Kapitalne wnętrze i niezła kuchnia – Projekt Strzelnica – KRAKÓW, ul. Królowej Jadwigi

No i znowu zawitaliśmy do Strzelnicy 🙂 Tym razem wraz z przyjaciółmi w połowie grudnia 2018 postanowiliśmy wspólnie zjeść coś dobrego.

Dziewczyny zamówiły menu świateczne (przystawka, zupa, drugie danie i deser) w cenie 79 złotych, a chłopaki popuścili wodze fantazji i powybierali to na co mieli ochotę z ogólnej karty.

  • żurek z jajkiem (13 PLN). Gorący, z połową jajka, bez ziemniaków, ale z bardzo dużą ilością kawalków kiełbachy.

img_8986

  • krem z pieczonych warzyw (12 PLN). Przez pieprz i inne przyprawy charakterny i zapadający w pamięć.

img_8985

  • barszcz czerwony (ze świątecznej wkładki). Kwaśny, intensywny, mocny i pieprzny. Uszka z miękkim ciastem i niezłym mięsnym środkiem.

img_8984

  • pierożki z krewetkami i imbirem z sosem sezamowym (22 PLN) pomysłowe i nieoklepane. Ciemne, miękkie ciasto skrywało zmielone krewetki i zioła.

img_8979img_8983

  • carpaccio z kaczki z wiśniowym dressingiem (ze świątecznej wkładki) zmyślne, aczkolwiek przez sporą ilość kwaśnego sosu, smak drobiu był niemalże niewyczuwalny.

img_8982img_8981

  • śledź z chlebem piernikowym, przyprawami korzennymi i oliwkami (18 PLN)  był jednym z lepszych rybnych talerzy jakie ostatnio jadłem (a trochę ich teraz w trakcie grudniowej #pescovege diety probuję). Ryba niezbyt słona, twarda i nie rozlazła. Z doskonale słodkim sosem z rodzynkami oraz kontrapunktującymi je oliwkami i świetnym chlebkiem dobrze pieściła podniebienie. Brać w ciemno !

img_8980img_8977

  • spaghetti z mulami, pomidorkami koktajlowymi i papryczką chili (28 PLN) pływało w ogromnej ilości palonego masła. Dzięki temu danie świetnie pachniało. Pasta ugotowana w punkt, całość dzięki papryczkom lekko pikantna.

img_8988

  • bigos z karczkiem wieprzowym, karkiem z dzika, wołowiną, suszonymi grzybami oraz śliwką (25 PLN). W kapuście znajdowało się sporo różnych, chudnych mięs. D był zadowolony i pochwalił.

img_8987

  • Wiener Schnitzel z gotowanymi ziemniaczkami i sosem holenderskim (52 PLN) swoje owszem kosztuje, ale to nie jest wieprzowina tylko cielęcina, a za dobrej jakości mięso po prostu trzeba kilka złotych więcej zapłacić. Także plis, nie porównujcie go do świńskich schaboszczaków. DB nie podołał całej porcji.
  • sandacz z marynowanym burakiem, gotowanymi ziemniaczkami i sosem z białego wina (ze świątecznej wkładki). Delikatne mięso właściwie komponowało się z białym, gęstym sosem. Porcja mogłaby być jednak odrobinę większa.

Na zdjęcie nie załapał się tatar francuski (24 PLN). Talerz wyglądał podobnie do tego z pierwszej wizyty, jednak pewna składowa bardzo go od pierwowzoru odróżniała. Chodzi o truflową emulsję, która nie występowała w październikowej wersji, a w tej nadawała siekanej polędwicy cudny aromat.

Dziewczyny zakończyły kolację jabłkowym crumblem ze świątecznego menu, a chłopaki wódką ze Spritem. Tym sposobem każdy był szczęśliwy.

img_8995

Apetyczne smaki i pierwszoklasowa obsługa są receptą na dobre spędzenie czasu. Nie inaczej było w naszym przypadku. Dzięki gustowym i nienachalnym dekoracjom w resto panował ciepły, świąteczny klimat. Kolację zgodnie zaliczyliśmy do ponadprzeciętnie udanych. Wrócimy. 

img_8997


Dzieje się w Krakowie dzieje jeśli chodzi o jedzenie. W tym poście chcielibyśmy Wam przedstawić jedno z naszym zdaniem ciekawszych otwarć tego roku – Projekt Strzelnica!

created by dji camera

Jak sama nazwa wskazuje, restauracja o której mowa powstała w miejscu niegdysiejszej, ale już od dłuższego czasu nieużywanej strzelnicy garnizonowej zbudowanej jeszcze przed wojną w 1887 roku!

Ten zabytkowy budynek po gruntownym remoncie pomieści chyba z setkę gości. W jego centrum znajduje się bar, a nad nim drewniano-szkieletowa antresola. Bez zbędnych błyskotek, kiczowatych aranżacji czy niepasujących do niczego przedmiotów. W sezonie letnim goście mogą zająć miejsca przy stolikach na zewnątrz.

fot. Emilia Stec / MORA Design Studio

Oprócz restauracji w tej samej lokalizacji mieści się też Muzeum Fotografii. Zainteresowani tym tematem, po usatysfakcjonowaniu żołądka mogą również posilić artystycznego ducha 😉

My wpadliśmy tam w kilkanaście osób. Tak dobrze czytacie – KILKANAŚCIE! Wyszło całkiem niechcący – rodzina i znajomi z dziećmi wszyscy w jednym czasie spotkali się na Błoniach i tak się jakoś uzbierało. Całe szczęście chwilę wcześniej udało się zabookować stoliki i obsługa była na takie stado przygotowana.

Uprzejmy kelner wskazał miejsce i rozpoczynając od kobiet podał karty. Do wyboru mamy kilka przystawek i sałatek, dwie zupy, parę makaronów i dań głównych oraz desery.

Fejsbukowe menu znajdziecie tutaj.

No dobrze po kilku akapitach wstępu zapraszamy na małą kulinarną wycieczkę po tym czego udało nam się spróbować:

  • krem grzybowy z oliwą pietruszkową (13 PLN) pokazał jak różne mogą być gusta. B. uznał tą polewkę za przypaloną i niedobrą, a inna konsumentka swoją miskę oceniła bardzo dobrze – jako intensywną i aromatyczną 😉 I weź tu człowieku bądź mądry hehe.

img_7042img_7043

  • sałatka z kozim serem i musztardą pomarańczową (27 PLN) na plus – M. nie miała żadnych zastrzeżeń. 

img_7049img_7051

  • tatar francuski (23 PLN). Czemu francuski? Nie wiem może przez musztardę i kapary? Mięso świetne, dodatki wyważone. Bez zastrzeżeń.

img_7044img_7045

  • tagliatelle z kurczakiem i portobello (23 PLN). Sporo mięsa i kawałków pieczary, bardzo dużo sosu (niektórzy rzekliby iż za dużo), kilkanaście gramów aromatycznego sera. Ocenione przez siostrzyczkę słowem „super”.

img_7054img_7055

  • polędwiczki wieprzowe w cieście francuskim z sosem z palonego czosnku i białymi truflami podane z gotowanymi ziemniakami (31 PLN) zarówno przez K. jak i drugą konsumentkę ocenione celująco. Mięso idealnie w punkt, niesamowicie wonny sos, przedoskonały zielony groszek, ziemniaki ugotowane na tip top. Pyszne danie. 

img_7048img_7047

  • polędwica wołowa z pieczarką portobello, szpinakiem oraz gotowanymi ziemniakami (56 PLN) równie dobra jak danie poprzednie. Super soczysty i pełny w smaku wół przyrządzony dokładnie wg życzenia, spoczywał na niemdłym szpinaku oraz specyficznym estragonowym sosie. Jedyne co bym ulepszył to ekspozycję na talerzu. 

img_7053img_7052

  • papardelle z karczkiem z dzika (26 PLN) B. ocenił wysoko. Mięso wyróżniało się smakiem i nie było przytłamszone przez al-dente makaron ani ser. Pasta godna polecenia. 

img_7050

  • maczanka po krakowsku z ogórkową sałatką (24 PLN) oceniona przez kolegę dostatecznie. Nie spodobało mu się to, iż cała bułka zamoczona była w bardzo mocnym, ziołowym sosie którego nachalny smak czuł jeszcze chwilę po skończeniu jedzenia. Mięso bardzo delikatne i rozpadające się za dotknięciem widelca.

img_7056

  • pierś z kurczaka kukurydzianego z rumianym sosem z marchwią, rozmarynem oraz gotowanymi ziemniakami (28 PLN) posmakowała nie tylko szwagrowi, ale również 2 letniemu K. 🙂 Była soczysta, miękka i nie brakowało jej przypraw. Doskonale komponowała się z słodkawą marchewką i świetnymi ziemniakami. Taki idealny niedzielny obiadowy talerz 🙂 

img_7046

Po tych świetnych daniach nie sposób było nie spróbować choćby kilku deserów:

  • Creme brulee z Żubrówką oraz sorbetem z antonówki (15 PLN) zgodnie ze sztuką, o poprawnej konsystencji i z twardą ale ulegającą pod naporem łyżki skorupką. Sorbet pierwsza klasa, żubrówkowego aromatu nie wyczułem.

img_7057img_7058

  • krem mascarpone z musem czekoladowym (13 PLN) jak dla mnie mistrzowski. Serek nie bardzo słodki i dobrze, bo słodycz nadganiała doskonała gęsta czekolada. Miska „wylizana” łyżeczką do zera 😉

img_7059

  • po dwie gałki lodów dla dzieciaków (10 PLN) – bez oceny, bo weź daj dziecku loda i niech powie że niedobry 😉

img_7060

O kelnerze złego słowa powiedzieć nie można. Doglądał nas i co jakiś czas sprawdzał czy czegoś nam nie brakuje. W kwestii serwowania dań na pewno jeszcze trzeba popracować, bo sam czas oczekiwania na dania główne wyniósł około 45 minut, a rozpiętość pomiędzy pierwszym, a ostatnim niecałe dziesięć. Całe szczęście dzięki świetnemu czekadełku z drożdżowych chlebków daliśmy radę 😉

Samo jedzenie? No cóż tu więcej pisać. Jeśli przeczytaliście uważnie to już wiecie, że jest świetne – aromatyczne, smaczne, ciekawe i miłe dla oka.  Dania są odpowiedniej wielkości, a ich jakość odpowiada cenom w karcie.

Zmotoryzowanych na pewno zainteresuje informacja, że resto posiada spory parking, a rodzice ucieszą się z kącika zabaw dla swoich pociech.

Ze spojonym sumieniem polecamy Strzelnicę nie tylko na szybki obiad, ale również na dłuższe posiedzenie np imprezy rodzinne czy firmowe. Zasłużona wysoka ocena końcowa. 


  • www: https://www.facebook.com/wietnamkrk/
  • napój do śniadania w promocji: brak śniadań
  • lunche: ?
  • parking: prywatny restauracyjny
  • kącik dla dzieci: wydzielony kawałek podłogi z zabawkami i namiotem 🙂
  • taras / ogródek: dostępny

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 5
wielkość porcji 3
smak 4
obsługa / serwis 4
cena / jakość 4


SUMA 20 (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

7 myśli w temacie “Kapitalne wnętrze i niezła kuchnia – Projekt Strzelnica – KRAKÓW, ul. Królowej Jadwigi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s