Przesmaczne wegańskie buliony – Ka udon bar – KRAKÓW, ul. Rakowicka

Dotarcie do Ka udon’u zajęło mi ponad rok od otwarcia. Nie mam usprawiedliwienia, po prostu zawsze przerażała mnie myśl, że nie dostanę tam nic z mięsem…

Ale w grudniu 2018 w trakcie #pescowegetatriańskiego challenge’u zaległości zostały nadrobione i w końcu w sobotnie popołudnie przekroczyliśmy progi tej miejscówki. 

Czym jest udon?

W jednym zdaniu jest to makaron z mąki pszennej i tapioki (przynajmniej ten z Ka Udon), trochę grubszy od alkaicznych spotykanych w ramenach. 

Makaron o którym mowa, wyrabiany jest na miejscu  i serwowany w bulionach – zarówno na ciepło jak i na zimno. Wywary w tym lokalu przygotowane są na bazie suszonych pomidorów, glonów których nazwy już nie pamiętam oraz papryki. 

Miejsca dla gości są zarówno w sali jak i w ogródku na zewnątrz. W środku oprócz standardowych stolików można zająć miejsce przy barze i obserwować pracę kucharzy. My tak właśnie zrobiliśmy 🙂 

Kelner zainteresował się nami od samego początku, opowiedział historię miejsca, makaronu, przeleciał z nami przez całe menu i dał chwilkę na zastanowienie. Podejście do klienta 5/5 – to lubię.

Oprócz jedzenia możecie tam spróbować Sake, japońskich win, herbat oraz dripowanych kaw. Menu zobaczycie np tutaj

Zdecydowaliśmy się na dwie przystawki oraz dwa udony. Przy każdym gryzie przedstawiciela warzyw oraz grzybów w tempurze (19 PLN) gorąca tempura dosłownie rozpadała się po dotknięciu zębami. Zostawiała troszkę tłuszczu w kącikach ust i przewybornie chrupała odsłaniając grzyby shitake, brązową pieczarkę, portobello, dwa rodzaje dyni i kalafiora. Łapczywie moczyłem te tłuste kawałki w świetnym miksie lekko słonego sosu z imbirem oraz rzodkwią i napawałem się ich smakiem. Coś pięknego! 

img_9240img_9241img_9242

W międzyczasie delektowaliśmy się Edame (11 PLN) czyli ugotowanymi i posolonymi strączkami zielonej soi. Lekką niespodzianką były twarde łyka – spodziewałem się, iż będzie można te fasolki zjadać w całości, a nie tylko same „groszki”.  

img_9237

Maksymalnie po piętnastu minutach od zamówienia pojawiły się przed nami aromatyczne wywary w pięknych misach – sezonowy Curry Udon (34 PLN) oraz Kitsune Udon (24 PLN).

img_9244

Zacznę od makaronu. Po pierwsze musicie wiedzieć iż przed włożeniem do misy jest on ważony. Wyświetlacz pokazuje między 250-300 gramów tych prostych węglowodanów – porcja zaiste godna. Nie wiem jakimi dragami jest nafaszerowany ten makaron, ale jak poczułem jego grubość, taką lekką twardość, gładkość i sprężystość to nie mogłem go przestać wpychać pałeczkami do twarzoczaszki. Raz za czas brałem misę do rąk i upijałem z niej łyk czy dwa i z powrotem wracałem do pochłaniania udonu. 

img_9249

Moja wersja z curry była na pewno dużo mocniejsza i ostrzejsza w smaku od Kitsune. Ten drugi dzięki obecności dwóch płatów super słodkiego tofu był bardzo delikatny i zdecydowanie słodszy. U mnie na dnie michy pływały różne grzyby i marchewka. Były tak drobno pokrojone, że wywiesiłem białą flagę, bo nie mogłem się z nimi uporać pałeczkami – poprosiłem o łyżkę (normalnie nie dostaje się jej razem z michami). Wywar w tym sezonowym Curry był gęstawy i zawiesisty, ten w Kitsune z kolei bardzo rzadki. 

img_9245img_9248img_9246

Najedliśmy się przestraszliwie, a rachunek zamknął się w 9 dyszkach. Plus za darmową filtrowaną wodę w dzbanku. 

Obiad uznaliśmy za bardzo, ale to bardzo udany nie tylko przez wzgląd na świetne smaki ale również czujną, uśmiechniętą i bardzo przyjazną obsługę. Fajnie gdy od samych drzwi ktoś wita Cię uśmiechem, a na koniec wyżerki z tym samym uśmiechem pyta czy wszystko smakowało. Niby norma i standard, ale niestety ciągle nie we wszystkich miejscach. 

Info dla mięsożęrców: Nie obawiajcie się 🙂 Mimo serwowania tylko vege potraw, Ka udon bar dostał jedną z najwyższych not na naszym blogu – to musi o czymś świadczyć 🙂 

Żałujemy, że wpadliśmy dopiero teraz. Obiecujemy poprawę, będziemy odwiedzać i polecać.

P.S. Czw – sb serwowane są przekąski / tapasy za chyba piętnastaka. Jeśli dobrze pamiętam to zestaw 5 takich przekąsek kosztuje 70 złociszy. Czuję, że niebawem wpadniemy na kolejne testy 🙂 


  • www: https://www.facebook.com/kaudonbar/
  • napój do śniadania w promocji: brak śniadań
  • lunche: brak
  • parking: publiczny płatny pon-pt przy ulicach obok
  • kącik dla dzieci: brak
  • taras / ogródek: jest

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4
wielkość porcji 3,5 
smak 5
obsługa 5
cena / jakość 4

SUMA 21,5 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

Jedna myśl w temacie “Przesmaczne wegańskie buliony – Ka udon bar – KRAKÓW, ul. Rakowicka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s