Bieńczyce Jedzenie Kraków Kuchnia azjatycka Restauracja Sushi

Sushi Royal – KRAKÓW, os. Dywizjonu 303

Ileż to słyszałem pozytywnych opinii o suszarni znajdującej się nieopodal bieńczyckiej pizzerii Trattoria di Buffala.

W miesiącach od listopada’20 do lutego’21 zamawiałem stamtąd kilkukrotnie sushi, pad-thai’e czy rameny.

Za pierwszym razem po spacerowym cardio w Przylasku Rusieckim zadzwoniliśmy celem złożenia zamówienia. Po 45 minutach zatrzymaliśmy się przy ulicy (tak, auto można zaparkować dosłownie przed wejściem – miejsca wzdłuż jezdni jest sporo) i odebraliśmy papierową torbę.

Niecałe dziesięć minut później, naszym oczom ukazały się takie oto wyroby.

Oprócz sushi zamówiliśmy zupę oraz Ramen. Pozwólcie, że to od nich zacznę tę recenzję.

  • misoshiru tofu to shitake (9 PLN) zwierała rzeczone składniki zalane bulionem dashi z wyczuwalną pastą sojową. Bardzo dobra polewka w adekwatnej do jakości i wielkości cenie.
  • opowiastkę o Ramenie Gyuniku (31 PLN) warto zacząć od jego opakowania. Kosztujący 3,5 PLN pojemnik składa się z dwóch komór – w górnej są składniki stałe, w dolnej bulion. Nie musicie posiadać w domu głebokiej misy – wystarczy, że wierzchnią część zalejecie cieczą z dolnej.

Zasługującą na wspomnienie opcją jest możliwość wybrania rodzaju makaronu. Oprócz typowego dla ramenu cienkiego i sprężystego (Royalowy, mimo iż nie robiony na miejscu całkiem mi podszedł), możecie poprosić udon. Wzięliśmy z tym pierwszym i decyzji nie żałowaliśmy

K. przestraszyła się przyrządzonej rare marynowanej polędwicy wołowej – ja do miękkiego mięsa nie miałem żadnych zastrzeżeń. Jajka natomiast jadłem dużo lepsze – tutejszym dwóm połówkom brakowało jakiejkolwiek kremowości. Ramen kojarzy mi się ze smakową wielowymiarowością. Tutaj, owszem widziałem w misce dymkę, kukurydzę, tykwę, grzyby shimeji i pora, ale cóż z tego skoro cały smak i zapach zdominował sezam oraz olej z palonego czosnku. Jestem ciekaw jak się to przedstawia w wersji rybnej…

Jeśli chodzi o sushi to poprosiliśmy trzy relatywnie proste zestawy uramaków.

  • tamago sake yaki (26 PLN) – łosoś pieczony, awokado, serek philadelfia. Role owinięte omletem w sosie teriyaki.
  • najprostsze w menu Yakai (20 PLN) – rzepa, tykwa, marchew obtoczone w czarnym i białym sezamie.
  • Chizu Sake (22 PLN) – łosoś, ogórek, serek philadelfia, szczypior.

O rolkach mogę powiedzieć tylko i aż tyle, że smakowały okey. Na ogół za pierwszym razem staram się wybierać te najprostsze z możliwych. Czemu? Przy małej ilości „zakłócaczy” można dobrze poczuć ryż. Royalowy nie powalił – perłowy i krótkoziarnisty, o wyważonym balansie słodkości i kwasowatości, ale niestety twardości przywodzącej na myśl sklepowego gotowca – zbyt mocno się opierał zębom.

Miesiąc później (grudzień 2020) złapałem bestialską ochotę na padthai. Zamówiłem wersję z krewetkami (35 PLN wraz z opakowaniem). Oprócz sześciu sztuk jędrnych, średniej wielkości bezkręgowców w tajskiej misce z w towarzystwie makaronu ryżowego odnalazłem świetne, słodkawe tofu, jajko, oczywiście tłuczone orzeszki oraz świeże warzywa w słodko-kwaśno-rybnym sosie.

Mając w pamięci wersję z krewetami, kilka tygodni później końcem stycznia 2021 poprosiłem o michę z tofu (32 PLN z opakowaniem). Mimo że takowa oficjalnie w karcie nie występuje, szef kuchni zgodził się zrobić, a ja kolejny raz zjadłem jeden z najlepszych padtajów ever. Tofu było tak nieskazitelnie miękkie, że ciężko było je złapać pałeczkami – mocniejszy ścisk i się rozpadało. Reszta składników, tak jak w przypadku opcji z krewetkami, super aromatyczna i przedobra.

 W drugim tygodniu lutego 2021 na warsztat wpadły inne royalowe rolki: nori maki sashimi mix ryby 6 sztuk (34 PLN). Główne skrzypce gra łosoś, tuńczyk i dorada akompaniowane przez ogórka, słodką tykwę, awocado i sos sojowo – sezamowy. I teraz pytanie za sto punktów czy to na pewno sashimi czy jednak sushi? Jakby nie patrzeć sashimi to serwowane oddzielnie surowe kawałki ryb. W opisywanym przypadku owe rybiszcza włożono wraz warzywami do nori – czy taka kombinacja dalej może być sashimi? Kwestia sporna.

Wracając do sushi identyczny set z miksem trzech ryb można również zamówić w tempurze. (w tej samej cenie co powyżej opisane bez tempury czyli 34 PLN). Oczywiście w tym wypadku nie ma już mowy o sashimi gdyż rolki potraktowane są obróbką cieplną, więc i rybki nie są już w stanie surowym.

Zestaw bez panierki smakował zdecydowanie lepiej. Tempura nie miała jakiejkolwiek chrupkości i zapomniano o jakże wartościowym kruszcu jakim jest sól – rolki wyszły strasznie nijakie – bez sosu sojowego i wasabi słabiuteńkie. Plus za dobry imbir oraz świeże, kremowe rybiszcza. A jak z syceniem? No cóż nie ma co owijać w bawełnę – pierścienie nie należą do największych, a klejone są bez ryżu więc nie posilą Was jak standardowe sushi owy węglowodan zawierające.

To co za każdym razem kłuje mnie w oczy, to rzadko spotykane opłaty dodatkowe: za plastiki na sushi, miski na rameny, a nawet papierowe torby, brakuje tylko opłat za pałeczki. Jeśli zamówicie kilka różnych pozycji, nie zdziwcie się że za opakowania zapłacicie dodatkową dyszkę.

Jak oceniam Royal w pięciostopniowej skali? Sushi i „sashimi” na 3, „padtaje” na 4+. Oceny końcowej na razie nie wystawię gdyż za każdym razem z racji #covid19 brałem na wynos i konsumowałem w domu lub aucie. Nie mogę się więc ustosunkować do kwestii lokalu i obsługi. Tym co do tej pory testowałem czuję się zachęcony do powrotu i jeśli tylko wróci taka możliwość wpadnę zjeść jak człowiek przy stoliku. Ba, ja już nawet wiem co zamówię: rybny ramen i jedne z topowych uramaków.


  • www: https://www.sushiroyal.pl/
  • śniadania: brak
  • oferta lunchowa: brak
  • parking: darmowy wzdłuż ulicy
  • kącik dla dzieci: ?
  • ogródek / taras: ?

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój
wielkość porcji
smak
obsługa
cena / jakość

OCENA KOŃCOWA:     (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

 

2 komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: