Bar Dębniki Jedzenie Kraków Kuchnia europejska Ocena końcowa: (3) Jest OK Ogródek

Leżak, lemoniada i widok na Wawel – Forum Przestrzenie – KRAKÓW, ul. Marii Konopnickiej

Chyba nikogo nie zaskoczę pisząc, że Forum jest miejscem popularnym i lubianym. No bo przy Wiśle, bo piękne widoki na Wawel, bo fajnie po jeździe na rolkach czy rowerze lub spacere klapnąć na leżaku w słońcu.

Niewiele osób wie, że budynek w którym znajduje się opisywana klubokawiarnia, w latach 90-tych był jednym z najnowocześniejszych i najbardziej skomputeryzowanych 4* hoteli w Europie. System rezerwacji i obsługi oparty był na amerykańskich komputerach NCR, a program napisali polscy programiści. Goście mieli do dyspozycji basen, sauny, SPA, solarium, kort tenisowy, dwie restauracje i kilka sal konferencyjnych. W 2002 roku Hotel Forum zamknięto, a jako przyczynę podano nasiąkanie fundamentów i zalewanie piwnic i garaży spowodowane błędem konstrukcyjnym.

Korzystając z cudownie słonecznych kwietniowych 2023 weekendów, przy okazji dłuższych spacerów, dwukrotnie zawitaliśmy z ekipą do Forum. Oczywiście nie jedyni wpadaliśmy na takowy pomysł i niestety za każdym razem odbijało się to dwudziestominutowym staniem w kolejce do baru.

Chwilę po zajęciu miejsc i uraczeniu się kilkoma łykami Fortuny, urządzenia wibrujące dały znać iż strawa jest gotowa. Nie wiem jakim cudem, ale nigdy nie minęło więcej niż dziesięć minut. Niebywałe!

Cienka i mało wyraźna quesadilla z wołowiną, fasolą, kukurydzą i mozzarellą (35 PLN) jednym słowem słaba. Miękka i ciepła sałata lodowa przybiła gwóźdź do trumny. Mini sałatka kompletnie nieapetyczna. Słodko – pikantna salsa mango ratowała temat, ale nie na tyle aby jeszcze kiedyś to zamówienie powtórzyć.

Fish and chips (42 PLN) również nie powalił na kolana. Frytki ze skórką i coleslaw dawały radę, ale panierka morszczuka oraz zbyt ziołowy tatarski sos nie przekonały.

Picka Pancetta (36 PLN) na sosie śmietanowym z certyfikowanymi: gorgonzolą dolce i grana padano oraz mozzarellą fior di latte, porem i świeżym pieprzem zapraszała do konsumpcji głównie włoskim boczkiem. Wypieczona okey, ale kurcze brakowało jej pazura – była zdecydowanie nazbyt łagodna.

Podobnie sprawa się miała z pizzą sezonową (39 PLN) z mortadelą, pistacjami, pietruszkowym pesto oraz twardymi, zimnymi i surowymi koktajlowymi pomidorkami, które według karty powinny być marynowane. Ziew i nuda.

Quattro Stagioni (40 PLN) hmmm niestety również bez ekscytacji. Bardzo mało szynki cotto, raptem odrobina pieczarek i czarnych oliwek oraz niedbale wrzucone na tylko jedną część placka karczochy.


W czerwcu 2021 menu kuchni letniej przedstawiało się następująco, a my wraz ze S. umówiliśmy się tutaj na burgery.

Wziąłem Klasyka (26 PLN), a S. Cheese’a (28 PLN). Do pierwszego dobrałem frytki. Otrzymałem bzykacza, który mimo ogromu zamówień zabzyczał już po piętnastu minutach.

Burgery przygotowywane są taśmowo, więc wyjątkowości tu nie uświadczycie. W domowej, słodkawej, miękkiej bułce znajduje się owszem niezła wołowina z krów ras typowo mięsnych (w naszym wypadku niestety o przeciągniętym wysmażeniu) oraz standardowe warzywne dodatki z rosyjskim dressingiem. W przypadku bugsa serowego dodatkowo Cheddar, smażona cebulka i serowo – cebulowy dressing.

Czym się objawia owa taśmowość? A no tym, że sosy znajdowały się tylko na środku bugsa, jednego cienkiego plastra sałaty lub ogórka w ogóle nie dało się wyczuć, a pomidor czy cebula występowały tylko z jednej strony.

A frytki? Chrupiące, ze skórką i relatywnie smacznym miąższem. W sporej ilości, bo jedna porcja spokojnie wystarczyła dla nas dwóch.

Forum lubię i szanuję jako miejsce do posiedzenia na znajomymi przy browcu czy lemoniadzie, a jak wiadomo nieodłącznym elementem takich posiedzeń jest właśnie jedzenie. I jeśli potraktujecie strawę tylko i wyłącznie jako dodatek do picia (a nie priorytet), nie przeszkadzają Wam dzikie tłumy i specyficzna atmosfera, to jedzeniowo Forum jest do przełknięcia.

Jeśli jednak przyjdzie Wam do głowy porównywać oferowane tutaj dania z krakowskimi liderami ze streetfoodem, pizzą czy makaronami – Forum odpada w przedbiegach.  


  • www / fb
  • śniadania: dostępne codziennie 25 – 44 PLN z napojem ciepłym / zimnym w cenie
  • oferta lunchowa: ?
  • parking: publiczny płatny przy ulicach obok oraz prywatny za szlabanem Forum
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: największy w Krakowie 🙂
  • miejsce przyjazne zwierzakom: jak najbardziej tak

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4 (za klimat i leżaki)
wielkość porcji 3
smak 2
(samo)obsługa 4 (super szybki serwis)
cena / jakość 2

OCENA KOŃCOWA:  3 / 5   (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Rating: 3 out of 5.

Zaobserwuj profil bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

 


RECENZJE STARSZE NIŻ DWA LATA

Dokładnie rok wcześniej wieczorowo – nocną porą w czerwcu 2020 wraz z ziomkiem R. otworzyliśmy sezon leżakowy. Do piw Fortuna zamówiliśmy dwie pizze: Trzy sery (29 PLN) oraz Parmę (32 PLN)

Obydwie dokładnie takie jakich spodziewałbym się do piwa na leżaku. Cienkie ciasto, wyczuwalne sery, dobra szynka, trochę za gęsty sos pomidorowy. Ogólnie dobre wypełniacze żołądka. Nie są to placki na które jechałbym specjalnie z drugiej części miasta, ale do alko posiedzeń jak najbardziej w porządku.


Podczas jednej z imprez w grudniu 2017 spróbowałem piekielnie pikantnej pizzy Delikates (29 PLN)  z salami, mozarellą, parmezanem, ricottą oraz grillowaną papryką.

Placek w trakcie biby jest okey, ale tak typowo kolacyjnie na spokojnie przy pizzy wolę jednak te miejsca.

img_0034


W któryś majowy 2017 weekend  udało mi się co nieco z gastrooferty spróbować. Na wstępie plus za przejrzystość karty z wydzielonymi sekcjami oraz graficznymi znacznikami alergenów, pikantności czy możliwości spożywania przez vegetarian / vegan (tutaj).  Zamawiamy przy barze, płacimy i dostajemy wibrująco – piszczące ustrojstwo, które zaczyna wydawać dźwięki kiedy nasze jadło jest gotowe. Warto również zaznaczyć, iż kuchnia piecze pizze aż do 2giej w nocy.

U przemiłego barmana zamówiliśmy dwa zestawy lunchowe z zupami (20 PLN) oraz kanapkę z kurczakiem i frytkami (22 PLN), oprócz tego piwa, lemoniady i takie tam zaspokajacze pragnienia. Po około 15 minutach urządzenia zawibrowały, a panie przy barze wydały polewki:

  • zupą dnia był słodkawy, gorący i bardzo delikatnie pikantny  krem z batatów – fajna zupka fajna;
  • I. skusiła się na orzeźwiający chłodnik z botwinki. Kwaśna śmietana, kiszony barszcz oraz kozi ser nadawały polewce mocy i wyrazistości. Obie miski wypełnione były raptem w 60%  ich pojemności.

img_4408

Po kolejnych 20 minutach urządzenia znowu zaczęły wydawać piski i do odbioru pojawiły się drugie dania zestawów lunchowych:

  • zapiekanka z młodych ziemniaków, szparagów i sera owczego wraz z sałatką była wyborem K. Fajnie przypieczona skórka, miękki środek z wyczuwalną szparagową nutą. Porcja dobra dla dziewczynki albo ważącego 60kg chłopaka.

img_4411

  • curry z młodej marchewki z brązowym ryżem wg menu zawierało też kurczaka. Owszem kurczak był, ale w porcji takiej mini, że D. miał spore problemy żeby się go tam doszukać. Zjadł do zera co znaczy, że mu smakowało, ale stwierdził, że w brzuchu nawet tego nie poczuł.

img_4412

Już przy odbiorze drugich dań okazało się, że pojawił się problem z moją kanapką i trzeba będzie „jeszcze chwilkę” poczekać. Czas mijał, a mojej kanapki (22 PLN z frytkami) wciąż nie było – bezduszne urządzenie nie wydawało żadnych dźwięków, a głód pilił niemiłosiernie. Delegacja w osobie K. poszła sprawdzić status, a przy barze usłyszała od lekko zdezorientowanej Pani, że jest zamieszanie na kuchni „bo bloczek nie wyszedł” i trzeba jeszcze 10 minut poczekać.

Z 10 zrobiło się 20 (60 od samego zamówienia), ale w końcu się doczekałem – kanapka była gotowa. Na start podjechałem do frytek – super dobre i chrupiące z wyraźnym miąższem. Potem na ruszt wskoczył soczysty, około 100 gramowy kawałek dobrze przyprawionego kurczaka wspieranego przez jajko, boczek w syropie klonowym, sałatę i ser lazur. Wszystko to upchane w słodkiej bułce typu Brioche, bułce która niestety zadaniu nie podołała i po paru już gryzach wszystkimi jej stronami wylewał się doskonały sos dynamite.

Porcja była w sam raz, nie mogę narzekać. Sandwich był naprawdę bardzo smaczny i nietuzinkowy, ale nie dało się tego zjeść na leżaku przy stoliku wysokości dwóch palet. Spróbujcie jeśli jesteście masochistami, ale pamiętajcie żeby zabrać duuużo serwetek.

img_4415

Jak więc spuentować doznania jedzeniowe? Kuchnia jest całkiem apetyczna i niesztampowa jednak porcje lunchowe mogłyby być większe. Tak wiem, wiem w menu jest napisane jak byk, że to lunch – mimo wszystko wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że dania powinny urosnąć minimum o 30%.

Co do czasu oczekiwania mogłem mieć pecha i fakt trafiłem rzeczywiście na ciężki dzień, bo ludzi było sporo, ale czyż nie jest tam tak zawsze w ciepłe, weekendowe popołudnia?  Forum otwarte jest od 2013 roku, więc tłok nie może być usprawiedliwieniem niesprawnie działającego „systemu” obsługi zamówień.

1 komentarz

  1. Moje wrażenia – Nieprzyjemny zapach w restauracji, kible w okropnym stanie, i kryminogenne środowisko parkingowe, które zamiast drukować paragony pyta zamykającego szybę kierowcę: „Paragon czy faktura?” 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: