Lubię, bardzo lubię odkrywać uczciwe miejsca w Krakowie.
Z dobrą kuchnią oraz kulturalną i dobrze poinformowaną w serwowanych daniach obsługą. Szczere i miłe do których chce się wracać.
Dokładnie taka jest restauracja Why Not tuż przy płycie Rynku Głównego.
W październiku 2026 bez chwili zawahania przywitał nas uprzejmy kelner i wskazał stolik. Zapytał o picie i czy potrzebujemy pomocy z wyborem przystawek. Przytaknęliśmy z ziomkiem D. więc opowiedział po krótce co jest czym i z jakich składa się składników. Wspomniał również o śledziu (35 PLN), który na dniach miał wejść do karty. Poprosiliśmy go wraz z tatarem wołowym (49 PLN) oraz żurkiem na zakwasie (39 PLN).
Po chwili dostaliśmy trunki oraz czekadełko: muśnięte grillem kromki chleba oraz cebulowe krakersy. W zestawie z masłem ma się rozumieć. Idealne na pogłaskanie żoładka.

Po kilkunastu minutach rozpoczęliśmy biesiadę.
Żurek był jednym z najlepszych żurków ever – ekstremalnie intensywny, bogaty, oczywiście z jajkiem. Wypełniony smażonym mięsem oraz dwoma rodzajami kiełbas.
Śledzik równie dobry, tak jak i tatar. Co prawda ja tatary wolę klasyczne, ale ten również polecam.



Po takim otwarciu podejrzewałem, że dania główne nie rozczarują. Nie myliłem się.
Cudnie delikatny policzek wołowy (89 PLN) z fantastycznymi buraczkami i kremowym puree ziemniaczanym to wzór kuchni polskiej.
Smażony morszczuk (69 PLN) z domowym coleslawem i krojonymi na miejscu fenomenalnymi frytkami belgijskimi rozbił bank. Z ręką na sercu stwierdzam, że to chyba najlepsze domowe fryty w Krakowie jakie pamiętam.


Najedliśmy się okrutnie, lecz myśleliśmy trzeźwo i deserom powiedzieliśmy stanowcze NIE. Inaczej musielibyśmy zostać u nich na noc, a nie do końca by się to chyba pracownikom spodobało…
Wrócę sto procent. Wezmę gości z pracy, rodzinkę lub ekipę ziomków. Why Not jest restauracją na każdą okazję. Tylko zaznaczam uczciwie – to nie miejsce dla wegetarian – Ci w karcie nie znajdą dla siebie niczego. Smuteczek.
Restauracja zlokalizowana jest w Rynku, ceny nie należą do niskich, ale mówię Wam – pod kątem wielkości, walorów smakowych oraz obsługi pokazali się z najlepszej strony.
Wizyta odbyła się na zaproszenie, ale do samego końca byliśmy incognito – nikt nie wiedział, że obsługuje kogoś kto o nich coś kiedyś napisze – karty odkryliśmy dopiero na samym końcu. Why Not polecamy z ręką na sercu.
- IG / FB / www
- śniadania: niedostępne
- oferta lunchowa: ?
- parking: obowiązuje strefa płatnego parkowania
- kącik dla dzieci: brak
- ogródek / taras: dostępne stoliki przed lokalem
- miejsce przyjazne zwierzakom: tak
OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):
BRAK OCEN PRZEZ WZGLĄD NA DOTYCHCZAS TYLKO JEDNĄ WIZYTĘ
lokal / wystrój
wielkość porcji
smak
obsługa
cena / jakość
OCENA KOŃCOWA: (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Zaobserwuj bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie
Zobacz pełną listę odwiedzonych miejsc albo sprawdź je na posegregowanej według ocen mapie Krakowa i okolic.




Skomentuj