Jedzenie Lubelskie Ocena końcowa: (4) Bardzo dobrze

Kawiarnia, lodziarnia i restauracja w jednym – Imbryk Cafe & Lunch – CHEŁM, ul. Edwarda Łuczkowskiego

W lipcu 2020 wpadłem z G. do Imbryka na szybkie piwo i coś na ząb.

Lokal utrzymany jest w jasnej tonacji. Kremowo – białe ściany, na stołach świeże kwiaty, zwisające z sufitu lampy, duże lustra, a w pierwszym pomieszczeniu (tym z barem) wygodne fotele oraz super podświetlony sufit w kształcie imbryka. Jest elegancko, świeżo i gustownie.

Na gorące dni poleca się ogródek z 4-osobowymi stolikami pod parasolami z reklamą lokalnego piwa. Niegdyś w kolorze zielonym, a teraz subtelniejszym białym – no powiedzcie sami czy nie wygląda teraz dużo lepiej? (zdjęcie porównawcze znajdziecie kilka akapitów niżej)

img_4624

W menu przekąski, sałatki, bagietki, bajgle, kanapki, podpłomyki, kilka dań głównych oraz desery. Oprócz tego kawy, herbaty, napoje, szejki, drinki, mocniejsze i lżejsze alkohole.

Zamówiliśmy po browcu oraz jednym daniu z karty:

  • polędwiczka wieprzowa w sosie borowikowym ze smażonymi ziemniaczkami (29 PLN). Mięso miękkie z chrupiącą otoczką, ale ze zbyt skąpą ilością intensywnego grzybowego sosu. Ziemniaczki mimo iż mrożone gotowce to owszem smaczne, ale ubolewam, że z karty zniknęła możliwość wyboru dodatków według własnych upodobań (chociaż kto wie, jeśli poprosicie kelnerkę to może dostaniecie pozwolenie na podmiankę węglowodanów na inne?). Danie jako całość smakowo bez zarzutu, ale w tej kwocie miło byłoby dostać jeszcze odrobinę surówki – niestety nie najadłem się tym zestawem wcale. Dopiero po konsumpcji zauważyłem, że w menu widnieje kilka wylistowanych sałatek / surówek za chyba piątaka.

img_4614

  • bajgiel z pieczonym karczkiem (18 PLN). Kilka lat temu jedliśmy w Imbryku kanapkę z karczkiem i cała ona (łącznie z wypełnieniem) była zimna – pamiętam, że wówczas sporo znajomych zwracało na to uwagę. Miło że ktoś wziął sobie te opinie do serca i teraz mięso wewnątrz pieczywa jest ciepłe i smakuje zdecydowanie lepiej – to dobra zmiana. Na pytanie czy prawie 20 złotych za „kanapkę” jest dla Was kwotą do zaakceptowania musicie już odpowiedzieć sobie sami.

img_4615

Szkoda, że w ofercie brakuje dwudaniowych obiadów dnia obowiązujących chociaż w godzinach południowych – myślę że cieszyłyby się powodzeniem – szczególnie, że w nazwie restauracji widnieje jak byk „cafe & lunch” 🙂  No i przydałoby się zaktualizować menu na stronie internetowej gdyż trochę odbiega od rzeczywistości.

Imbryk w dalszym ciągu polecamy na kulinarnej mapie Chełma – zarówno na kolację jak i piwo z przekąskami.

Nie ukrywam iż do owej rekomendacji przyczyniła się również bardzo miła kelnerka która nas obsługiwała. Oby tak zawsze.


W marcu 2019 odwiedziliśmy Imbryk celem wypicia kawy i szybkiej konsumpcji kanapki.

Kawy okazały się wyśmienite, bajgiel z szynką (14 PLN) również niczego sobie.

img_2062

img_2063

Ciepłe i miękkie pieczywo skrywało dwa plastry żółtego sera, szynkę, musztardę i sałatę lodową. Pikle z chili powodowały lekkie pieczenie na języku. Oboje stwierdziliśmy, że to była dobra przekąska. Nie nadzwyczajna, nie rewelacyjna – po prostu dobra. Na talerzu obok bułki smutno leżała składająca się z rukoli i pomidorków maźnięta octem balsamicznym „sałatka”.

Za kilka złotych więcej od kwoty tego bajgla możecie upolować obiadowego burgera z 200g wołowiny, pamiętajcie jednak że nie zaznacie wtedy przyjemności smakowania tego domowego, maślanego imbrykowego pieczywa.

 


W sierpniu 2017-tego dwukrotnie odwiedziliśmy Imbryk.

img_5928

Za pierwszym razem skusiłem się na kanapkę Reuben (19 PLN). Próbuję jej prawie wszędzie gdzie widnieje w menu, stąd w Imbryku nie mogłem jej odpuścić. Ona w każdym przypadku powinna składać się z pieczywa (najlepiej żytniego), kiszonej kapusty, szwajcarskiego sera, rosyjskiego sosu oraz najważniejszego w niej mięsa czyli długo marynowanego i wędzonego mostka wołowego. No i okej, wszystko się zgadzało, ale to co najważniejsze czyli mięsiwo ledwie wyczuwalne. Ale jakżeby mogło być inaczej jeśli pomiędzy konkretnymi kawałkami chleba jest go raptem po dwa/trzy cienkie plastry? Tak, przyznaję – było aromatyczne i naprawdę dobre, ale jego smak ledwo się przebijał ponad mocny sos rosyjski oraz kiszoną kapustę. W Reubenie mięso powinno dominować i grać główne skrzypce. Kilka plastrów więcej i będzie piknie.

Nie powiem żebym Reubenem się najadł, więc wraz ze szwagrem domówiliśmy bagietkę z pieczonym karczkiem (12 PLN). W wypiekanych na miejscu, świeżych i chrupiących bułkach spoczywały: sprężysta sałata, lekko pikantne pikle i ten sam sos rosyjski co w pozycji powyżej.

Co do smaku było dobrze, a nawet bardzo dobrze, jednak mięsa znowu zbyt mało – raptem po dwa cienkie plasterki na każdej połówce. Karczek był zimny (nie wiem czemu, ale spodziewałem się ciepłego). Kolega który zamawiał tą kanapkę przy innym stoliku, również był tym faktem zdziwiony. Może warto, aby kelnerka zaznaczała iż te kanapki są na zimno? Jeśli chodzi o porcję, to jak za kwotę dwunastu złotych była zdecydowanie wystarczająca.

Tego samego wieczoru siostra konsumowała bajgla z szynką (14 PLN) którego oceniła jako „całkiem smaczny”. Pozytywnie spuentowała, chrupiąca bułkę oraz poprawne w smaku dodatki [ser żółty, szynka, szczypiorek, lekko pikantne pikle]. Sos najlepszy, robił całą robotę [musztarda miodowa + francuska]”

img_5942

K. skusiła się na deser panna cotta (10 PLN). Była bardzo zadowolona i usatysfakcjonowana smakiem i gładką konsystencją.

 


 

Innego, późniejszego sobotniego wieczoru spróbowaliśmy kilku kolejnych pozycji. Wartym zauważenia jest fakt, iż godzina była już całkiem późna, (około 22:30), a nikt nie robił nam przeszkód przy zamawianiu jedzenia. Wręcz przeciwnie – uprzejma kelnerka poinformowała, że jeśli mamy ochotę, kuchnia przygotuje co trzeba. Duże ukłony za podejście do klienta – to się ceni..

 

Na start spróbowaliśmy podpłomyków: klasycznego (14 PLN), włoskiego (17 PLN) oraz z łososiem (17 PLN). W pierwszej typowo polskiej wersji znalazły się boczek, cebulka i rozmaryn, w trzeciej oprócz wędzonej ryby, kapary oraz koperek, w drugiej i naszym zdaniem najlepszej opcji: szynka parmeńska, rukola, pomidory koktajlowe oraz oliwa (która de facto przydałaby się również na stole przy podawaniu tego konkretnego smaku).

Bazą wszystkich było super lekkie, chrupkie, łamliwe ciasto. Świetny pomysł na te chlebki, smakują wybornie. Idealna przekąska do piwka.

Jako dania główne wybraliśmy:

  • super soczysty i idealnie usmażony filet z kurczaka z zapiekaną cukinią oraz niesamowicie dobrym sosem gorgonzola (chwała za to że podany w małym naczynku, a nie na mięsie – każdy może sobie go dozować wedle uznania). Niby zwykły filet, ale smakował wybornie – (21 PLN)
  • medialiony z polędwiczki wieprzowej owinięte boczkiem podane z wybornym sosem kurkowym (25 PLN). T. zachwalał zarówno mięso jak i sos. Zadowolony z decyzji 100%

W cenie dań mamy do wyboru jeden z dodatków: mieszanka ryżu paraboiled i dzikiego, opiekane ziemniaki lub kasza bulgur. Zdecydowaliśmy się na środkową pozycję i to był strzał w dziesiątkę. Usmażone w oleju, nie przesmażone, nie suche, nie spalone – no idealne. T. podzielał sto procent moje zdanie.

W momencie pisania tego postu, zdaję sobie sprawę, iż lokal się dopiero formuje, a obsługa ciągle uczy. Dlatego można wybaczyć, że podczas pierwszej wizyty, kelnerki trzeba było szukać na sali i prosić do stolika aby złożyć zamówienie. Kolejnym razem było już wiele lepiej i uśmiechnięta Pani miała na nas baczne oko przez cały czas – była przy tym miła i profesjonalna.

Życzę powodzenia, wielu klientów oraz utrzymania wysokiego obecnie poziomu (proszę tylko o poprawkę Reubena). Bardzo się cieszę, że na opanowanym przez prawie same kebaby placu, powstała resto wprowadzająca sporo świeżości na chełmskiej scenie kulinarnej. Aha no i mam nadzieję, że w menu nie pojawi się pizza albo pasta 😉

Jestem zdecydowanie na TAK. Będę polecał, będę wracał, będę opisywał kolejne pozycjeImbryk jest dobrym miejscem jeśli chcemy lekko zjeść / przekąsić i napić się zimnego piwka bądź innego alkoholu zarówno na niezobowiązującym spotkaniu, obiedzie rodzinnym (bądź służbowym) czy zwykłym posiedzeniu ze znajomymi.

P.S. Imbryk serwuje również pyszne lody gałkowe z zewnętrznego okienka (polecam lekturę o chełmskich lodach tutaj)


A tak wygląda pyszny, nie za słodki Imbrykowy tort bezowy 🙂


OCENY (1-TRAGEDIA  2-SŁABO  3-OK  4-BARDZO DOBRZE  5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4,5
wielkość porcji 3,5
smak 4
obsługa 3,5
cena / jakość 4

OCENA KOŃCOWA:  3,9 / 5  (tutaj sprawdzisz co się składa na oceny)

Screenshot 2020-06-03 at 00.26.30


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Chełma i okolic.

 

7 komentarzy

  1. Lubię Imbryk 🙂 jest miło, przytulnie i smacznie .Mogłabym się jedynie przyczepić do cen – niektóre pozycje są zbyt wygórowane, trzeba brać poprawkę na to, jakim miastem jest Chełm, a podobne ceny widywałam często w centrach dużych miast jak Toruń czy Gdańsk.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: