Jedzenie Rankingi

Przegląd bezmięsnych ofert w McDonald’s, KFC i Burger Kingu

Naprzeciw trendowi ograniczającemu spożycie mięsa wychodzą nie tylko slow-foodowe restauracje, ale również sieciowe fast-foody. W związku z tym przyjrzeliśmy się polskiej ofercie i poczyniliśmy ekspresowe podsumowanie tematu. 

Tak dla jasności, nie jesteśmy fanami jedzenia w sieciówkach chociaż wszystko jest dla ludzi i owszem czasem nam się zdarza. Nikogo jednak do tego nie namawiamy, a celem tego zestawienia jest pokazanie, że osoba będąca na diecie bezmięsnej również i w takim miejscu może zaspokoić głód. 

Zdjęcia są jakie są, gdyż konsumpcja odbywała się zazwyczaj późniejszymi wieczorami kiedy do dyspozycji mieliśmy tylko aparaty w telefonach. 

oferta i kwoty aktualne na czas publikacji tego postu czyli styczeń 2020

 


Mc Donald’s 

Mc Donald’s postawił na roślinną odmianę swojej kultowej kanapki czyli wyczekiwanego przez wiele osób w sezonie zimowym Drwala. 

img_0039img_0040

W Drwalu Vege w kwocie 16 złotych mistrzem ceremonii jest kotlet z soczewicy i komosy ryżowej w towarzystwie sosów i przypraw, prażonej cebulki, sałaty oraz oczywiście topionego sera w złotej panierce

Niestety jarski, bezpłciowy, suchy kotlet rozczarowuje na całej lini. Czyż to nie on powinien być nośnikiem smaku? Niestety w vege opcji czuć tylko ser i pszenną, serową bułkę. Nawet sosu jest za mało czego nie powiedziałbym nigdy o żadnej innej kanapce w Maku.

Daleko Vege Drwalowi do oryginału, oj daaaaleko – kolejny raz po niego nie sięgnę.


KFC

KFC w cenie 17 złotych proponuje burgera Halloumi, który oprócz ciągnącego się cypryjskiego sera zawiera sos truflowy, chrupiącą sałatę, pomidorki koktajlowe, czerwoną cebulkę i rukolę. Jeśli ktoś nie lubi słodkiej bułki brochie to drugą opcją z tymi samymi składnikami jest wyceniony o złotówkę niżej Twister Halloumi. 

O tym, że wciąż niezbyt wiele ludzi zamawia te vege eksperymenty świadczy fakt, że za każdym razem trzeba na nie odczekać co najmniej pięć minut. 

Smak? Powiedziałbym, że znośny. Miękki ser niemalże rozpływa się w ustach, a (zbyt) mocny aromat trufli nie daje o sobie zapomnieć.

W tej cenie spodziewałem się jednak czegoś odrobinę większego. Nie ma mowy, żeby rosły gość cokolwiek tą kanapką czy pitą pojadł, a i drobniejsza kobieta po raptem sześciu czy siedmiu gryzach może czuć niedosyt. 


Burger King

W stawce jest również Burger King ze swoim Rebel Whopperem, który tuż po listopadowej’19 premierze wywołał sporo zamieszania w mediach. No, bo jak to BK śmie wprowadzać bugsa roślinnego i smaży go na tych samych grillach co mięsne? Ale halo! BK nigdy nie twierdził, że Rebel to burger wegetariański.

img_0130img_0128

Powiem więcej. Bardzo dobrze, że jest Rebel jest smażony na tych samych grillach, bo dzięki temu zabiegowi ma ten specyficzny ogniowy zapach i tłuszczykowy posmak. Oczywiście nie jest tak świetny jak prekursor Whooper (w porównaniu do świetności burgerów ze śmieciówek oczwiście). Kosztuje połowę tego co konkurenci i jest tej samej wielkości co przytoczona wcześniej serowa kanapka z Kentucky Fired Chicken. 

Według mnie wśród fast-foodwów najlepszą alternatywą dla ograniczających mięso jest właśnie Rebel


P.S Jeśli złapie Was ochota na coś mięsnego z baru szybkiej obsługi, ale jednocześnie zechcecie obciąć kalorie to polecamy ten wpis. 


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

 

*zdjęcie główne pochodzi ze strony  freepik.com

5 komentarzy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: