Wzdłuż plaży w Warnie jest ogrom miejsc z jedzeniem, ciężko nawet na oko stwierdzić w ilu miejscach możemy zjeść przy samym morzu. Jakbym miał strzelać to strzeliłbym liczbę +/- 50.
Nord jest typową smażalnią z bardzo dużą ilością stolików. Sądząc po języku jakim posługiwali się klienci oraz po opiniach na TripAdvisorze jest to też miejsce w którym stołuje się ludność lokalna.
Jak na smażalnię przystało siadamy przy stołach z lekko brudnymi pojemnikami na przyprawy oraz nie do końca czystym stołem. Około 1/3 stolików ma bezpośredni widok na morze więc mając odrobinę szczęścia (albo rezerwację) możemy mieć taki widok:
Menu jest “tourist-friendly”, oprócz opisów w paru językach znajdują się tam też zdjęcia potraw. Byliśmy tam dwa razy więc spróbowaliśmy paru dań. Wspólnym ich mianownikiem jest świeżość, odpowiedni rozmiar porcji i dobre ceny.
Podczas pierwszej wizyty zamówiliśmy: kotlet z kurczaka, frytki i surówki oraz rybki (prawdopodobnie śledzie) z dodatkową porcją frytek. Wszystko kosztowało około 45PLN.
Jak widać na zdjęciu poniżej, porcja frytek w zestawie była o połowę mniejsza, od tej oddzielnej. Bardzo smaczna ale i tłusta panierka, soczyste i miękkie mięso, dobre sałatki oraz warzywa – jak za tą cenę lepiej niż przeciętnie. Rybki też były niczego sobie.
Podczas drugiej wizyty chciałem koniecznie spróbować owoców morza i podładować się odpowiednią ilością konkretnego mięsa.
Zamówiliśmy więc:
- zestaw mięs z grilla za około 20 PLN który prezentował się jak poniżej, były dobre – może odrobinę za słone, ale zjedliśmy wszystko;
- frytki z białym serem – 10 PLN – jak się później okazało bardzo popularne w Bułgarii – znajdziemy je w każdej jadłodajni. Tutaj były zdecydowanie najlepsze ze wszystkich jakie próbowaliśmy podczas wakacji. Grube, soczyste, chrupkie – nie twardniały po tym jak wystygły. Ser nie przypominał naszego polskiego nabiału, był intensywniejszy w smaku;
- smażone na głębokim oleju kalmary w cieście – 10PLN – 8 sztuk chrupiących, złocistych krążków – bardzo smaczna przekąska;
- coś mnie jeszcze wzięło na sałatkę z małży – kosztowała około 15PLN ale jak widać poniżej owoców morza było chyba z 300g. Podane ze szczypiorkiem i surową cebulą, posypane koperkiem. Szczerze trochę się ich bałem. W smaku i zapachu sprawiały wrażenie surowych. Dodatkowo nie jestem zwolennikiem wymienionej zieleniny, więc nie za bardzo mi podeszły;
W tym miejscu spełniły się też opinie o bułgarskiej obsłudze. Kelner spróbował na mnie oszukańczego tricku. Po okazaniu poniższego rachunku dałem mu 2 sztuki banknotów o nominale 20, kelner zniknął i wrócił za moment z resztą – niecałymi 7 lewami i szybko udał się parę stolików dalej. Po tym jak upewniłem się, że to jest standardowy wałek na turyście przywołałem go i powiedziałem, że coś jest nie tak. W moment zaczął przepraszać z całego serca i od razu wydał należną dodatkową 10tkę… Zdecydowanie było to zrobione z premedytacją. Zdziwiło mnie to o tyle, że cały serwis przebiegał super i z uśmiechem. Szkoda, bo nawet szykowałem niezły napiwek. Dlatego przestroga – uważać na rachunki i na wydaną resztę w lokalach, sklepach, na parkingach – bułgarzy często lubią się „pomylić”.
Nord to szybkie, tanie i świeże jedzenie. Na pewno nie jest miejscem jeśli mamy ochotę na bardziej wyrafinowany posiłek.
OCENY:
lokal / wystrój 3,5
wielkość porcji 4
smak 3,5
obsługa 2 (kelnerka z pierwszej wizyty zasłużyła na 3, kelner wałkarz na 1, więc średnia to 2)
cena / jakość 3,5
SUMA 16,5 (tutaj sprawdzisz co się składa na oceny)