Super wnętrza, miła atmosfera, dobra włoska kuchnia – Boccanera – KRAKÓW, ul. Świętego Tomasza

Otwarta całkiem niedawno Boccanera była pierwszym odwiedzonym przez nas miejscem w ramach październikowej 2017 edycji Restaurant Week. Należy do sieci znajdujących się w sercu Krakowa restauracji MSHG  – kilka z nich już opisywaliśmy (Mamma Mia, Fiorentina, Szara Gęś, Boscaiola).

W czasie naszej wizyty w piątkowy wieczór okupowana była większość stolików, my dostaliśmy maluteńką dwójkę w pierwszej sali.

Ruch był spory, a kelnerka uwijała się jak mogła przy rozliczaniu stolika zagranicznych studentów (osiem osób i każdy płacił oddzielnie). Od razu jak sobie z nimi poradziła podała nam karty i przeprosiła za dłuższe oczekiwanie.

Boccanera chwali się w internetach pięknymi wnętrzami i coś w tym jest. Sami zobaczcie zdjęcia na ich stronie. Bardzo mi się spodobał pomysł z otwartą w stronę klientów kuchnią. Cieplna obróbka odbywa się w jej głębi, a bliżej sali, szefowie kończą i upiększają dzieła.

Na oczach gości pierwszej sali, mistrzowie pizzy obsługują wielki włoski piec Stefano Ferrara w którym wypiekane są placki. Przy samym wejściu do restauracji znajduje się  DJka. Z tego co udało mi się dowiedzieć od obsługującej nas pani, kilka razy w tygodniu grana jest tam cicha i pasująca do klimatu lokalu muzyka na żywo.

W obszernej włoskiej karcie każdy znajdzie coś dla siebie. Bardzo doceniam podawanie gramatury poszczególnych dań. Przydaje się, gdy chcemy mniej więcej policzyć kaloryczne makro którejś pozycji przed zamówieniem.

Festiwalowe menu przedstawiało się następująco:

Przystawki pojawiły się na stole około 10 minut po podaniu nam napitków.

  • wyborny krem był bardzo gorący i niesamowicie intensywny,  główna nuta smakowa należała do trufli oraz pieczonego ziemniaka.

img_7900

  • pierożki z marynowanego czerwonego i białego buraka z intensywnym i bardzo wyczuwalnym kozim serem wraz z nutą ricotty. Po ugryzieniu lekko twardawe i przyjemnie się przełamujące pod naciskiem zębów. Pistacje i Grana Padano doskonale uzupełniały ich smak. Dodatkowo do zestawu podano trzy ciepłe, świeże bułeczki z solonym masłem. Fajne, nietypowe i ciekawe.

img_7887

Przystawkami delektowaliśmy się tak długo jak to było możliwe, ale w końcu musieliśmy oddać wyczyszczone do zera talerze. Odczekaliśmy może 15 minut i pani podała nam dania główne:

  • risotto ugotowane na lekko twardo z wyczuwalnym zapachem i smakiem kurek. Oprócz rukoli, parmezanu i szczypiorku zawierało  wędzony ser Provola który był intensywny kiedy się na niego akurat trafiło – nie zdominował jednak całego dania – i dobrze! Danie poprawne, ale niczym specjalnie nie zaskoczyło.

img_7893

  • jak na porcję obiadową, poniższe ravioli może nie wyglądają okazale na zdjęciu,  ale uwierzcie mi – wypchano je mięsem do granic możliwości. Ogon wołowy był lekko twardawy, doskonale doprawiony, wizualnie przypominający szarpaną wieprzowinę. Ciasto o idealnej grubości bardzo sprężyste. Puree z kalafiora super aksamitne i delikatne, sos pod pierożkami lekko słodkawy. No same pozytywy. Serio. Niby proste, a jednak wybitne danie !

img_7891img_7892

Ostatnimi akcentami kolacji były poniższe desery:

  • podzielone na dwie części niezbyt słodkie, kawowe tiramisu nakręcone korzennym posmakiem dzięki tonce (to ta brązowa posypka przypominająca kakao). Doskonałym pomysłem osoby komponującej poniższy talerz było dodanie kilku truskawkowy kropek – jeśli ktoś lubi bardziej słodko to z nich korzysta i jest git.

img_7894img_7897

  • Semifreddo w Boccanerowej odsłonie to wyborne połączenie migdałów z kremową, mrożoną śmietanką (chyba).  Konsystencją i temperaturą przypominały podane  na kruszonym ciasteczku lody.  Te kropki poniżej to solony karmel. Cudeńko.

img_7895img_7896

Przez całą wizytę (około półtorej godziny) czuliśmy się bardzo dobrze, głównie dzięki profesjonalnej obsłudze. Nie dość, że kelnerka przy każdym zbieraniu talerzy pytała czy wszystko jest okej to dodatkowo wiedziała co na nich podaje.

Restauracja zaprezentowała się bardzo pozytywnie. Jest lokalem zarówno na spokojny wieczór we dwoje, wyjście służbowe czy większą ekipą znajomych.

OCENY (1-TRAGEDIA  2-SŁABO  3-OK  4-BARDZO DOBRZE  5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4
wielkość porcji 3,5
smak 4
obsługa 4
cena / jakość 4

SUMA 19,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Polub bezfarmazonu na facebooku aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

8 myśli w temacie “Super wnętrza, miła atmosfera, dobra włoska kuchnia – Boccanera – KRAKÓW, ul. Świętego Tomasza

      1. W przerwie Krakowskich Targów Książki skorzystałam z Waszej sugestii i odwiedziłam Miodowy Piecyk. Ponieważ nie rejestrowałam się wcześniej na stronie Restaurant Week nie mogłam spróbować festiwalowego menu. Wraz z towarzyszącymi osobami spróbowaliśmy dań z karty. Każdy zmówił inną potrawę. Rzeczywiście lokal przyjemny i obsługa miła, ale kucharz miał chyba gorszy dzień 🙁. W kolejnym dniu zjedliśmy w skromnej, małej restauracji (nie biorącej udziału w festiwalu) Taste of India. Restauracja prowadzona przez rodowitych Hindusów (obsługa mówi po angielsku), serwuje znakomite jedzenie w przystępnej cenie. Przemiłe miejsce godne polecenia. Pozdrowienia 🙂

        Polubienie

      2. Większość stołów miało rezerwację, dostaliśmy 45 minut na posiłek przy wolnym stoliku. Czasu niedużo jak na spokojne zamówienie i zjedzenie. Byliśmy zmarznięci i głodni, więc zostaliśmy w Piecyku. Zamówiliśmy pizzę neapolitańską, calzone i tagliatelle z łososiem.
        Porcje były nieduże i jakby niedokończone, calzone nie było zawinięte – na suchym placku leżało kilka (wprawdzie smacznych) pomidorków San Marzano i niedbale rzuconych kilka słupków Mozzarelli di Bufala, z czterema listkami bazylii. Jakoś tak mizernie to wyszło, a szkoda, bo to bardzo przyjemne miejsce.

        Polubienie

      3. Aha czyli to w Miodowym Piecyku takie sytuacje :/ Nom pisałem o tym też we wpisie, że ludzie w ramach RW byli traktowani z wyższym priorytetem niestety. Dobrze ze chociaz w Taste of India wszystko bylo perfekcyjnie 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s