Odkrywanie Italii po zakupach – Cucina Aperta – Galeria Serenada – KRAKÓW, ul Bora Komorowskiego

Od jakiegoś czasu w galeriach handlowych oprócz okienek z szybkim jedzeniem powstają również „lepsze” restauracje. Nie inaczej stało się też w krakowskiej Serenadzie.

Na samym początku napiszę, że we włoskiej Cucina Aperta JEST drożej niż w fastfoodach z kebsem, makaronami czy jedzeniem na wagę, ale to w końcu inny niż tamte koncept gastronomiczny. Dlatego nie ma sensu porównywanie cen i wielkości porcji z chociażby opisywanymi już u nas wcześniej Chopstix Noodle Bar czy Express Oriental.

Jak przedstawia się środek tej włoskiej restauracji? Spora otwarta przestrzeń i jasne zwisające z sufitu lampki zapraszają do stołów. Dzieki wyeksponowaniu kuchni w głębi sali jadalnej, podczas oczekiwania na posiłek można obserwować pracę kucharzy. A mistrzem tejże kuchni jest pełnokrwisty i wierny swoim kulinarnym przekonaniom Włoch – Nico Atrigna.

Cucinę odwiedziliśmy w pewien piątkowy (styczeń 2018) wieczór. Zajętych było kilka stolików, kelner błyskawicznie podał nam otwarte karty do rąk (menu dostępne tutaj) i zaproponował napoje.

Chwilę później na stole wylądowały pokrojone kawałki bułki w worku. I już. Koniec. Żadnych talerzyków czy oliwy – ot samo pieczywo. Nie wiem, może przesadzam, ale dla mnie to trochę dziwne, bo jak to, te bułki tak same jeść? Na sucho?

Po trzydziestu kilku minutach na stole pojawiły się:

  • pizza Speck (29 PLN) sos śmietanowy, mozzarella di bufala, speck, pomidory suszone, rukola. Cienkie ciasto było smaczne, acz twarde i ciężkie w krojeniu (po  wymianie super tępego noża na stekowy z piłką było trochę lepiej). Dodatki wyważone w sam raz, chociaż śmietanowego sosu preferowałbym dwie łyżki więcej – był tak mało wyczuwalny, iż pizzę srogo potraktowałem oliwą.

img_9849

  • przewyborny, jedwabiście delikatny i super miękki policzek wołowy z maślanym, ziemniaczanym puree, szałwią i rozmarynem (34 PLN) dosłownie rozpływał się w ustach. Coś pięknego – dobry sztosik, bierzcie w ciemno.

img_9850img_9851

Innym razem K. wraz z I. w przerwie porannego zakupowego szału spróbowały:

  • K: ravioli ze szpinakiem i serkiem ricotta  podawane z gruszką (24 PLN) – sprężyste ciasto dobrze trzymało w ryzach nienachalny farsz. Słodkawe kawałki gruszki fajnie uzupełniały całość. Danie smaczne i lekkie, zdecydowanie na mniejszy głód. 
  • I: poprawny i w miarę doprawionyśniadaniowy omlet z szynką i mozarellą wraz z kawą Latte wyceniony na 15 złotych wydaje się bardzo dobrą opcją patrząc pod kątem wielkości, smaku i jakości. 

img_9867

Przed samym zakończeniem chciałbym wspomnieć o obsłudze i kucharzach. Ja wiem, rozumiem – włoska restauracja charakteryzuje się emocjonalnością, podniesionym głosem i gestykulacjami, ale gdzieś powinna być granica. Tak się akurat złożyło, że siedzieliśmy przy stoliku gdzie tuż obok kelnerzy obsługiwali terminal z rachunkami. Nawijali przy tym między sobą jak szaleni. Wrzeszczenie do siebie i kucharzy przez połowę sali też jest trochę dziwne… Nie wiem, może na codzień jest inaczej, tym razem panował niezły harmider. 

Obsługujący nas kelner na samym początku sprawiał wrażenie bardzo znudzonego i zmęczonego, ale po chwili się rozpogodził i nawet opowiedział nam to czy owo o daniach. Ale już w trakcie wychodzenia z lokalu, kucharze patrzyli w naszą stronę prosto w oczy i ani jeden nawet się nie usmiechnął, że o „do widzenia” już nie wspomnę. Dobra w dupie mam uśmiechy, ale w ten sposób nie ma szans na pozytywne zapamiętanie pracowników.

Tak więc jeśli będziecie w Serenadzie na zakupach to jak najbardziej polecam jedzenie w Cucinie. Nie warto jednak moim zdaniem specjalnie się do Serenady wybierać tylko i wyłącznie do tej włoskiej restauracji. Owszem Cucina reprezentuje dobry włoski poziom, ale jeśli traficie na gorszy dzień pracowników możecie się tam czuć po prostu niekomfortowo.

Jest sporo miejsc bliżej centrum oferujących podobną jakość i cenę ze zdecydowanie bardziej profesjonalną obsługą. W tym temacie Cucina ma do odrobienia pracę domową. Mam nadzieje, że szybko to zrobi i niebawem z radością spróbuję kolejnych pozycji z karty.

OCENY (1-TRAGEDIA  2-SŁABO  3-OK  4-BARDZO DOBRZE  5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3,5
wielkość porcji 3
smak 4
obsługa 2
cena / jakość 4

SUMA 16,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Polub bezfarmazonu nafacebooku aby być na bieżąco z nowymi recenzjami.

Zobacz pełnąodwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

One thought on “Odkrywanie Italii po zakupach – Cucina Aperta – Galeria Serenada – KRAKÓW, ul Bora Komorowskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s