Jedzenie Kazimierz Kraków Kuchnia europejska Restauracja

Niebo w gębie Hawaii & Polynesian Canteen Bar – KRAKÓW, ul. Krakowska

Kiedy z każdego foodiesowego instagramowego konta dosłownie wylewały się zdjęcia prezentujące foodporn najwyższych lotów w postaci hot doga z ośmiornicą, wiedziałem że to tylko kwestia czasu jak i my weźmiemy to miejsce pod lupę.

Jak to zwykle u nas z nowymi miejscami bywa, odczekaliśmy chwilę i pierwszy raz do tego super zielonego miejsca zawitaliśmy końcem sierpnia 2020.

Po błyskawicznym zapoznaniu się z kartą i opisami poszczególnych pozycji, wyczuliśmy że trafiliśmy do bardzo komfortowego i super luźnego, nieskrępowanego żadnymi sztywnymi regułami miejsca.

Zdecydowaliśmy się na dwie pozycje, drina i deser do podziału. Minutę po złożeniu zamówienia dostałem taką oto prześliczną surfingową dechę ze spoczywającymi na niej pałeczkami. Może to szczegół, ale przyznacie że cieszy oko.

Beach Please (26 PLN), mimo że słodki jak wiadro miodu, o dziwo trafił w moje gusta. Nie będę jednak ściemniał – wyglądem mi nie spasował – cóż tu prawić, babski taki!

Mimo pełnego obłożenia lokalu, jedzeniem napawaliśmy się już po piętnastu minutach od zamówienia.

Hawajskie Chirashi to najdroższa pozycja z karty. Wyceniona na 37 złotych micha łączy w sobie składniki mięsne, rybne i wegańskie. Mielone kotleciki drobiowe z sowitą dawką gałki muszkatułowej oraz sosu teriyaki i sezamu, świetny łosoś i wszelakie warzywa. Na zdecydowaną uwagę zasługują UWAGA marynowane i pieczone (albo na odwrót) pokrojone w kostkę niebiańskie kawałki arbuza (wizualnie przypominające surowego tuńczyka). Po zniszczeniu wizualnej otoczki i wymieszaniu składowych z mango – majonezowo – limonkowo – kolendorwym sosem jadłem jakby jutra miało nie być!

To jedna z najlepszych misek jakie dane mi było konsumować w grodzie kraka.

K. jako niepoprawna fanka krewetek w każdej postaci (oby tylko bez głów) karmiła się shrimpami w chrupiącej panierce (34 PLN). Dobre, ale sześć sztuk z morelowo – limonkowym sosem za 34 złote nie jest interesem życia.

Przez relatywnie małe porcje, nasze podniebienia uraczyliśmy dodatkowo hawajskim sernikiem z białej czekolady (19 PLN) na miękkim herbatnikowo – orzechowym spodzie w akompaniamencie łamiącego ogólną słodycz morelowo – brzoskwiniowo – limonkowego sosu.

Na wystawienie ocen jest za wcześnie, ale na bank wrócimy do tego kolorowego miejsca celem spróbowania kolejnych dań i drinków (tym razem bardziej męskich).


  • www: https://www.facebook.com/niebokrakow/
  • śniadania: brak
  • oferta lunchowa: brak
  • parking: publiczny płatny przy ulicach obok
  • kącik dla dzieci: brak
  • ogródek / taras: kilka stolików przy ulicy Krakowskiej

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój
wielkość porcji
smak
obsługa
cena / jakość

OCENA KOŃCOWA:     (jak przyznajemy szczątkowe oceny?)


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

 

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.

 

2 komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: