Śniadanie na Avii – Czyżyk – KRAKÓW, ul. Orlińskiego

O Czyżyku dowiedzieliśmy się przypadkiem z fejsa. Zachęceni informacją o wprowadzeniu śniadaniowego menu wpadliśmy tam we czwórkę w niedzielne południe we wrześniu 2018. 

img_6103

Pogoda była piękna, więc zasiedliśmy przy jednym ze stolików na zewnątrz. W przypadku brzydkiej aury, do dyspozycji jest też kilka stolików w środku.

Czyżyka odwiedziliśmy w dzień śniadaniowej premiery, więc jak zapewne się domyślacie, nie byliśmy jedynymi gośćmi. Za barem uwijały się trzy albo cztery osoby i mimo sporej ilości oczekujących, cały proces od zamówienia do wydania zamknął się w 25 minutach.

Poniżej krótka migawka czym ten Czyżyk z Czyżyn 🙂 nas nakarmił:

  • śniadanie Czyżyk (15 PLN) – trzy pasty (z czterech do wyboru) + sporo chleba + dwa marynowane warzywka – w naszym przypadku papryka i bakłażan. Co do past to sam nie wiem, która była dla mnie najlepsza, ale postawiłbym na lekko pikantny dyniowy hummus – chociaż ta jajeczna i awokado równie dobre.

Owszem świeże to było i smaczne, ale jakoś tak kurcze MAŁO – no chyba, że ktoś zje tą 1/3 chleba to wtedy konkretnie się posili. Przydałoby się jakieś urozmaicenie: dwa plasterki sera, dodatkowe warzywko, fasolka? No bo tak sam chleb jeść ze smarowidłami? Doskonale by tu wjechał nawet za kilka zeta więcej jakiś nie-vege dodatek typu ciepła kiełbaska albo parę plasterków dobrej szyny.

img_6100img_6101img_6106

  • podgrzany bajgiel z salami, serkiem i cebulką za 9 czy 10zł. Podobno wypiekany na miejscu, powiem Wam że niezły – ciepły, chrupiący, posypany sezamem. Dodatki też spoko, chociaż ja lubię charakterniejsze salami.

img_6105img_6107

  • kanapka miesożercy (albo jakoś tak) za chyba osiem złotych. Dwie kromki wraz z sałatą oraz smacznym sosem w środku. Bardzo proste i niewyrafinowane – nie powiem, żeby jakoś specjalnie mnie porwały. Zresztą widać po zdjęciu, że jakieś takie lekko smutne… Nie były złe, tylko takie za mało fantazyjne, a może się po prostu napaliłem na coś innego przez tą górnolotną nazwę?

img_6102

  • tosty z salami – no czegoż można wymagać od tostów? Dobrze wyważone składniki, chrupiący chleb nie „dusił” mięsiwa i sera – wporzo. Nie pamiętam dokładnie ceny, ale chyba koło dyszki.

img_6104

Cenną informacją jest to, iż w każdym zestawie śniadaniowym (a oprócz wymienionego powyżej są chyba jeszcze dwa inne na słodko) jest herbata albo kawa. Tej drugiej nikt niestety nie spróbował, ale herbata z cytryną w większej filiżance odebrana positivo.

Na pochwałę zasługuje również postawa właścicielki (jak domniemam), która delikatnie wypytywała gości o feedback po konsumpcji.

Trzymamy kciuki i kibicujemy, że lokalna społeczność doceni starania i będzie się zjawiała na śniadaniach. Dla nas to był pierwszy raz, ale raczej nie ostatni –  lata fama, że mają bardzo dobre wypieki i słodkości z naturalnych składników. Kiedyś wpadniemy je sprawdzić 🙂

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3,5
wielkość porcji 3-
smak 3
obsługa 3,5
cena / jakość 3,5

SUMA 16,5- (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)

Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

Jedna myśl w temacie “Śniadanie na Avii – Czyżyk – KRAKÓW, ul. Orlińskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s