Jedzenie Kraków Kuchnia europejska Podgórze Restauracja hotelowa

Elektryzujące wnętrza – Art & Craft Atelier – KRAKÓW, ul. Przy Moście

Art & Craft Atelier otworzyła swoje drzwi tuż po tym jak zelżały obostrzenia związane z #covid19. 

W lipcu 2020 skorzystaliśmy z zaproszenia i wraz z J. i K. wpadliśmy tam celem sprawdzenia czym kolejne resto na kulinarnej mapie Krakowa może konkurować z resztą podobnych miejsc. 

Lokal zlokalizowany jest tuż przy podgórskiej stronie mostu Piłsudskiego na poziomie zerowym nowego budynku w którym znajdują się apartamenty Bridge Suits.

Odbyliśmy ekspresową wycieczkę po jednym z oferowanych apartamentów i muszę przyznać, że poziom wyposażenia odpowiada butikowym czterogwiazdkowcom. Jeśli macie znajomych którzy wybierają się do Krakowa i poszukują komfortowego noclegu z własną kuchnią to szczerze polecamy zapoznanie się z ofertą tutaj.

P.S. Zmotoryzowani ucieszą się z dedykowanego parkingu dla gości. 

No dobrze, ale my tu nie o spaniu, a o jedzeniu, więc do rzeczy.

Na samym początku zelektryzowało nas świetne, odrobinę przemysłowe wnętrze. Spójrzcie na zdjęcie sali. Widzicie tę fototapetę na lewo? Albo surowy sufit ze srebrnymi punktami świetlnymi? Oldskulowe rury wentylacyjne, drewno i cegłę zestawione z nowoczesnym ledowym oświetleniem i super wygodnymi fotelami? Jet moc, a K. i J. przy okazji zainspirowali się kilkoma elementami wyposażenia i zrobili odpowiednie pomiary do ich nowego domu 🙂

img_4473

Nasza czwórka zajęła miejsce przy okrągłym stole w drugiej sali, która designem nie ustępuje przedstawionej powyżej. Nie zrobiłem zdjęcia, gdyż oprócz nas znajdowali się w niej również inni goście, a w takich sytuacjach nigdy nie fotografuję.

Zagłębiłem się w jedną z najlepiej zaprojektowanych kart z jakimi miałem do czynienia, a w niej wyczytałem iż w kuchni stawia się na lokalne składniki nierzadko kupowane na zlokalizowanym tuż obok Targu Pietruszkowym. Według karty, dania przyrządzane są na bazie tradycyjnych receptur, a inspiracją szefa kuchni jest bogata historia Podgórza. Szczerze to ja aż tylu nawiązań nie zauważyłem, ale być może chodzi o bazowe receptury, które poddane nowoczesnym metodom obróbki dostają nowe życie. Menu dostępne jest tutaj. 

img_4472

Tuż po złożeniu zamówień na ręce bardzo przyjaznej kelnerki (a raczej do jej notesiku) dostaliśmy czekadełko. 

Faszerowane serem papryczki, karczochy, wakame z sezamem, słodkie marynowane cebulki, oliwa z balsamico, ciepłe pieczywo i chips z parmezanu.

img_4474

Pozycje główne zaczęły się pojawiać po około dwudziestu minutach. Okazało się, że zamówiliśmy dużo, powiedziałbym nawet za dużo.

  • tatar z podwędzanej wołowiny / pikle / marynowany borowik / musztarda gruszkowa / żółtko 60 stopni (34 PLN) 

img_4496

img_4499

  • dorsz w cieście katifi / czarna soczewica / pomidory / bób / bisque ze skorupiaków (39 PLN) 

img_4475

  • Frutti di mare – krewetki z patelni / ciastka rybne / salsa z ogórka / chrupiące kalmary / mięso małży / sos rouille (65 PLN)

img_4479

img_4483

img_4481

img_4480

img_4482

  • VEGE – falafel / warzywa w tempurze / frytki z batata / hummus z cieciorki / guacamole / pieczywo wege (54 PLN) 

Jako, że wizyta nie była wizytą incognito nie będę się szczegółowo rozpisywał o każdym z dań, tylko wysmaruję ogólne podsumowanie. 

Panierowane małże ciekawe, krewetki jędrne i soczyste z doskonałym sosem w sam raz do „wylizania” pieczywem, ciasteczka rybne apetyczne. Najsłabszym ogniwem okazały się kalmary – przydałoby się im więcej chrupkości w panierce oraz dłuższe odsączenie z tłuszczu – smakowały jak takie najprostsze gotowce z mrożonki. Ogólnie jako całość niezłe tylko nie do końca rozumiem co w karcie z daniami z Podgórza robią owoce morza… 

Opcji wegetariańskiej nie mam nic do zarzucenia – składowe smakowały wszystkim bez wyjątku. Trzymam za słowo, że warzywa w tempurze oraz falafelowa cieciorka rzeczywiście pochodzą od lokalnych dostawców. 

Tatar i dorsz przepyszne – obydwa mięsa wraz z „otoczkami” wyborne. Ocena celująca dla każdego z talerzy. 

Najedliśmy się przeraźliwie, a przed nami były jeszcze desery.  Sporo w tym naszej winy gdyż dwie na cztery wyżej wymienione pozycje zamówiliśmy z sekcji „do podzielenia się”.

Jakby tego było mało wybiła godzina 18-ta, a wraz z nią zabrzmiał magiczny gong. Okazało się że codziennie o 6 PM, ekipa restauracyjna wymyśla gościom jakiś gratis. Czasem alko szot, innym razem jakaś strawa – nam trafiła się taka oto deska słodkości. 

Podobno człowieka od zwierzęcia odróżnia fakt, że jak ten pierwszy jest najedzony, a ciągle ma coś na talerzu to mimo wszystko potrafi powiedzieć dość… A jak wie, że zaraz dostanie prawowite desery tym bardziej. Nie wiem które człowieki tak mają, ale my na pewno nie. Zarówno czekoladowe mini pączki, popcorn w karmelu jak i makaroniki zniknęły tak szybko jak się pojawiły… 

Po kilkudziesięciu sekundach kelnerka dostarczyła desery – całe szczęście tylko dwa talerze do podziału, bo inaczej ktoś musiałby nas stamtąd wyciągać dźwigiem!

  • sernik / popcorn / słony karmel (19 PLN) 

img_4492

  • mus z marakui i czekolady / beza / makaronik (19 PLN) 

img_4488

img_4495

Obydwa pięknie podane, lekkie i nieprzytłaczające. 

Po jednej wizycie i do tego nie incognito jest za wcześnie na wystawienie ocen, ale na sto procent wrócimy po więcej –  policzki wołowe, Ribeye, czy maczanka po podgórsku – coś czuję, że te dania pokażą klasę i lokalność ingredientów.

A jeśli akurat będę w tamtych rejonach w godzinach lanczowych, bankowo spróbuję zestawu dnia w cenie 19 złotych – intuicja mi podpowiada, że to będzie strzał w dziesiątkę. 


  • www: https://www.facebook.com/artandcraft.atelier/
  • śniadania: cały tydzień; patera wędlin, serów, past, warzyw, pieczywa i słodkości wraz z dwoma daniami na ciepło i napojem 55 PLN lub jedno danie z karty śniadaniowej wraz z ciepłymi i zimnymi napojami za 25 PLN
  • oferta lunchowa: codziennie (również w weekendy) zupa + drugie danie 19 PLN
  • parking: hotelowy dostępny również dla gości restauracyjnych po wcześniejszym kontakcie i sprawdzeniu dostępności, publiczny płatny pon – sb tuż przy samej restauracji 
  • kącik dla dzieci: brak, ale krzesełko i kredki z kolorowankami dla dzieci są dostępne
  • ogródek / taras: brak

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 
wielkość porcji 
smak 
obsługa 
cena / jakość 

OCENA KOŃCOWA:     (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Screenshot 2020-06-03 at 00.26.30


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

jeden komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: