Bar Dębniki Jedzenie Kraków Kuchnia europejska Ocena końcowa: (3) Jest OK Ogródek

Leżak, lemoniada i widok na Wawel – Forum Przestrzenie – KRAKÓW, ul. Marii Konopnickiej

Chyba nikogo nie zaskoczę pisząc, że Forum jest miejscem popularnym i lubianym. No bo przy Wiśle, bo widoki na Wawel piękne, bo fajnie tak po jeździe na rolkach czy rowerze klapnąć na leżaku, bo mają lemoniadę w karafkach. Można też pyknąć w pingla, wypić niestandardowego browca lub napój. W czasach przedkoronowych grywali tam DJe, odbywały się koncerty, wystawy, zloty foodtrucków, targi, kiermasze, festiwale, imprezy, a nawet kino letnie.

Niewiele osób wie, że budynek w którym znajduje się opisywana klubokawiarnia w latach 90-tych był jednym z najnowocześniejszych i najbardziej skomputeryzowanych 4* hoteli w Europie. System rezerwacji i obsługi oparty był na amerykańskich komputerach NCR, a program napisali polscy programiści. Goście mieli do dyspozycji basen, sauny, SPA, solarium, kort tenisowy, dwie restauracje i kilka sal konferencyjnych. W 2002 roku Hotel Forum zamknięto, a jako przyczynę podano nasiąkanie fundamentów i zalewanie piwnic i garaży spowodowane błędem konstrukcyjnym.

Dosyć historii, czas przejść do konkretów.

Wieczorowo – nocną porą w czerwcu 2020 wraz z R. otworzyliśmy sezon leżakowy. Do piw Fortuna zamówiliśmy dwie pizze:

  • Trzy sery (29 PLN)

img_3709

  • Parma (32 PLN)

img_3708

Obydwie dokładnie takie jakich spodziewałbym się do piwa na leżaku. Cienkie ciasto, wyczuwalne sery, dobra szynka, trochę za gęsty sos pomidorowy. Ogólnie dobre wypełniacze żołądka. Nie są to placki na które jechałbym specjalnie z drugiej części miasta, ale do alko posiedzeń jak najbardziej w porządku.

A nocne powroty owocują takimi oto fotami 🙂

img_3759


Podczas jednej z imprez w grudniu 2017 spróbowałem piekielnie pikantnej pizzy Delikates (29 PLN)  z salami, mozarellą, parmezanem, ricottą oraz grillowaną papryką.

Placek co tu dużo gadać w trakcie biby okey, ale tak typowo kolacyjnie na posiedzenie przy pizzy wolę te miejsca.

img_0034

Forum lubię i szanuję jako miejsce do posiedzenia na znajomymi przy browcu czy lemoniadzie, a jak wiadomo nieodłącznym elementem takich posiedzeń jest właśnie jedzenie. I jeśli potraktujecie strawę jako dodatek do picia (a nie priorytet), nie przeszkadzają Wam dzikie tłumy i specyficzna atmosfera to Forum jest godne polecenia. 

Jeśli chcecie przeczytać kilka akapitów więcej o jedzeniu przewińcie ten post poniżej map na sam dół o zobaczycie wpis z maja 2017.


  • www: http://www.forumprzestrzenie.com/
  • śniadania: dostępne
  • lunche: w kwotach do 25 złotych sporo opcji w menu
  • parking: prywatny płatny za szlabanem lub płatny miejski pon-sb przy ulicach obok
  • kącik dla dzieci: brak
  • taras / ogródek: w Forum jest chyba największy ogródek z leżakami w Krakowie

OCENY (1-TRAGEDIA 2-SŁABO 3-OK 4-BARDZO DOBRZE 5-REWELACJA):

lokal / wystrój 4 (za leżaki i ogólny zewnętrzny leżakowy anturaż)
wielkość porcji 3
smak 3
obsługa 3
cena / jakość 3

OCENA KOŃCOWA:  3,2 / 5  (tutaj sprawdzisz co się składa na oceny)

Screenshot 2020-06-03 at 00.26.30


Polub bezfarmazonu na Facebooku i Instagramie aby być na bieżąco z nowymi postami.

Zobacz pełną listę odwiedzonych przez nas miejsc albo sprawdź je wszystkie na posegregowanej wg ocen mapie Krakowa i okolic.


RECENZJE SPRZED PONAD TRZECH LAT

W któryś majowy 2017 weekend  udało mi się co nieco z gastrooferty spróbować. Na wstępie plus za przejrzystość karty z wydzielonymi sekcjami oraz graficznymi znacznikami alergenów, pikantności czy możliwości spożywania przez vegetarian / vegan (tutaj).  Zamawiamy przy barze, płacimy i dostajemy wibrująco – piszczące ustrojstwo, które zaczyna wydawać dźwięki kiedy nasze jadło jest gotowe. Warto również zaznaczyć, iż kuchnia piecze pizze aż do 2giej w nocy.

img_4407

U przemiłego barmana zamówiliśmy dwa zestawy lunchowe z zupami (20 PLN) oraz kanapkę z kurczakiem i frytkami (22 PLN), oprócz tego piwa, lemoniady i takie tam zaspokajacze pragnienia. Po około 15 minutach urządzenia zawibrowały, a panie przy barze wydały polewki:

  • zupą dnia był słodkawy, gorący i bardzo delikatnie pikantny  krem z batatów – fajna zupka fajna;
  • I. skusiła się na orzeźwiający chłodnik z botwinki. Kwaśna śmietana, kiszony barszcz oraz kozi ser nadawały polewce mocy i wyrazistości. Obie miski wypełnione były raptem w 60%  ich pojemności.

img_4408

Po kolejnych 20 minutach urządzenia znowu zaczęły wydawać piski i do odbioru pojawiły się drugie dania zestawów lunchowych:

  • zapiekanka z młodych ziemniaków, szparagów i sera owczego wraz z sałatką była wyborem K. Fajnie przypieczona skórka, miękki środek z wyczuwalną szparagową nutą. Porcja dobra dla dziewczynki albo ważącego 60kg chłopaka.

img_4411

img_4410

  • curry z młodej marchewki z brązowym ryżem wg menu zawierało też kurczaka. Owszem kurczak był, ale w porcji takiej mini, że D. miał spore problemy żeby się go tam doszukać. Zjadł do zera co znaczy, że mu smakowało, ale stwierdził, że w brzuchu nawet tego nie poczuł.

img_4412

img_4413

Już przy odbiorze drugich dań okazało się, że pojawił się problem z moją kanapką i trzeba będzie „jeszcze chwilkę” poczekać. Czas mijał, a mojej kanapki (22 PLN z frytkami) wciąż nie było – bezduszne urządzenie nie wydawało żadnych dźwięków, a głód pilił niemiłosiernie. Delegacja w osobie K. poszła sprawdzić status, a przy barze usłyszała od lekko zdezorientowanej Pani, że jest zamieszanie na kuchni „bo bloczek nie wyszedł” i trzeba jeszcze 10 minut poczekać.

Z 10 zrobiło się 20 (60 od samego zamówienia), ale w końcu się doczekałem – kanapka była gotowa. Na start podjechałem do frytek – super dobre i chrupiące z wyraźnym miąższem. Potem na ruszt wskoczył soczysty, około 100 gramowy kawałek dobrze przyprawionego kurczaka wspieranego przez jajko, boczek w syropie klonowym, sałatę i ser lazur. Wszystko to upchane w słodkiej bułce typu Brioche, bułce która niestety zadaniu nie podołała i po paru już gryzach wszystkimi jej stronami wylewał się doskonały sos dynamite.

Porcja była w sam raz, nie mogę narzekać. Sandwich był naprawdę bardzo smaczny i nietuzinkowy, ale nie dało się tego zjeść na leżaku przy stoliku wysokości dwóch palet. Spróbujcie jeśli jesteście masochistami, ale pamiętajcie żeby zabrać duuużo serwetek.

img_4414

img_4415

Jak więc spuentować doznania jedzeniowe? Kuchnia jest całkiem apetyczna i niesztampowa jednak porcje lunchowe mogłyby być większe. Tak wiem, wiem w menu jest napisane jak byk, że to lunch – mimo wszystko wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że dania powinny urosnąć minimum o 30%.

Co do czasu oczekiwania mogłem mieć pecha i fakt trafiłem rzeczywiście na ciężki dzień, bo ludzi było sporo, ale czyż nie jest tam tak zawsze w ciepłe, weekendowe popołudnia?  Forum otwarte jest od 2013 roku, więc tłok nie może być usprawiedliwieniem niesprawnie działającego „systemu” obsługi zamówień.

Na browar czy lemoniadę będę wracał, ale z powodu nie do końca satysfakcjonujących porcji lunchowych i czasu oczekiwania, jedzenie raczej sobie podaruję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: