Tofu i soczewica zamiast krwistego antrykotu? To się nie godzi w burgerze! – Papuvege Foodtruck – ŁÓDŹ

Wpis po Street Food Polska Festiwal – Galeria Kazimierz – maj 2017

Podczas tego zlotu postanowiłem nie zjeść burgera. Słowa dotrzymałem w 50% gdyż skusiłem się na bułkę z kotletem – tyle że niemięsnym. Ale no właśnie! Papuvege karmi wegan, co więc mnie tam skierowało? Głównie to, że w głowie miałem bardzo dobrego falafela od Vege To Tu. Chęć poznania wegańskich odpowiedników moich ulubionych burgerów była silna i nie do odpuszczenia.

Jedzeniowe (oprócz bułek były też lemoniady) menu podczas zlotu przedstawiało się tak:

img_4192

Pierwszego dnia zamówiłem burgera z kotletem z soczewicy i pieczarek. Po chwili dostałem co chciałem. Pierwsze co wyczułem to bardzo miękka, wieloziarnista bułka – inna niż z mięsnych burgerowozów. Super się ją gryzło, bardziej jak kanapkę z szynką niż z grubym kotletem. Świeża i sprężysta sałata, fantastyczne grillowane i wyczuwalne boczniaki, cebula, pomidory i pikle – doskonale zachowany balans. Zastępnik mięsa był naprawdę wporzo. Wiadomo, nie wypływały z niego soki, nie był taki mięciutki i pachnący, ale sycił i dobrze pełnił swoją rolę. Dodatkowo smak burgera podkręcały sos bbq oraz wegański majonez, którego spróbowałem pierwszy raz w życiu. Miał trochę inną konsystencję niż standardowy sos – taką bardziej jakby galaretowatą, nie robiło mi to jednak większej różnicy. Jedliśmy więc z K. pół na pół i co gryza wyrywaliśmy sobie z dłoni ten soczewicowy eksperyment – taki był dobry 🙂

27389392_unknown27389408_unknown

Dzień później wróciłem po wersję z tofu. Tym razem buła zaskoczyła mnie dodatkowo estetyką wykonania. Patrzyłem ukradkiem jak mój burger był przygotowywany i musicie wiedzieć iż nie było to byle jakie wrzucanie ingredientów do bułki – z szacunkiem i porządkiem, krok po kroku składniki budowały jednolitą spójną konstrukcję. Miękka jak dzień wcześniej bułka, godnych rozmiarów plaster tofu, podsycana przez papryczki jalapeno lekka pikantność. Nie dominujące, a godnie nawilżające cały majstersztyk sosy. Bardzo, ale to bardzo smacznie i znów wraz z K. gryz po gryzie pałaszowaliśmy nie mogąc się od niego oderwać.

27389632_unknown27389648_unknown

O jakości tych dwóch produktów niech świadczy to, iż ja lubujący się w mięsie niepoprawny fan zwierzęcych kotletów sto procent wrócę przy nadarzającej się okazji. Co więcej, będę Papuvege polecał każdemu bez względu na jedzeniowe przekonania.

Tym samym obalam tytułową tezę tego posta. Burger bez mięsa, jeśli jest tak dobry jak od ekipy z łódzkiej ciężarówki, również ma prawo do takiej nazwy!

Dzięki za te chwile przyjemności! Bułki warte są każdej wydanej na nie złotówki!

 

OCENY (1MIN – 5MAX):

lokal / wystrój 3
wielkość porcji 4
smak 4,5
obsługa 3,5
cena / jakość 5

SUMA 20 (tutaj sprawdzisz co się składa na oceny)

Polub bezfarmazonu na facebooku aby być na bieżąco z nowymi postami

5 thoughts on “Tofu i soczewica zamiast krwistego antrykotu? To się nie godzi w burgerze! – Papuvege Foodtruck – ŁÓDŹ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s