dodatkiem chili (74 PLN) z ziemniaczanymi talarkami (10 PLN). Kosument Sz. kontemplował i chwalił. Wszyscy nadziwić się nie mogliśmy jak dobrze taka lekko pikantna, ciepła polewa a’la toffie komponuje się z wołowiną.

img_3230

  • ja poleciałem na eksperymencie i spróbowałem steka po benedyktyńsku czyli polędwicy wołowej z sadzonym jajem oraz dwoma konkretnymi podłużnymi plastrami boczku (74 PLN). Aby nadać daniu polski charakter poprosiłem o ziemniaczane puree (10 PLN) wraz z kapustą zasmażaną (10 PLN). Mówcie / piszcie co chcecie, ale to była kompozycja trafiona w dziesiątkę! Mięso w punkt na medium, przyprawione pieprzem i solą na tyle, że przypraw nie musiałem dotykać. Plastry boczku wyborne i przyrządzone tak jak lubię – jędrne tuż przed chrupkością. Dodatki w porządku, ale bez efektu wow.

img_3233img_3234img_3236img_3239

Jak wiecie, obsłudze się zawsze bacznie przyglądamy i notujemy pewne rzeczy, a tutaj wydarzyło się kilka denerwujących kwestii. Tyle o ile na samym początku było świetnie i kelnerka niemal natychmiast zjawiała się przy stoliku jak ktoś do niego dołączał albo gdy komuś skończyło się piwo, tak później po podaniu dań głównych jakby o nas zapomniała. I powodem na pewno nie była ilość gośći ani brak czasu, bo była cały czas za barem z innym pracownikiem… Nikt też w międzyczasie nie sprawdzał  czy nam czegoś nie brakuje (a owszem zapomniano o dwóch zamówionych dodatkowo sosach), a sprzątnięcia brudnej zastawy po jedzeniu doczekaliśmy się dopiero po tym jak poprosiliśmy o rachunek. Nie usłyszeliśmy na koniec pytania o poziom satysfakcji. Są to owszem niuanse, do tego bardzo proste do poprawy. Mam nadzieję, że następnym razem da się ich uniknąć.

Podsumowując kolację pod kątem smakowym, wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni. Kucharze w Sławkowskiej wiedzą co robią, a ich steki w różnych odsłonach są zaskakujące i bardzo satysfakcjonujące. Dania prezentują się estetycznie i bez kombinacji – podane na talerzach, a nie deskach czy łupkach.

Miejsce zdecydowanie polecamy na nieformalne spotkania. 

* Rachunek za całą kolację z kilkoma browarami dla 6 facetów zamknął się w kwocie 650 PLN. Myślę iż jest to uczciwa cena za to co zostało nam podane i jednocześnie dziękuję właścicielom restauracji za voucher prezentowy pokrywający połowę naszej kolacji.

OCENY (1-TRAGEDIA  2-SŁABO  3-OK  4-BARDZO DOBRZE  5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3,5
wielkość porcji 4
smak 4,5
obsługa 2,5
cena / jakość 4

SUMA 18,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

3 myśli w temacie “Dla wielbicieli mięs – Restauracja Sławkowska 1 – KRAKÓW

  1. Ciągle w swoich recenzjach zwracasz uwagę na to, czy kelner po posiłku zapyta się o to jak Ci (wam)smakowało. Chciałbym zauważyć, że takie pytanie jest bardzo dużym błędem i nietaktem ze strony obsługi. Po stronie gościa jest poinformowanie restauracji o poziomie satysfakcji, zarówno pochwalenie kucharza i obsługi jak i zwrócenie uwagi na ewentualne niedociągnięcia. Pozdrawiam 🙂 PS Dopominanie się o czekadelko też bardzo slabe. Nie wszystkie restauracje mają je w swojej ofercie, to pierwsze primo, a drugie primo, to to ze jest to darmowy dodatek i domaganie się go od obsługi jest-delikatnie mowiac-niefortunne.

    Polubienie

    1. Czesc. Nietaktem jest przeszladzanie gosciom non stop pytaniami, ale jedno nie zaszkodzi – brak jakiejkolwiek checi poznania opinii goscia uwazam za minus. Co do czekadelka nigdy sie o nie nie upominam jesli nie mam pewnosci ze takowe jest oferowane. Jesli wszystkie stoliki obok je dostaja to nie uwazam tego za jak to napisales niefortunne.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s