Certyfikowana pizza napoletana – Ti amo Ti – KRAKÓW, ul. Karmelicka

Restauracji włoskich w Krakowie nie brakuje – Ti amo Ti jest jedną z nich.

Przyciągnęły mnie tam gorące rekomendacje ludzi z pracy, w tym rodowitego Włocha.

img_7444

Zanim wszedłem do środka, widząc poniższy znak, moja morda uśmiechnęła się po jokerowemu 😀

img_7443

Pizza Napoletana is my love, a to miejsce szczyci się dodatkowo certyfikatem APN! W brzuchu poczułem kulinarne motyle.

Na dole restauracji znajduje się bar, piękny włoski piec opalany drewnem oraz kuchnia. Goście mogą zająć miejsce przy jednym z wielu stolików na dziedzińcu albo w środku lokalu na pięterku.

Wystrój? Hmmm jest tak jak w prawdziwej włoskiej knajpie dla lokalesów.

  1. Obrusy w kratkę (czerwone na zielonych?), niechlujnie pomalowane ściany i okiennice, tu i ówdzie odpadająca farba, bardzo słabe oświetlenie.
  2. Karty przewinęły się przez tysiące rąk – albo przynajmniej tak właśnie wyglądały – były tłuste i brudne…

Z tych dwóch powodów na pewno nikogo bym do tego miejsca nie zaprosił zarówno na rodzinne jak i biznesowe celebracje.

A to co znajdziecie w menu, podejrzycie tutaj.

img_7450

Po krótkim namyśle zdecydowaliśmy się na:

  • tagliatelle z krewetkami, śmietaną, masłem, pesto z pistacji i skórką z pomarańczy (35 PLN). Domowy ugotowany al dente makaron, chociaż mocno posklejany, smakował w porządku. Śmietanowo – maślany sos trochę zbyt mdły – po doprawieniu solą i pieprzem zdecydowanie lepszy. Pesto z pistacji ciekawe, pomarańczowej skórki nie wyczuliśmy. Cztery krewetki bez polotu. Ja lubię takie   o czosnkowo – pietruszkowym posmaku, usmażone tak że strzelają pod zębami. Te jakieś takie lekko gumowate były. Na plus zdecydowanie zasługuje spora porcja – może tego nie widać na zdjęciu, ale talerz nie grzeszył minimalizmem.

img_7445img_7446

  • pizza z pomidorkami pelati, mozarellą, bazylią, włoską ricottą, pikantnym salami, smażonym bakłażanem, serem Grana Padano oraz oliwą extra vergin (33 PLN). Na samym początku zaskoczyły mnie bardzo wysokie i grube boczki, a w ich środku ukryta wędlina oraz ricotta!! WOW takie eksperymenty widziałem tylko w znanej sieciówce z USA. Druga pozytywna niespodzianka to ilość składników – zobaczcie sami poniżej. Na pizzy leżało z 10 pomidorków i tyle samo kawałków bakłażana. W boczkach pizzy, pizzaiolo ukrył z 80 gramów ricotty i podobną ilość  ostrego salami.

img_7448img_7447

Na bogato mówię Wam, na bogato. Dodatków i sera było tak dużo, że znalezienie nieskalanego czymkolwiek, chociażby minimalnego kawałka samego ciasta było nie lada wyzwaniem – wiecie, rozumiecie – myślę o takich pysznych, świeżych, idealnie wjeżdżającech z oliwą boczkach co się je zostawia na sam koniec ucztowania jak jeszcze znajdziemy na nie miejsce (ja je zjadam nawet jak już tego miejsca nie mam).

Tutaj te boczki konsumowałem bez czekania na później. Kawałek po kawałku, metodycznie i skutecznie, aż ciasto zniknęło co do okruszka wraz ze zmieszanym z oliwą pomidorowym sosem.

Tak jak widać na powyższych zdjęciach w gratisie dostaliśmy też trochę węgla i spalenizny na wierzchu. Pod spodem było okey.

Nie pozostaje mi nic innego jak wrócić na jakąś prostszą wersję pizzy – bez szaleństw i tego całego przepychu. Mam nadzieję, że nie wpadnie mi do głowy głupi pomysł na zamówienie wersji z frytkami i kiełbasą (taką też znajdziecie w menu).

Kończąc ten post, standardowo jeden akapit poświęcę obsłudze. Kelnerki owszem miłe i przyjazne, ale podawały potrawy do rąk (zamiast na stół) plus jedna z nich przyniosła puszki z napojami (0.33l Sprite – 8 zeta) bez zapytania o ich otwarcie. I spoko luz ja sobie z tym poradzę, ale puszczam teraz oczko do kobiet z dłuższymi paznokciami – która zaryzykuje? :>

Będąc w tym miejscu poczułem ducha Włoch i to jest chyba najważniejsze. Co prawda brakowało głośnego, gestykulującego i charyzmatycznego właściciela przechadzającego się pomiędzy stolikami, ale unoszące się w eterze zapachy ciasta i owoców morza oraz jakość składników były naprawdę na wysokim poziomie.

Wrócimy na bank po więcej. Jeśli Ti amo Ti przy następnej okazji nie zjara pizzy na czarno, ma spore szanse namieszać w naszym rankingu najlepszych pizz w Krakowie.

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 2,5
wielkość porcji 4
smak 4
obsługa 3
cena / jakość 4

SUMA 17,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

Jedna myśl w temacie “Certyfikowana pizza napoletana – Ti amo Ti – KRAKÓW, ul. Karmelicka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s