Kawiarnia, lodziarnia i restauracja w jednym – Imbryk Cafe & Lunch – CHEŁM, ul. Edwarda Łuczkowskiego

Opisywane miejsce odwiedziłem dwa razy w  sierpniu 2017.

Lokal utrzymany jest w jasnej tonacji kolorystycznej. Kremowo – białe ściany, na stołach świeże kwiaty, zwisające z sufitu lampy, duże lustra, a w pierwszym pomieszczeniu (w którym znajduje się bar) wygodne fotele oraz super podświetlony sufit w kształcie imbryka właśnie. Jest elegancko, świeżo i gustownie.

W gorące dni możemy zająć miejsce w ogródku przy jednym z wielu 4-osobowych stolików pod parasolami (z reklamą lokalnego piwa – bardzo smacznego, jednak do tak eleganckiego miejsca oraz elewacji kamienicy zupełnie mi takowe nie pasują, nawet jeśli współgrają kolorystyką z zielonym „trawiastym” podłożem – może się czepiam, ale takie jest moje zdanie)

img_5928

Menu jest zgrabne i czytelne. Znajdziemy w nim przekąski, sałatki, bagietki, bajgle, kanapki, podpłomyki, kilka dań głównych oraz desery. Oprócz tego kawy, herbaty, napoje, szejki, drinki, mocniejsze i lżejsze alkohole.

Zacznę od kanapki Reuben (19 PLN). Próbuję jej prawie wszędzie gdzie widnieje w menu, stąd w Imbryku nie mogłem jej odpuścić. Kanapka ta w każdym przypadku powinna składać się z pieczywa (najlepiej żytniego), kiszonej kapusty, szwajcarskiego sera, sosu rosyjskiego oraz najważniejszego w niej mięsa czyli długo marynowanego i wędzonego mostka wołowego. No i OK wszystko tutaj było, ale to co najważniejsze czyli mięsiwo było ledwo wyczuwalne. I nie może być inaczej jeśli pomiędzy konkretnymi kawałkami chleba jest go raptem po dwa/trzy cienkie plastry. Tak, przyznaję że było aromatyczne i naprawdę dobre, ale jego smak ledwo się przebijał ponad mocny sos rosyjski oraz kiszoną kapustę. W Reubenie mięso powinno dominować i grać główne skrzypce. Kilka plastrów więcej i będzie kozak.

Przy okazji zapraszam do kliknięcia w link tutaj aby zobaczyć inne pastrami których próbowałem do tej pory.

Nie powiem żebym Reubenem się najadł, więc domówiłem wraz ze szwagrem bagietkę z pieczonym karczkiem (12 PLN) na dwóch. W wypiekanych na miejscu, świeżych i chrupiących bułkach była sprężysta sałata, lekko pikantne pikle i ten sam sos rosyjski co w pozycji powyżej.  Co do smaku było dobrze, a nawet bardzo dobrze, jednak mięsa znowu za mało – raptem po dwa cienkie plasterki na każdej połówce. Karczek był zimny (nie wiem czemu, ale spodziewałem się ciepłego). Kolega który zamawiał tą kanapkę przy innym stoliku również był zdziwiony tym faktem, więc może warto aby kelnerka zaznaczała iż te kanapki są na zimno? Jeśli chodzi o porcję to jak za kwotę dwunastu złotych była zdecydowanie wystarczająca.

Tego samego wieczoru siostra konsumowała bajgla z szynką (14 PLN) którego tak oceniła:

„całkiem smaczny, chrupiąca bułka, poprawne w smaku dodatki [ser żółty, szynka, szczypiorek, lekko pikantne pikle]. Sos najlepszy, robił całą robotę [musztarda miodowa + francuska]”

img_5942

K. skusiła się na deser panna cotta (10 PLN). Była bardzo zadowolona i usatysfakcjonowana smakiem i gładką konsystencją.

Innego, późnego już sobotniego wieczoru spróbowaliśmy kilku kolejnych pozycji. Wartym zauważenia jest fakt, iż godzina była już całkiem późna, (około 22:30), a nikt nie robił nam przeszkód przy zamawianiu jedzenia. Wręcz przeciwnie – uprzejma kelnerka poinformowała, że jeśli mamy ochotę, kuchnia nam przygotuje co trzeba. Duże ukłony za podejście do klienta – to się ceni i pamięta.

Na start spróbowaliśmy podpłomyków: klasycznego (14 PLN), włoskiego (17 PLN) oraz z łososiem (17 PLN). W pierwszej typowo polskiej wersji znalazły się boczek, cebulka i rozmaryn, w drugiej oprócz wędzonej ryby, kapary oraz koperek, w trzeciej i naszym zdaniem najlepszej opcji: szynka parmeńska, rukola, pomidory koktajlowe oraz oliwa (która de facto przydałaby się również na stole przy podawaniu tego konkretnego smaku). Bazą wszystkich było super lekkie, chrupkie, łamliwe ciasto. Świetny pomysł na te chlebki, smakują wybornie. Idealna przekąska do piwka.

Jako dania główne wybraliśmy:

  • super soczysty i idealnie usmażony filet z kurczaka z zapiekaną cukinią oraz niesamowicie dobrym sosem gorgonzola (chwała za to że podany w małym naczynku, a nie na mięsie – każdy może sobie go dozować wedle uznania). Niby zwykły filet, ale smakował wybornie – (21 PLN)
  • medialiony z polędwiczki wieprzowej owinięte boczkiem podane z wybornym sosem kurkowym (25 PLN). T. zachwalał zarówno mięso jak i sos. Zadowolony z decyzji 100%

W cenie dań mamy do wyboru jeden z dodatków: mieszanka ryżu paraboiled i dzikiego, opiekane ziemniaki lub kasza bulgur. Zdecydowaliśmy się na środkową pozycję i to był strzał w dziesiątkę. Usmażone w oleju w punkt, nie przesmażone, nie suche, nie spalone – no idealne. T. podzielał sto procent moje zdanie.

W momencie pisania tego postu zdaję sobie sprawę, iż lokal się dopiero formuje, a obsługa ciągle uczy. Dlatego można wybaczyć że podczas pierwszej wizyty, kelnerki trzeba było szukać na sali i prosić do stolika, aby złożyć zamówienie. Kolejnym razem było już wiele lepiej i uśmiechnięta Pani miała na nas baczne oko przez cały czas – była przy tym miła i profesjonalna.

Życzę powodzenia i wielu klientów oraz utrzymania wysokiego obecnie poziomu (proszę tylko o poprawkę Reubena) – to jest zwykle najtrudniejsze. Bardzo się cieszę, że na opanowanym przez prawie same kebaby placu powstała resto wprowadzająca sporo świeżości na chełmskiej scenie kulinarnej.  Aha no i mam nadzieję, że nie pojawi się w menu pizza albo pasta 😉

Jestem zdecydowanie na TAK. Będę polecał, będę wracał, będę opisywał kolejne pozycje Imbryk jest dobrym miejscem jeśli chcemy lekko zjeść / przekąsić i napić się zimnego piwka bądź innego alkoholu zarówno na niezobowiązującym spotkaniu, formalnym obiedzie rodzinnym (bądź służbowym) czy zwykłym posiedzeniu ze znajomymi.

P.S. Imbryk serwuje również pyszne lody gałkowe z zewnętrznego okienka (polecam lekturę o chełmskich lodach tutaj)

OCENY  

(1 – TRAGEDIA, 2 – SŁABO, 3 – OK,  4 – BARDZO DOBRZE, 5 – REWELACJA)

lokal / wystrój 4,5
wielkość porcji 3,5
smak 4
obsługa 3,5
cena / jakość 4

SUMA 19,5 (tutaj sprawdzisz co się składa na oceny)

Polub bezfarmazonu na facebooku aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Wszystkie odwiedzone miejsca w Chełmie znajdziesz tutaj

One thought on “Kawiarnia, lodziarnia i restauracja w jednym – Imbryk Cafe & Lunch – CHEŁM, ul. Edwarda Łuczkowskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s