A może kanapka z Pastrami zamiast burgera? – Food & People – KRAKÓW, ul. Grzegórzecka 

W październiku 2018 w trakcie Najedzeni Fest moją uwagę przykuł Pastrami Burger za 15taka. Długo nie myślałem i zamówiłem skurkowańca.

Kucharz wysmarował spód bułki sosem bbq, dorzucił cebulę, sałatę, pastrami oraz ser i zaczął go (ten ser) podgrzewać palnikiem. Później przykrył sezamową połówką i et voilla – kanapka była gotowa!

Mięso owszem na propsie, ale przez to opalanie palnikiem trochę palącego gazu kapało na bułkę i podczas jedzenia czuło się odór jak z gazowego piecyka. Tak jasne mogłem poprosić o wymianę, ale kolejka na 10 osób skutecznie mnie zniechęciła…

img_7295

Tak więc ładna i naprawdę smaczna byłaby ta buła, ale widowiskowe acz nieumiejętne opalanie sera jej nie posłużyło. Następnym razem zwrócę na to uwagę.


W październiku 2017 podczas Najedzeni Fest spróbowaliśmy kanapki sycylijskiej. Polecamy gorąco jeśli ktoś się z nią spotka, ale UWAGA jest skubana pikantna.

 


W lutym 2017 wraz z C. wpadłem na szybką potreningówkę i w końcu udało mi się spróbować klasycznej kanapki z 200g aromatycznego pastrami (25 PLN). Spora ilość ciepłego mostka wołowego, rozłożonego nierównomiernie w kanapce sprawiła, że po wygryzieniu mięsa pozostało trochę samego chleba z musztardą. A na pieczywie się zawiodłem. Chleb był najzwyklejszy w świecie. Czemu nie możnaby go chociaż lekko zgrilować tak jak np Reubena? Zimne pajdy chleba z ciepłym pastrami średnio mi podeszły. Ogórki również zmieniły się od ostatniej listopadowej wizyty. Były bardzo kwaśne i tylko jeden rodzaj – brakowało mi pysznych małosolnych, które dostałem wcześniej.

Kurde szkoda, ale muszę obniżyć ocenę smakową. Z takim słabym podaniem w lipnym chlebie, fantastyczne pastrami to za mało aby uratować kanapkę.

 


Pojawiło się w Krakowie kolejne miejsce gdzie można zjeść bardzo aromatyczne pastrami produkowane przez Pastrami Deli. 

To co możemy skonsumować i w jakiej formie przedstawia poniższe zdjęcie (stan na październik 2016).

img_1311

Po godzinie 19tej do zestawu kanapka z pastrami + frytki dostaniemy jasne, czeskie piwo za 4PLN.

Po wejściu do środka ukazuje nam się spora przestrzeń podzielona na dwie części:

  1. ogólnodostępna część restauracyjno – jadalna: są tam zarówno małe prywatne stoliki, jak i strefy odpoczynku z pufami oraz wygodne większe stoły które z powodzeniem zmieszczą paręnaście osób;
  2. wydzielona strefa gdzie organizowane są spotkania, warsztaty i różnego rodzaju wydarzenia.

img_1310img_1309

Zamawiamy przy barze, płacimy, otrzymujemy numer i czekamy na odbiór. Na start postanowiłem spróbować Reubena (25 PLN) z domowymi frytkami (8 PLN) + piwko w promocji za 4 ziko.

Warto wspomnieć, że na miejscu możemy też kupić wstępnie naparzone już pastrami w plastrach albo w całości.

Po 10 minutach oczekiwania dostałem swoje zamówienie.

Kanapkę podano z dwoma rodzajami ogórków: małosolnym i kiszonym – ciężko stwierdzić, który lepszy – dla mnie oba były wporzo. Reuben składa się ze 120g pastrami, kiszonej kapusty, żółtego sera Ementaler oraz rosyjskiego sosu. Wszystko to zamknięte w dwóch kanapkach z pszennego, grilowanego, chrupiącego chleba. Idealna proporcja i rozłożenie składników w kanapce powoduje symetrię smaku. Z każdym gryzem czuć każdy dodatek – kapusta nie zabija smaku pastrami, ser dopełnia całości, a mięso gra główną rolę.

Owym mięsem jest  mostek wołowy z krzyżówek ras Angus i Limousine z dodatkiem przypraw, ziół, soli peklującej i brązowym cukrem. Cała ta mieszanka marynowana jest 10 dni, a następnie odsalana, osuszana, znowu przyprawiana i  wędzona. Przed samym podaniem pastrami jest gotowane na parze.

Finalnie mamy produkt który wybornie smakuje i dosłownie rozpływa się w ustach.

img_1308

Frytki domowe były czymś zdecydowanie innym niż spotykane wszędzie frytki belgijskie. Całkowite przeciwieństwo polegało na tym, że  były miękkie, tłuste i usmażone na granicy surowości. Komuś kto szuka chrupiących, nietłustych i dobrze wysmażonych ziemniaków  ta opcja raczej się nie spodoba. Jak dla mnie owe frytki, od tych które jadam od czasu do czasu w domu rodzinnym, dzieli ogromna przepaść.

img_1307

Koniecznie muszę jeszcze spróbować Classica (wtedy nie omieszkam go tutaj przedstawić) oraz coś z eksperymentów. Food & People jest miejscem bez nadęcia, zrobionym dla ludzi i z myślą o nich i ich potrzebach. Jest miejscem na śniadanie, obiad czy kolację. Można tu przyjść na szybką przekąskę w gronie znajomych jak i w celu omówienia spraw służbowych.

http://www.foodandpeople.pl/

OCENY (1-TRAGEDIA  2-SŁABO  3-OK  4-BARDZO DOBRZE  5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4
wielkość porcji 3,5
smak 4 3,5
obsługa 3,5 3
cena / jakość 4 3,5

SUMA 19 17,5 (tutaj sprawdzisz co się składa na oceny)

Tutaj opis innej kanapki Reuben której próbowałem przy okazji zlotu foodtrucków:  Wyborna kanapka z pastrami czyli Na-żarty Foodtruck – WARSZAWA

Polub bezfarmazonu na facebooku aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

3 myśli w temacie “A może kanapka z Pastrami zamiast burgera? – Food & People – KRAKÓW, ul. Grzegórzecka 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s