Nijako i bez polotu – Rzeźnia Ribs on fire – KRAKÓW, ul. Plac Dominikański

Pomysł na szybkie wyjście z chłopakami z pracy na stejka i piwo w listopadzie 2016 zaowocował tym, że znaleźliśmy się we czterech w Rzeźni na Placu Dominikańskim.

Dominującym kolorem lokalu jest czerwony, dzięki „oczojebnym” szyldom z daleka wygląda trochę jak klub go-go.

Czytelene nenu  tak jak lubię mieści się na dwóch stronach jednej większej kartki (dostępne tutaj)

img_1479img_1480

img_1481

W oczekiwaniu na M. zamówiliśmy przekąski.  Nad białą kaszanką (bez krwi) podaną wraz z ogórkiem kiszonym oraz kromkami pszennego chleba (9PLN) nie ma co się rozwodzić – poprawna.

img_1482

Zupą dnia była cebulowa (12PLN) na wywarze z wina z ogromną ilością cebuli właśnie i grzankami, bez sera który bardzo często pływa na wierzchu tych polewek.

img_1484

Totalną wpadką była sałatka z rostbefem. Ogromna porcja różnych sałat podanych jak dla królika – sporo twardych kawałków bez żadnego sosu. Sytuacji nie ratowała ani wołowina której było raptem 5 plastrów, ani dodatki w formie pestek dyni lub pomarańczy.

img_1483

Po pokonaniu pierwszego głoda i zamówieniu drugich dań mieliśmy bardzo dużo czasu żeby pogadać o wszystkim, bo czekaliśmy dokładnie 55 minut! Za sytuację zostaliśmy przeproszeni przez miłą kelnerkę, która często sprawdzała czy u nas wszystko w porządku. Doradzała też w wyborze piwa którego w Rzeźni jest niezły arsenał.

Zamówiliśmy trzy steki z wołowiny plus stek z tuńczyka. Moja polędwica wołowa 180g podana wraz z masłem czosnkowym (43PLN) i dodatkami: grilowanymi warzywami (13PLN) i pieczonym ziemniakiem (7PLN). Mięso było medium tak jak chciałem, niegumiaste, niespalone, pachnące grillem – w porządku. Bardzo fajny pomysł na zrobienie ziemniaka, który miał słoną, chrupiącą skórkę. Z warzyw zapamiętałem bardzo wyraźną cykorię.

img_1485

img_1490

F. do swojego steka zamówił frytki (9PLN):

img_1489

Sz. wybrał Ribeye (59PLN) – czyli antrykot z tłuszczykiem w środku z tymi samymi dodatkami co moje.  Poziom wysmażenia sporej wielkości mięsa (330g wg karty) budził jednak wątpliwości – miał być medium, ale był jednak bliżej rare.

img_1486

img_1491-1

P. chciał zjeść fit i zamówił 200g steka z tuńczyka (52PLN) wraz z frytkami z batatów (13PLN). Porcja zniknęła w 5 minut i zastanawiał się gdzie później pójdzie na kebaba 😉 Niska kaloryczność zestawu nie zapełni głodnego faceta, nie ma co się oszukiwać – P. wyłamał się z szeregu „mięsozamawiaczy” i dostał nauczkę.

img_1488

Po wizycie jestem na siebie zły, bo  nikt z nas nie spróbował żeberek z których słynie Rzeźnia. Zamówione dania powiedzmy sobie szczerze wypadły średnio, spodziewałem się czegoś więcej. Mam wrażenie, że cena do jakości otrzymanych potraw nie była adekwatna. Godzinny czas oczekiwania zdecydowanie nie wpływa pozytywnie na moją opinię.

Wszystko było takie sobie i w żaden sposób nie porwało. Jak kiedyś sprawdzę firmowe żeberka to kto wie, może moje nieprzychylne nastawienie się zmieni, na teraz nie polecam.

http://www.restauracjarzeznia.pl/index.php/pl/

OCENY (1-TRAGEDIA  2-SŁABO  3-OK  4-BARDZO DOBRZE  5-REWELACJA):

lokal / wystrój 3,5
wielkość porcji 3
smak 3
obsługa 3,5
cena / jakość 3

SUMA 16 (tutaj sprawdzisz co się składa na oceny)
Rzeźnia Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

2 myśli w temacie “Nijako i bez polotu – Rzeźnia Ribs on fire – KRAKÓW, ul. Plac Dominikański

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s