Bieszczady odwiedzają tysiące wędrowców, na których czeka bardzo duża ilość jedzeniowych pułapek.
Poniżej znajdziecie pięć miejsc, które takowymi negatywnymi niespodziankami na pewno się nie okażą.
Ostatnia edycja: czerwiec 2026
SPIS TREŚCI (kliknij aby przejść do opisu)
KARCZMA MYCZKOWIANKA
Bedąc w rejonach Soliny koniecznie pojedźcie w rejony zapory w Myczkowcach. Zróbcie tam szybki spacer, a po nim odwiedźcie karczmę, bo karmią w niej wyjątkowo smacznie i uczciwie.
Wszystko co zamówiliśmy w czerwcu 2026 było apetyczne, więc podejrzewam, że na cokolwiek się skusicie będzie dobrym wyborem.







RESTAURACJA KARMNIK
Solina pełna jest tak zwanych turystycznych trapów jednak Karmnik znajduje się po drugiej stronie bieguna.
W czerwcu 2026 zjedliśmy tutaj super obiad aczkolwiek należy przyznać, iż jedne pozycje były bardzo duże, a inne sporo mniejsze. Tak czy siak smakowo polecajka sto procent.







PAWEŁ NIE CAŁKIEM ŚWIĘTY
Pawła zna chyba każdy bieszczadzki piechur, a żeby poczytać o tej karczmie coś więcej czujcie się zaproszeni do oddzielnej recenzji podlinkowanej poniżej
CHATA WĘDROWCA
Wpiszcie w Google naleśnik z Bieszczad i zobaczycie mnogość stron z informacjami o Chacie Wędrowca. Chcecie wiedzieć więcej? Kliknijcie poniżej.
WILCZA JAMA
Mięso w karcie, skóry na ścianach i wypchane zwierzaki – taki klimat na pewno nie jest dla wszystkich. Oceniając Wilczą Jamę pod kątem jedzenia, nic innego nie nasuwa się do głowy jak to, iż fani dziczyzny po prostu muszą tam zawitać.




Dodaj komentarz