Chyba nie ma w Krakowie osoby, która je śniadania w mieście, a nie zna Muhabbetu. Przytoczone miejsce to turecka mekka śniadaniowców o czym dobitnie świadczą weekendowe kolejki.
Na menu składają się przepyszne kanapki, zestawy i koktajle śniadaniowe oraz desery. Napijecie się tu kraftowego browca, kawy speciality oraz jednego z wielu koktajli i szprycerów.
W lutym 2o24 wrzuciliśmy na ruszt śniadania miesiąca według rozpiski poniżej.




Powiedzieć o nich, że były dobre to jak nie powiedzieć nic!
Zwróćcie proszę uwagę na grubość tej wybitnej kromki na zakwasie! Tym się nie da nie najeść! Serio!
I to kłócące się z foodpornowym nurtem gotowane 6 minut jajko – no bo ileż można jeść to lejące się sadzone!
A gofry? O mamusiu! Chrupiące ciasto, wyważona i nieprzesadzona słodycz oraz jednoczesna dzięki owocom świeżość. Świetne!
Nie no mówcie co chcecie, ale Muha to pewniak jakich mało.
We wrześniu 2023 dziewczyny wrzuciły na ruszt speciala CENGELKOY (46 PLN) – jajka poche | hokkaido bread | serowy sos kasar | rydze z Kleparza | kukurydza z kolby | ziołowe pesto | orzechy włoskie | czips z szałwii.
Wchłonęły z nieskrywaną satysfakcją i najadły w sam raz.


W maju 2023 światło dziennie ujrzały takie oto dwie śniadaniowe piękności.



W marcu 2023 spróbowaliśmy śniadania tureckiego (44 PLN) oraz ich porannego bestsellera czyli tosta Girit (42 PLN).
P.S. Z tą porannością to lekka przesada, bo w tym miejscu zjecie śniadanie aż do godziny 16-tej! Tak, dobrze widzicie – do szesnastej!



U towarzyszki wylądował ich bestseller.


Kroma chleba jest konkret (na oko jakieś 80g.) i ugina się pod ciężarem składników. Na talerzu i amatorskim zdjęciu może nie wyglądać imponująco, ale ręczę iż jakby ją rozebrać na czynniki pierwsze i ułożyć koło sobie, dodatki zajęłyby cały duży talerz.
Czy ceny są wysokie? Inflacja chyba już nikogo nie dziwi, a w owej śniadaniownii używa się składników wysokiej jakości – a to niestety kosztuje..
Śniadania smakują perfekcyjnie, a składniki fantastycznie się uzupełniają – dzieje się tu sporo i jest bardzo smakowicie.
Rok wcześniej w maju 2022 testowane były dwie inne śniadaniowe kanapki, przepyszna kawa oraz sernik.




Innym razem przy okazji wieczornej wizyty, na ruszt wpadły trzy wrapy…



Sprawa jest prosta. Jeśli mam ochotę na śniadanie którego nie przygotuję sobie w domu i które dodatkowo będzie vege, to Muha jest pierwszym miejscem które przychodzi mi do głowy.
Na pokazanych wyżej wrapach również się tu nigdy nie zawiodłem. Lubiłem kiedyś i lubię obecnie ten klimatyczny turecki spot i od czasu do czasu na pewno będę zaglądał.
P.S. Jeśli chcecie poczytać o serwowanym w covidowych czasach streetfoodzie, przewińcie na sam dół pod mapami.
- www: https://www.facebook.com/muhabbetkrakow
- śniadania: dostępne
- oferta lunchowa: brak
- parking: publiczny płatny przy ulicach obok
- kącik dla dzieci: brak
- ogródek / taras: tak nawet dwa
- miejsce przyjazne zwierzakom: zdecydowanie tak
OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):
lokal / wystrój 5 (plus za dwa ogródki)
wielkość porcji 3,5
smak 5
obsługa 4,5
cena / jakość 5
OCENA KOŃCOWA: 4,6 / 5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Zaobserwuj profil bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.
Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.
RECENZJE SPRZED PONAD DWÓCH LAT
Muhabbet planował otwarcie swoich bram dla gości już od dłuższego czasu, ale niestety pandemia #covid19 nie sprzyjała tak odważnym inicjatywom i temat trochę się opóźnił. Finalnie końcem marca 2021 zapadła decyzja i Muhabbet zadebiutował na krakowskiej gastroscenie.
W weekend otwarcia – kwiecień 2021 asortyment bardzo szybko się wyczerpał i niestety nie udało się niczego spróbować, jednak kilka dni później namówiłem dziewczyny z biura i wspólnie przetestowaliśmy wycinek ich oferty.

Gemuse Kebap (20 PLN) to smażony bakłażan, cukinia, marchewka, ziemniaki i czerwona papryka zmieszane z sosem pomidorowo – jogurtowym szczelnie zamknięte w miękkim chlebku lawasz. Podzielony na dwie połówki roll, mimo braku mięsa bardzo mi zasmakował. Jeśli chodzi o zaspokojenie głodu to nawet się nim lekko najadałem, ale żeby mówić o sytości musiałbym wciągnąć minimum dwie takie sztuki.

Corek (7 PLN) to puszysta i niezbyt słodka bułka z tahini i chałwą. Świetna do kawy i herbaty.

Hummus & Eggplant Roll (17 PLN) to również miękki lawasz, ale z inną niż Kebap treścią. W jego czeluści znajduje się hummus, smażony bakłażan, mięta oraz sałatka warzywna. W menu widnieje również granat, lecz dziewczyny nie doszukały się go w środku. Płeć piękna oceniła tego zawijasa na piątkę z plusem.

W deserach nie gustuję, ale jako że w Istanbule nie byłem już dobrych kilka lat, tureckich słodkości musiałem spróbować.
Poprosiłem o baklawę (6 PLN), burmę (7,5 PLN) oraz kadayif (9 PLN). Wspólnym mianownikiem cukierniczych wyrobów była wyczuwalna zawartość pistacji.
Pierwszy smakołyk znają pewnie wszyscy łasuchowie, drugi w porównaniu do baklavy ma zdecydowanie mniej ciasta filo, a więcej pistacji. Waszej uwadze polecam jednak ten ostatni – nitki z ciasta filo o wyraźnym maślanym smaku – jak dla mnie miodzio.

To że wrócę po więcej jest bardziej niż pewne. Do ponownych odwiedzin zachęca mnie nie tylko oryginalna strawa, ale super miła obsługa z właścicielem na czele.





Dodaj odpowiedź do Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi