Zielone Eldorado – Manoa Green Resto Bar – KRAKÓW, ul. Zabłocie

Przyznaję bez bicia, że wpisy o wegetariańskich miejscówkach pojawiają się na bezfarmazonu bardzo rzadko (raptem kilka po kliknięciu tutaj). Powód jest błachy – kocham mięso.

Jeśli chodzi o takie codzienne, casualowe jedzenie to jak najbardziej jestem fanem lokali które dają mi możliwość skomponowania własnego posiłku. A jeśli dodatkowo mogę zobaczyć składniki to już w ogóle niebo. 

W związku z powyższym kiedy otrzymałem maila z zaproszeniem do Manoa Green Resto Bar na Zabłociu, decyzja mogła być tylko jedna – przyjąć i sprawdzić czy takie miejsce jest w stanie nie tylko przebić się z pozytywnym przekazem do moich nastawionych na mięsną ekstazę kubków smakowych, ale również należycie posilić burczący bebzol. 

Sam lokal jest nowoczesny i rześki – tak to dobre słowo. Jasne, drewniane blaty, trochę czerni i dużo zieleni dobrze ze sobą współgra i zachęca do zostania. 

Za barem wdzięczą się potencjalne składniki zamówienia … 

img_6164-1img_6165-1

… a kawałek dalej zza szklanej wystawki uśmiechają się ciasta

img_6168-1img_6169-1img_6167-1img_6172-1

O menu nie będę się rozpisywał, bo możecie je podejrzeć na przykład tutaj. Wartym wspomnienia jest fakt, że w Manoa zjecie zarówno śniadanie, dwudaniowy lunch, jak i zdrową przekąskę czy ciacho z kawą. Jeśli macie ochotę na kranówkę – wystarczy poprosić i dostaniecie takową w karafce za free. 

Tak jak w większości miejsc vege, tak i tutaj filozofia ekologicznej restauracji, jakość oferowanych produktów, temat ochrony środowiska oraz spojrzenie na kwestię #zerowaste mają wysoki priorytet. Nie uświadczycie plastiku, a według słów właścicielki kucharze przykładają dużo uwagi aby pożywienia marnowało się jak najmniej.  

Jeśli do Manoa przyjdziecie zjeść (a nie tylko na kawę) to możecie albo zamówić „gotowca” z menu, albo złożyć samodzielnie: jogurt (16 PLN), tortillę (19 PLN) czy bowla (22 PLN). 

W takiej na przykład tortilli wybieracie na start rodzaj 30 cm placka, a później po kolei: węglowodan, białko, sałatę, warzywa / owoce, nasiona i na końcu sos. Wasze zamówienie zapieka się chwilę w opiekaczu i po paru minutach jest gotowe. Szybko i przyjemnie! Chcecie dodatkowy składnik? No problemo,  dorzucacie 3 zeta i macie. 

img_6151-1img_6156-1img_6159-1img_6158-1

Z komponowaniem bowla czy jogurtu sprawa ma się bardzo podobnie. 

img_6150-1img_6146-1

W Manoa zjecie także dwudaniowy lunch w cenie 20 zł (samo drugie danie za szesnaście). Tego dnia oferowana była zupa szczawiowa oraz gulasz z ciecierzycą. Aha – zestawy lunchowe dostaniecie również w weekend! 

img_6161-1img_6162-1

W ofercie jest także coś co jem sporadycznie czyli różnego rodzaju ciasta, tarty i torciki. Na szybko zdradzę Wam, że zakochałem się w tofurniku (to ten drugi na zdjęciu) – dla takich kalorii warto przekraczać dzienne zapotrzebowanie energetyczne. Chociaż nerkownik (ten pierwszy) także „klepał” podniebienie aż miło. 

img_6173-1img_6174-1

Odpowiadając na pytanie z początku postu – moje kubki smakowe mimo braku mięsa  w pożywieniu, wydawały się być bardzo usatysfakcjonowane. Podobnie żołądek, który po końskiej dawce zdrowia z tortilli, bowla i lunchu przyjął sporo cukru z wyśmienitych słodyczy.

Tak jak zwykle przy degustacjach na zaproszenie, ta relacja (nie mylić z recenzją) nie zakończy się żadnymi ocenami.

Finalny scoring pojawi się po cichej wizycie, która prawdopodobnie odbędzie się z ludźmi z pracy, bo do Manoa mamy całkiem blisko. A to, że w ekipie znajdują się też foodiesowi wegetarianie, bez wątpienia pomoże mi w ostatecznym werdykcie 🙂


  • www: https://www.facebook.com/MANOA.green.resto.bar/
  • śniadania: dostępne są zestawy wraz z dowolnym świeżo wyciskanym sokiem albo ciepłym napojem za pół ceny lub wrapy / tosty w opcji „na szybko / wynos” 
  • lunche: pon-ndz od 11:30 do wyczerpania zapasów zupa + drugie danie za 20 złotych (16 PLN samo drugie)
  • parking: publiczny przy ulicach obok, ciężko znaleźć miejsce
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: brak

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 
wielkość porcji 
smak 
obsługa 
cena / jakość 

SUMA  (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

Jedna myśl w temacie “Zielone Eldorado – Manoa Green Resto Bar – KRAKÓW, ul. Zabłocie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s